Abramsy: W Dęblinie baza naprawcza. Szef rządu: Partnerstwo z USA jedyną drogą.

W Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 1 w Dęblinie zostanie utworzone Autoryzowane Centrum Obsługi Technicznej Silników dla czołgów Abrams, jako trzecia tego typu placówka na globie – wynika z umowy, która została podpisana w poniedziałek pomiędzy WZL-1 i amerykańskim przedsiębiorstwem Honeywell.

W Dęblinie powstanie centrum serwisowe silników do czołgów Abrams. Premier: Nie ma alternatywy dla współpracy polsko-amerykańskiej

fot. Ministerstwo Obrony Narodowej / / Twitter

Sygnatura dokumentu miała miejsce w obecności premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Ministerstwo Obrony Narodowej podkreśla, że wspomniane centrum obsługi stanie się trzecim na całym świecie oraz jedynym w Europie miejscem, które będzie posiadało uprawnienia do przeprowadzania serwisu silników AGT1500, które są używane przez czołgi Abrams.

Planowana inwestycja uwzględnia dostosowanie infrastruktury technicznej, zagwarantowanie przeszkolenia załogi oraz skompletowanie zapasów części wymiennych w celu wykonywania napraw tych silników.

Finalnie Polska ma otrzymać 366 czołgów Abrams, z czego 250 w ulepszonej wersji M1A2 SEPv3 i 116 w starszej wersji M1A1. Dostawy czołgów Abrams w starszej wersji zostały już sfinalizowane, co umożliwiło m.in. na szybkie uzupełnienie pewnych strat, które zaistniały po przekazaniu ponad 300 starych czołgów z Wojska Polskiego siłom ukraińskim. Czołgi z tej drugiej partii są aktualnie dostarczane dla wojska.

Premier: Współpraca polsko-amerykańska i europejsko-amerykańska jest niezastąpiona

Szef rządu Donald Tusk zaakcentował w poniedziałek, że nie istnieje alternatywa dla dobrych stosunków i kooperacji polsko-amerykańskiej oraz europejsko-amerykańskiej. Dodał również, że Polska zawsze będzie oczekiwać od sprzymierzeńców tego samego, co sama im oferuje – respektu i przewidywalności.

– Obowiązkiem nas wszystkich bez wyjątku jest troska o to, aby kooperacja transatlantycka, niezależnie od rozmaitych politycznych perturbacji, przetrwała ten burzliwy czas – oznajmił premier w trakcie uroczystości. Zaznaczył, że nie ma innego rozwiązania niż przyjaźń i współdziałanie polsko-amerykańskie i europejsko-amerykańskie.

Podkreślił, że Polska niezmiennie będzie oczekiwać tego samego, co sama okazuje w stosunku do bliskich sojuszników – poszanowania i stabilności.

Tusk wspomniał, że ma nadzieję, iż kooperacja ze Stanami Zjednoczonymi będzie zawsze oparta „na tak stabilnych podstawach”. – Oczekujemy tego od naszych aliantów, nie bez powodu. Oczekujemy tego od naszych sprzymierzeńców, bo nikt w Europie, nikt w NATO nie lokuje tak dużych środków we własne i wspólne bezpieczeństwo jak Polska – podkreślił.

Premier: Żadne zawirowania nie naruszą fundamentu bezpieczeństwa europejskiego i amerykańskiego

Premier Donald Tusk zaznaczył, że podpisanie umowy z amerykańskim koncernem dotyczącej Centrum Obsługi Technicznej Silników do czołgów Abrams stanowi potwierdzenie przyjaznych relacji z USA. Wyraził wiarę, że aktualne zakłócenia nie oddziałają na podstawę bezpieczeństwa europejskiego i amerykańskiego, którą jest wzajemne zaufanie.

Podczas ceremonii podpisania umowy w sprawie centrum serwisowego z amerykańską korporacją Honeywell, szef polskiego rządu stwierdził, że jest to jeden z najznakomitszych przykładów współdziałania polsko-amerykańskiego.

– 366 czołgów typu Abrams. Inwestycja pomyślna z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski, opłacalna z perspektywy amerykańskiego przemysłu, mająca także ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa całego kontynentu – oświadczył premier.

Zasygnalizował, że inwestycja ma wartość 300 mln zł. – Gdyby nie te decyzje, które dziś wprowadzimy w życie za pomocą tych podpisów, to inspekcja i naprawa silników musiałyby się odbywać w Stanach Zjednoczonych – skonstatował.

Premier oznajmił, że trudno o lepsze świadectwa trwałości, solidności i długofalowej perspektywy współpracy i przyjaźni polsko-amerykańskiej. Dał wyraz przekonaniu, że nie zaistnieją tego rodzaju zawirowania – nawet w tak niepewnych czasach – które mogłyby zachwiać tym, co stanowi fundament bezpieczeństwa europejskiego i amerykańskiego.

– Tym fundamentem jest właśnie obustronne zaufanie oraz długoletnia praca. Długoterminowa praca i budowanie obopólnej lojalności, która będzie w stanie oprzeć się wszelkim zawirowaniom i zmianom – dodał premier.

Premier: To cenny fakt, że Polacy nigdy nie poróżnili się w sprawach dotyczących bezpieczeństwa

Premier Donald Tusk zaapelował o to, aby kwestie odnoszące się do polskiego bezpieczeństwa nadal nie ulegały wewnętrznym napięciom politycznym. – Jest to coś cennego w polskiej polityce, że Polacy nigdy nie weszli w spór właśnie o te sprawy – podkreślił podczas konferencji w Dęblinie.

