Doświadczony i wysoko wykwalifikowany był pilot, który poniósł śmierć – oznajmił szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński po uzyskaniu raportów od formacji pracujących na miejscu pożaru lasu w miejscowości Kozaki, w województwie lubelskim. Według służb, płomień mogł objąć nawet 250 hektarów. "Ogień przestał się szerzyć. Sytuacja wciąż jest pod stałym nadzorem" – zawiadomił Kierwiński nad ranem.

Ogromny pożar na Lubelszczyźnie, nadchodzą nowe wieści
Jak przekazał minister spraw wewnętrznych i administracji, w działaniach gaśniczych użyte zostały poważne siły straży pożarnej. – Do dyspozycji są zarówno helikopter Lasów Państwowych, jak i helikopter Policji. Jeśli będzie taka konieczność, do akcji mogą być włączone następne jednostki lotnicze. Wszystko odbywa się pod ciągłym nadzorem sztabu oraz we współpracy z odpowiednimi służbami – zakomunikował Marcin Kierwiński.
Na środowy poranek zaplanowano przeloty dronów, których celem będzie ustalenie, gdzie wciąż pojawiają się punkty zapalne. Jak jednak ogłosił nad ranem Kierwiński, sytuacja na miejscu ulega stabilizacji. „Pożar przestał się rozprzestrzeniać. Sytuacja jest ciągle monitorowana na bieżąco. Kolejne decyzje Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej rano – w zależności od rozwoju wypadków” – poinformował szef MSWiA.
Zamknięta we wtorek droga wojewódzka numer 849 w środę wczesnym rankiem nadal była nieprzejezdna.
Poważny pożar na Lubelszczyźnie. W nocy odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego
W nocy z wtorku na środę w rejonie zmagań z żywiołem, obok szefa MSWiA, pojawiła się minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek oraz dyrektor Lasów Państwowych Adam Wasiak.
O północy w Warszawie zebrał się sztab kryzysowy z udziałem wiceministra MSWiA Wiesława Leśniakiewicza oraz zastępcy komendanta głównego PSP, nadbryg. Pawła Frysztaka. Jak wyjaśnił mediom ten ostatni, utrudnienie akcji gaśniczej wynika z faktu, iż jest to teren trudno dostępny, a pożar miał charakter wierzchołkowy, gwałtownie się rozwijający, ponieważ przemieszczał się między innymi koronami drzew.
Szef PSP ocenił, że pożar mógł ogarnąć obszar nawet 250 hektarów.
Żwieże wieści na temat pożaru na Lubelszczyźnie. „Nie wszystko da się przewidzieć”
Kolejna konferencja prasowa na temat pożaru odbyła się w środę po godz. 6:30. Kierwiński oznajmił wówczas, że „sytuacja cały czas jest niebezpieczna i te nadchodzące godziny wskażą tendencje, w jaką stronę to wszystko będzie się kierowało„. Planowane jest wprowadzenie helikopterów, które dodatkowo wspomogą działania gaśnicze.
Szef MSWiA poinformował, że dotychczas z Warszawy wystartował jeden policyjny śmigłowiec Black Hawk. Następna tego typu maszyna „jest w gotowości, by, jeśli zajdzie taka potrzeba, zasilić akcję we wczesnych godzinach popołudniowych”. – Miejmy nadzieję, że użycie śmigłowców zmieni tę sytuację, umożliwi całkowite opanowanie jej, niemniej jednak wiecie Państwo, mamy do czynienia z żywiołem. Nie wszystko da się tu przewidzieć – dodał Kierwiński. W późniejszym terminie przylecą dwa pozostałe helikoptery oraz dwa dromadery.
Nadbryg. Kruczek z kolei oznajmił, że obecnie nie jest to już pożar wierzchołkowy. Zaznaczył, że aktualnie ogień „rozprzestrzenia się na powierzchni lasu dość powoli”.
Działania strażaków na Lubelszczyźnie. Służby apelują do mieszkańców
Jak kontynuował, na ten moment na miejscu pracuje 48 zastępów straży pożarnej z woj. lubelskiego oraz kompania gaśnicza z województwa małopolskiego. Do godziny 8 planowane jest zwiększenie tej liczby do 58, a obecnie trwa zmiana ratowników, którzy działali przy tłumieniu pożaru całą noc i cały dzień. – Najważniejszym dla nas elementem w tej chwili, jeśli chodzi o interwencję z ziemi, jest budowa kolejnej linii, przekształcanie faktycznie linii gaśniczych, które były dotychczas i odcinków bojowych na następny ten obszar, właśnie bardzo trudno dostępny – relacjonował strażak.
Komendant wyłumaczył, że w akcję zaangażowany jest też moduł GFFFV z woj. podkarpackiego, czyli grupa ratownicza przeznaczona do zwalczania rozległych pożarów lasów.
Do najbliższych zabudowań jest około sześć kilometrów. Strażacy apelują do osób mieszkających w pobliżu o pozamykanie okien i pozostanie w domach ze względu na utrzymujące się zadymienie. Na miejscu wciąż występują ogniska zapalne, natomiast interwencja może potrwać nawet 24 godziny. Przyczyny wybuchu pożaru nie są jeszcze znane.
Minister klimatu i środowiska Paulina Henning-Kloska poinformowała, że służby leśne realizują poranną ocenę sytuacji z powietrza, a następnie wyniki analiz zostaną przekazane straży pożarnej; kamery termowizyjne badają temperaturę ściółki.
Tragiczny finał działań gaśniczych. Nowe informacje na temat zmarłego pilota
Wcześniej Policja i Lasy Państwowe potwierdziły, że na skutek upadku samolotu gaśniczego M18 Dromader śmierć poniósł pilot maszyny. „Z ogromnym żalem odebraliśmy wiadomość o wypadku lotniczym na Lubelszczyźnie, w którym życie stracił pilot Dromadera, w trakcie akcji wtórnej. Składamy szczere kondolencje Rodzinie i Najbliższym Zmarłego. W tej tragedii solidaryzujemy się z problemami, których dotknęła ta strata. Cześć Jego Pamięci!” – można przeczytać na profilu Policji na X.
Zaś na facebookowym profilu Lotniskowej Służby Informacji Powietrznej Warszawa-Babice napisano: „Z głóbokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmiertelnym wypadku Dromadera biorącego udział w akcji gaśniczej w pobliżu Biłgoraja. Łączymy się w żałobie z rodziną, bliskimi oraz współpracownikami pilota. Blue skies”.
Kierwiński oświadczył natomiast, że pilot, który zginął, był osobą doświadczoną i wysoko wykwalifikowaną. – Oczekujemy na przybycie Komisji Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratury, które będą ustalać potencjalne powody tej tragicznej katastrofy – stwierdził.
Kondolencje po śmierci pilota wyraził prezydent Karol Nawrocki.
„Z wielkim bolesnym przyjąłem wiadomość o śmierci pilota biorącego udział w akcji gaśniczej. Rodzinie i Bliskim składam wyrazy gł&eogonek;bokiego współczucia. Od wielu godzin setki strażaków i funkcjonariuszy służb z odwagą i poświęceniem walczą z pożarem na Lubelszczyźnie. Otoczmy Ich wsparciem i pamięcią. Niech św. Florian ma Ich w swojej pieczy” – napisał.
Zauważyłeś coś ważnego? Wyślij zdjęcie, nagranie wideo albo opisz, co się wydarzyło. Użyj naszej Wrzutni
WIDEO: Najniższe bezrobocie. I co dalej? Bez ogródek o pieniądzach odc. 323
Alicja Krause/polsatnews.pl/PAP
