Tusk wstrzymał powołanie Marty Kightley. Zamieszanie w NBP narasta.

Donald Tusk powstrzymał się od zaakceptowania wszystkich kandydatur do kierownictwa banku centralnego — podał Onet. Odnosi się to także do nominacji dla Marty Kightley, zaufanej współpracowniczki Adama Glapińskiego.

Prezes NBP prof. Adam Glapiński
Prezes NBP prof. Adam Glapiński | Foto: NBP / Flickr/NBP

Kancelaria Premiera odesłała dokument z Kancelarii Prezydenta z żądaniem zatwierdzenia m.in. nominacji Marty Kightley na stanowisko wiceprezesa NBP — ustalił Onet. Prezydencka kancelaria przekazała redakcji, że premier zrezygnował z potwierdzenia wszystkich kandydatur do zarządu banku centralnego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Rafał Brzoska zdradza, jakie trendy zdominują Impact za pięć lat

Sześcioletnia kadencja Marty Kightley dobiegła końca w marcu 2026 r.

Donald Tusk wstrzymał akceptację nominacji. Sytuacja NBP się komplikuje

Adamowi Glapińskiemu zależało na przedłużeniu mandatu pierwszej wiceprezes. — To zasadnicza figura w NBP. Bliski współpracownik prezesa i najważniejsza osoba w kwestii zarządzania bankiem — zaznacza nasze źródło z NBP i przypomina, że pierwszy wiceprezes zastępuje prezesa podczas jego absencji.

Jak prezentuje się skład zarządu NBP? Prezes Adam Glapiński występuje do prezydenta Karola Nawrockiego z wnioskiem o powołanie członków zarządu, a ten ich nominuje. Lecz, by formalnie mogli objąć posadę, potrzebna jest kontrasygnata premiera Donalda Tuska.

Zatwierdzenia jednak nie będzie. Otoczenie w zarządzie NBP staje się trudne.

Zobacz też: Spór Glapiński-rząd wyciszany. Zyskają kredytobiorcy, rząd i gospodarka

Braki kadrowe w NBP. Adam Glapiński ma problem

Na początku marca z zarządem NBP rozstał się również Piotr Pogonowski, dawny szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale nie otrzymał od prezesa Glapińskiego możliwości kontynuowania swojej misji.

Zobacz też: Przychodzi prezes NBP do ministra finansów. Znamy kulisy rozmów

Zarząd NBP posiada teraz minimalną, wymaganą przez prawo, liczbę członków, a więc sześć osób. Dla Adama Glapińskiego uzupełnienie braków kadrowych jest zatem kluczowe, i to jeszcze przed listopadem. Wówczas bowiem kończy się kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego. W przypadku braku jego następcy, liczba członków najważniejszego gremium w NBP spadnie poniżej limitu przewidzianego przepisami.

Nikt nie wie, jak w takiej sytuacji będzie funkcjonował bank centralny oraz jego zarząd. Szczegóły tej problematyki opisywaliśmy na łamach Business Insider Polska wielokrotnie.

Pat w relacjach Adama Glapińskiego z rządem

Jeszcze na początku bieżącego roku wyglądało na to, że stosunki pomiędzy rządem a prezesem NBP uległy pewnemu ociepleniu.

Sytuację pogorszył udział prezesa NBP w konferencji prasowej Karola Nawrockiego, który przedstawił koncepcję „SAFE 0 proc.”, bazującą na sprzedaży części zasobów złota Narodowego Banku Polskiego.

W rządzie dominowało przekonanie, że szef NBP uczestniczy w politycznej akcji prezydenta. — Nastąpił zastój oraz utrata wiary w Glapińskiego — usłyszał Onet.

Źródło: Onet, Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *