Ogółem ma powstać przeszło tysiąc lokali mieszkalnych. Niemniej jednak ten zamysł inwestora może nie dojść do skutku — jak ustalono w „Gazecie Wyborczej”, na środową naradę rady dzielnicy radni przybędą przygotowani.

W miejsce Galerii Bemowo — jednego z najstarszych tego typu obiektów handlowych w Warszawie — ma zostać wzniesione osiedle budynków mieszkalnych wielorodzinnych. Inwestorem jest firma Futureal Investment Partners, wchodząca w skład węgierskiej grupy deweloperskiej, która w 2021 roku nabyła galerię. Obecnie planuje ona jej rozbiórkę i wzniesienie na jej miejscu siedmiu budynków o zróżnicowanej wysokości. Znajdzie się w nich łącznie przeszło 1,2 tys. mieszkań dla blisko 3 tys. osób. Jednakże zamiar inwestora nie zyskuje aprobaty wśród mieszkańców. Radni dzielnicy zamierzają powstrzymać budowę. Dysponują w tym celu konkretnym projektem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Budimex ostrzega przed pikami inwestycyjnymi
Rozbiórka galerii Bemowo „ze stratą dla społeczności lokalnej”
Z relacji „Gazety Wyborczej” wynika, że kilka dni temu inwestor uczestniczył w zebraniu komisji planowania przestrzennego w radzie dzielnicy Bemowo. Tam zaprezentował swoje założenia, tłumacząc, iż „galeria jest obecnie w końcowej fazie swojego istnienia, a jej przyszłość w obecnej formie jest niepewna”. Radni nie dali się przekonać. Uważają, że nie jest to odpowiednia lokalizacja dla osiedla mieszkaniowego. Choćby z tego względu, że w sąsiedztwie znajduje się Lotnisko Bemowo. Mimo zapewnień firmy, że plan został uzgodniony z Urzędem Lotnictwa Cywilnego i nie ma przeszkód dla zabudowy, radni już przewidują kłopoty wynikające z uciążliwości takiego sąsiedztwa.
— Inwestor przedstawia analizę, z której wynika, że poziom hałasu w tym miejscu nie będzie wysoki, lecz rzeczywistość może wyglądać inaczej — oznajmia „Wyborczej” Marek Lipiński, radny z Bemowa.
— Próbowali nas oszukać, obiecując, że balkony będą przeszklone, a w mieszkaniach nie będzie nic słychać — dodaje radny Maksymilian Ciszkowski.
Radni są również zdania, że mieszkańcy potrzebują w tym miejscu galerii. — Zamknięcie Galerii Bemowo byłoby niekorzystne dla społeczności lokalnej. Funkcjonuje tu jedyne na Bemowie kino, jedyne większe centrum handlowe, są kręgielnia, bilard i restauracje — relacjonuje „Wyborczej” radny Ciszkowski.
Zamierzenia inwestora mogą natrafić na poważne trudności. W środę, 6 maja, na posiedzeniu rady dzielnicy ma być przyjęta uchwała o rozpoczęciu procesu opracowywania mikroplanu zagospodarowania przestrzennego obejmującego 12 ha w obrębie galerii. Następnie zajmie się nim Rada Warszawy. Projekt uchwały zakłada m.in. zabezpieczenie obszaru stanowiącego korytarz przepływu powietrza przed „niekontrolowanym rozprzestrzenianiem się zabudowy mieszkaniowej”.
Jak podkreśla „Wyborcza”, po uchwaleniu takiej decyzji możliwe jest zawieszenie na 18 miesięcy potencjalnego wniosku o tzw. warunki zabudowy. Ponadto zapisy mikroplanu muszą być zgodne z planem ogólnym, który przewiduje wykorzystanie obszaru galerii na usługi, a nie na cele mieszkaniowe. Jeżeli plan ogólny wszedłby w życie w takim kształcie, bez zmian, to uniemożliwiłoby to inwestorowi realizację budowy bloków mieszkalnych — konkluduje „Wyborcza”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