W poniedziałek została sygnowana umowa pomiędzy Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 1 w Dęblinie i amerykańskim przedsiębiorstwem Honeywell, na mocy której w zakładach WZL-1 zostanie utworzone Autoryzowane Centrum Obsługi Technicznej Silników dla czołgów Abrams. Akt został podpisany w obecności premiera Donalda Tuska i wicepremiera, ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Podczas konferencji prasowej premier Tusk oznajmił, że w Polsce zawsze udawało się wypracować konsensus w kwestiach związanych z bezpieczeństwem. – W Polsce przez te już kilkadziesiąt lat, i udaje się po dziś dzień, wyłączyć te najistotniejsze kwestie, czyli bezpieczeństwo, polskie wojsko, polską granicę, sojusz polsko-amerykański, z (…) potyczek politycznych i politycznych dyskusji – podkreślił.

Apelował, aby nikt „nie uległ pokusie wystawiania kwestii bezpieczeństwa Polski na szwank z powodu jakiegoś doraźnego interesu politycznego”. – To jest coś cennego w polskiej polityce, że Polacy nigdy nie weszli w spór właśnie o te sprawy – bezpieczną Polskę, pewne polskie granice, polskie wojsko i polskie sojusze. Oby taka sytuacja trwała jak najdłużej – skonkludował.

Szef MON: Stosunki Polski i USA bazują m.in. na praktycznych działaniach gospodarczych i militarnych

Polsko-amerykańskie stosunki nie opierają się tylko na deklaracjach bądź wspólnej historii, ale również na pragmatycznych działaniach gospodarczych i militarnych – oznajmił wicepremier, szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Potrzebujemy klarownych sygnałów, nie tylko korzystnych relacji, ale i inwestycji – dodał.

W poniedziałek została zawarta umowa, zgodnie z którą w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 1 w Dęblinie powstanie Autoryzowane Centrum Obsługi Technicznej Silników dla czołgów Abrams. Podczas uroczystości Kosiniak-Kamysz oznajmił, że unowocześnienie polskiej armii nie zachodzi tylko przez jedną kadencję rządu. W nawiązaniu do tego podkreślił, że „żadne emocje polityczne” nie wpłyną na polską strategię bezpieczeństwa.

– Dziś potrzebujemy wyraźnych sygnałów, nie tylko dobrych relacji, ale właśnie tego rodzaju inwestycji – zaznaczył szef MON, odnosząc się do podpisanej umowy.

Zauważył, że relacje polsko-amerykańskie nie opierają się tylko na deklaracjach lub wspólnej historii, ale również na pragmatycznych poczynaniach gospodarczych i militarnych, a także wzajemnym wsparciu w każdej sytuacji i inwestowaniu we własne zdolności.

Kosiniak-Kamysz zaakcentował, że stacjonujące w Polsce oraz Europie wojska Stanów Zjednoczonych „dają gwarancję bezpieczeństwa”. – Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, (…) nie ma również potęgi militarnej Stanów Zjednoczonych bez ich uczestnictwa w NATO. Są to elementy powiązane, a naszym zadaniem jako „transatlantyka” jest dbałość o te stosunki każdego dnia – zaznaczył.

Szef MON o rotacji wojsk amerykańskich: wierzę, że niejasności zostaną wyjaśnione

Wicepremier, szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oznajmił w poniedziałek, że spodziewa się, iż „wszelkie niejasności” dotyczące rotacji wojsk amerykańskich w Europie „zostaną w najbliższych dniach rozwiązane”. Kwota ponad 50 miliardów dolarów to suma zakupów, które realizujemy w USA; to zasługuje na szacunek każdej ze stron – dodał.

W poniedziałek zawarto umowę pomiędzy Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 1 w Dęblinie i amerykańską firmą Honeywell, na mocy której w zakładach WZL-1 zostanie utworzone Autoryzowane Centrum Obsługi Technicznej Silników dla czołgów Abrams. Akt został podpisany w obecności premiera Donalda Tuska i wicepremiera, ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Kosiniak-Kamysz w trakcie swojego przemówienia podkreślił, że Polska jest jednym z czołowych odbiorców amerykańskiego uzbrojenia, w tym czołgów Abrams czy helikopterów Apache. – Kwota ponad 50 miliardów dolarów to suma zakupów, które realizujemy w Stanach Zjednoczonych. (…) To wszystko ogromna inwestycja w sojusz polsko-amerykański na rzecz rozwoju gospodarczego oraz budowy bezpieczeństwa. Zasługuje to na respekt ze strony każdej ze stron – podkreślił.

Odnosząc się do modyfikacji w rozmieszczeniu wojsk amerykańskich w Europie, uznał, że „reorganizacja nie może odbywać się kosztem największego sojusznika Stanów Zjednoczonych w Europie”. – Przykłady, zarówno wspólnych inwestycji, zakupów, budowy miejsca dla żołnierzy amerykańskich, za którego pobyt każdego z nich inwestujemy około 15 tysięcy dolarów rocznie. To wyróżnia nas spośród innych państw europejskich. (…) To zasługuje także na szczerą rozmowę między przyjaciółmi – podkreślił.

– Trudno być zaskakiwanym przez tych, którym ufa się najbardziej i którym najwięcej się zawierzyło. Ufam, że wszystkie niejasności, bardziej szum medialny, zostaną w najbliższych dniach wyjaśnione – dodał Kosiniak-Kamysz.(PAP)

sza/ pin/ ugw/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *