„Jesteśmy w erze poprzedzającej wojnę”. Kosiniak-Kamysz wzywa przemysł obronny do działania.

Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz nawołuje do intensyfikacji produkcji zbrojeniowej w naszym kraju. – Egzystujemy w czasach poprzedzających wojnę. Sektor zbrojeniowy powinien funkcjonować całą dobę, przez cały tydzień – oznajmił podczas konferencji poświęconej branży obronnej i obszarowi bezpieczeństwa Defence24 Days.

Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz stoi obok sprzętu wojskowego w hali produkcyjnej.
PAP/Łukasz Gągulski/PGZ

Kosiniak-Kamysz: Przemysł zbrojeniowy musi przyspieszyć

Kosiniak-Kamysz zaakcentował, że rozmiar zagrożeń wymaga nie tylko większych nakładów finansowych, lecz także pełnej mobilizacji państwa i gałęzi zbrojeniowej. Jego zdaniem nadchodzące lata będą zasadnicze dla tworzenia zdolności obronnych.

Kosiniak-Kamysz: Przemysł zbrojeniowy musi przyspieszyć

Szef MON wskazał, że Polska stoi w obliczu ogromnego zadania unowocześnienia armii i wykorzystania środków przeznaczonych na uzbrojenie. Odwołał się do programu SAFE, który przewiduje wielomiliardowe dofinansowanie dla wojska i przemysłu. 

 

Jesteśmy w obliczu zagrożenia, egzystujemy w czasach poprzedzających wojnę, formujemy nową strukturę bezpieczeństwa. Reakcją na to są większe wydatki na uzbrojenie – oznajmił.

 

Jak zauważył, same zasoby finansowe nie wystarczą. – Musi być odpowiedzią na to jeszcze większe zaangażowanie przemysłu zbrojeniowego, który powinien działać 24 godziny na dobę, przez cały tydzień, na kilka zmian, aby zapewnić możliwość dostarczenia tego sprzętu do roku 2030 – dodał.

 

Wicepremier nadmienił, że potrzebny jest dynamiczny rozwój sektora oraz większa niezależność produkcyjna. Zwrócił również uwagę na konieczność przenoszenia produkcji do Europy.

 

Kosiniak-Kamysz: Trzy filary bezpieczeństwa

Kosiniak-Kamysz w trakcie konferencji przypomniał, że fundamentem bezpieczeństwa kraju są trzy filary. – Od pierwszych dni, kiedy pełnię obowiązki ministra obrony narodowej, są dla mnie trzy kluczowe filary w budowaniu bezpieczeństwa: silne społeczeństwo, silna armia i silne sojusze – powiedział.

 

– Nie ma bezpiecznej Polski bez ludzi, którzy są w to włączeni. Każdy z nas jest przeznaczony do troski o bezpieczeństwo – dodał.

 

Podkreślił, że odpowiedzialność za obronę państwa leży na barkach wszystkich obywateli. – Jeżeli Polska zostałaby zaatakowana,  broni się nie tylko potęgą swojej armii, ale siłą wszystkich instytucji, każdego z nas – zaznaczył. Jeżeli my nie będziemy aktywni, to nie ma takiej armii czy sojuszu, który nas ochroni – mówił.

Transformacja armii i doświadczenia z frontu na Ukrainie

Szef MON odniósł się także do przemian na polu walki. Zwrócił uwagę na wagę nowych technologii i wnioski z wojny na Ukrainie. – Obserwujemy doświadczenia z frontu na Ukrainie, jak drony zmieniły charakter wojny, ale nie zmieniły jej istoty – powiedział. 

 

 

Zaznaczył, że konieczna jest szybka adaptacja do nowych warunków. – Bez dronów i sztucznej inteligencji, bez taniego sprzętu nie ma możliwości zaadoptowania się do aktualnej sytuacji na polu walki – dodał.

 

Na zakończenie wicepremier wskazał na strategiczne cele dotyczące rozwoju armii. – W roku 2030 Polska będzie dysponowała najsilniejszą i największą armią w Europie – powiedział.

 

Dodał, że chodzi o powiększenie liczebności wojska do 500 tys. żołnierzy – 300 zawodowych i 200 tys.  rezerw wysokiej gotowośc. – To jest nasz cel strategiczny, któremu oddajemy wszystkie nasze dostępne działania. Dlatego budżet na obronność wynosi dziś około 200 miliardów złotych – podsumował. 

 

Dostrzegłeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, film lub opisz, co się wydarzyło. Użyj naszej Wrzutni

WIDEO: "Na Hołowni świat się nie kończy". Poseł Lewicy uderza w koalicjanta"Jesteśmy w erze poprzedzającej wojnę". Kosiniak-Kamysz wzywa przemysł obronny do działania. 2 Karol Płatek/polsatnews.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *