Liczba zapytań dotyczących lokali na wynajem, gdzie dopuszczalne jest trzymanie zwierzęcia, podniosła się w kwietniu o ponad 50% w skali roku – wynika z analizy Otodom. Wśród priorytetów wymienianych przez potencjalnych lokatorów ten wymóg przeważył nawet nad obecnością zmywarki w mieszkaniu.

„Trend »pet-friendly« zmienia oblicze sektora najmu przez dynamiczny wzrost popytu na mieszkania, w których akceptowana jest obecność zwierząt domowych. To właśnie ta cecha była najczęściej poszukiwana w kwietniu w serwisie Otodom” – zaznaczyli twórcy raportu.
Dwa lata temu 6% zapytań w serwisie zawierało wyrażenie związane z możliwością posiadania zwierzęcia. Rok później odsetek ten przekroczył 8%. W kwietniu bieżącego roku padł kolejny rekord – tego typu zapytań było o ponad 50% więcej w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku, a ich udział podniósł się do 12% wszystkich wpisywanych haseł.
Zdaniem Pawła Jarząbka, menedżera ds. analiz rynku z Otodom, tendencje na rynku odzwierciedlają zmiany zachodzące w społeczeństwie. „Dla posiadaczy mieszkań to czytelny komunikat. Umożliwienie przebywania zwierząt to aktualnie najprostsza metoda na skrócenie czasu, w jakim oferta jest dostępna i zbudowanie przewagi konkurencyjnej. Możliwość wprowadzenia psa lub kota staje się dla coraz większej grupy lokatorów wymogiem bezwzględnym, a nie tylko, jak dotychczas, dodatkowym atutem” – podkreślił specjalista.
Z danych udostępnionych przez Otodom wynika również, że w kwietniu dała o sobie znać pierwsza w tym roku korekta w podaży. Ilość aktywnych ogłoszeń zredukowała się o 5,8%. Według autorów raportu ten spadek sugeruje bardziej złożone zmiany w postępowaniu właścicieli nieruchomości.
„Może to zwiastować przygotowania do okresu letniego, jak i być efektem dostosowania się do nowych regulacji dotyczących najmu krótkoterminowego, które wchodzą w życie w tym miesiącu. Niewykluczone, że właściciele weryfikują aktualnie swoje strategie działania na rynku, co może skutkować czasowym wstrzymaniem części bazy ogłoszeń” – powiedział Jarząbek.
Wśród miast wojewódzkich progres w podaży zaobserwowano tylko w Opolu – o 12%, Zielonej Górze – 6% oraz Bydgoszczy – 3%. W pozostałych aglomeracjach odnotowano spadki, a największe z nich miały miejsce w Olsztynie – o 21%, Białymstoku – 19% i Trójmieście – 14%.
Pomimo zmniejszającej się liczby ofert, ceny wynajmu pozostają na zbliżonym poziomie. W kwietniu średnia cena w miastach wojewódzkich w Polsce wyniosła 3 526 zł, co przedstawia symboliczny spadek o 0,8% w porównaniu z marcem, jak również o 1% mniej w perspektywie rocznej.
„W przeważającej części ośrodków wojewódzkich miesięczne odchylenia utrzymały się na pułapie do 1%, co potwierdza stabilność cen” – oznajmił Paweł Jarząbek.
Najwięcej za wynajem mieszkania trzeba wydać w Warszawie – średnio 4 765 zł. W Trójmieście najemcy ponoszą koszty rzędu 3 164 zł, w Krakowie 3 127 zł, a Wrocławiu 3 035 zł. W obszarze średnich stawek odnalazły się Szczecin, Poznań, Lublin, Olsztyn, Opole oraz Rzeszów. Najniższe stawki obowiązują w Kielcach i Białymstoku, gdzie średni koszt wynajmu oscyluje wokół 2 100 zł.
W zestawieniu rok do roku uwidaczniają się większe różnice. W czasie gdy Szczecin, Opole i Olsztyn zanotowały zwyżki cen w zakresie od 3,8 do 4,1%, osoby wynajmujące mieszkania w Rzeszowie, Krakowie i Warszawie płacą od 2,8 do 5% mniej w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku. (PAP)
gkc/ mick/
