Donald Tusk powstrzymał się od zaakceptowania wszystkich kandydatur do kierownictwa banku centralnego — podał Onet. Odnosi się to także do nominacji dla Marty Kightley, zaufanej współpracowniczki Adama Glapińskiego.

Kancelaria Premiera odesłała dokument z Kancelarii Prezydenta z żądaniem zatwierdzenia m.in. nominacji Marty Kightley na stanowisko wiceprezesa NBP — ustalił Onet. Prezydencka kancelaria przekazała redakcji, że premier zrezygnował z potwierdzenia wszystkich kandydatur do zarządu banku centralnego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Rafał Brzoska zdradza, jakie trendy zdominują Impact za pięć lat
Sześcioletnia kadencja Marty Kightley dobiegła końca w marcu 2026 r.
Donald Tusk wstrzymał akceptację nominacji. Sytuacja NBP się komplikuje
Adamowi Glapińskiemu zależało na przedłużeniu mandatu pierwszej wiceprezes. — To zasadnicza figura w NBP. Bliski współpracownik prezesa i najważniejsza osoba w kwestii zarządzania bankiem — zaznacza nasze źródło z NBP i przypomina, że pierwszy wiceprezes zastępuje prezesa podczas jego absencji.
Jak prezentuje się skład zarządu NBP? Prezes Adam Glapiński występuje do prezydenta Karola Nawrockiego z wnioskiem o powołanie członków zarządu, a ten ich nominuje. Lecz, by formalnie mogli objąć posadę, potrzebna jest kontrasygnata premiera Donalda Tuska.
Zatwierdzenia jednak nie będzie. Otoczenie w zarządzie NBP staje się trudne.
Zobacz też: Spór Glapiński-rząd wyciszany. Zyskają kredytobiorcy, rząd i gospodarka
Braki kadrowe w NBP. Adam Glapiński ma problem
Na początku marca z zarządem NBP rozstał się również Piotr Pogonowski, dawny szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale nie otrzymał od prezesa Glapińskiego możliwości kontynuowania swojej misji.
Zobacz też: Przychodzi prezes NBP do ministra finansów. Znamy kulisy rozmów
Zarząd NBP posiada teraz minimalną, wymaganą przez prawo, liczbę członków, a więc sześć osób. Dla Adama Glapińskiego uzupełnienie braków kadrowych jest zatem kluczowe, i to jeszcze przed listopadem. Wówczas bowiem kończy się kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego. W przypadku braku jego następcy, liczba członków najważniejszego gremium w NBP spadnie poniżej limitu przewidzianego przepisami.
Nikt nie wie, jak w takiej sytuacji będzie funkcjonował bank centralny oraz jego zarząd. Szczegóły tej problematyki opisywaliśmy na łamach Business Insider Polska wielokrotnie.
Pat w relacjach Adama Glapińskiego z rządem
Jeszcze na początku bieżącego roku wyglądało na to, że stosunki pomiędzy rządem a prezesem NBP uległy pewnemu ociepleniu.
Sytuację pogorszył udział prezesa NBP w konferencji prasowej Karola Nawrockiego, który przedstawił koncepcję „SAFE 0 proc.”, bazującą na sprzedaży części zasobów złota Narodowego Banku Polskiego.
W rządzie dominowało przekonanie, że szef NBP uczestniczy w politycznej akcji prezydenta. — Nastąpił zastój oraz utrata wiary w Glapińskiego — usłyszał Onet.
Źródło: Onet, Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
