Stróże prawa poszukują Pawła Kozaneckiego, łódzkiego adwokata, który został uznany winnym spowodowania tragicznego wypadku komunikacyjnego. Mężczyzna miał spędzić w więzieniu 1,5 roku. Jak podały wiadomości Polsat News, Kozanecki nie zgłosił się do zakładu karnego.

Paweł Kozanecki, fotografia policyjna
W następstwie wypadku śmierć poniosły obie kobiety podróżujące audi. Kierowcy pojazdu marki mercedes oraz jego najbliższym nic się nie przydarzyło. Sprawa wzbudziła duże emocje po komentarzach adwokata w serwisach społecznościowych. Nazwał on auto ofiar „puszką na kółkach”, insynuując, że stan techniczny pojazdu miał wpływ na nieszczęśliwe zakończenie incydentu.
Adwokat od „trumny na kółkach” namierzany na podstawie listu gończego
Sąd Rejonowy w Olsztynie orzekł wobec Pawła Kozaneckiego karę dwóch lat pozbawienia swobody i zakaz prowadzenia pojazdów na okres pięciu lat. Sędzia uznał, że adwokat nie sprawował kontroli nad autem i nie obserwował jezdni.
Po apelacji sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Olsztynie, który 5 marca 2026 roku obniżył wymiar kary. Sąd uznał, że zdarzenie drogowe było niezamierzone. Ostatecznie Paweł Kozanecki został skazany prawomocnym wyrokiem na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz otrzymał czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Paweł Kozanecki skazany. Nie zgłosił się do odbycia kary
Początkowo prawnik argumentował, że jego wypowiedzi zostały wyjęte z szerszego kontekstu. W późniejszym czasie jednak zamieścił oświadczenie. „Wyrażam najgłębsze wyrazy współczucia rodzinom ofiar. Modlę się za obie zmarłe panie oraz ich rodziny. Oczekuję na oficjalne ustalenia dochodzenia, prowadzonego przez właściwe organy. Jeszcze raz składam wyrazy głębokiego żalu i przepraszam za wygłoszone słowa” – oznajmił.
– Gdybym wiedział, że one (słowa o „trumnie na kółkach” – red.) będą interpretowane w ten sposób… Ubolewam, że to zarejestrowałem, oczywiście, że ubolewam, że to zarejestrowałem – powiedział później Kozanecki w wywiadzie z Leszkiem Dawidowiczem, dziennikarzem Polsat News.
30 kwietnia policja ogłosiła obwieszczenie o poszukiwanym. Zaznaczono, że mężczyzna jest ścigany listem gończym w związku z spowodowaniem wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Ta informacja dopiero teraz zyskała rozgłos w mediach.
W myśl komunikatu poszukiwania prowadzi Komisariat Policji nr 3 w Łodzi. Policja upubliczniła też dane personalne oraz kontakt dla osób mogących pomóc w ustaleniu aktualnego miejsca pobytu poszukiwanego.
Dostrzegłeś coś ważnego? Prześlij zdjęcie, nagranie wideo lub opisz, co się wydarzyło. Skorzystaj z naszej Platformy Informacyjnej
WIDEO: Szynkowski vel Sęk oburzony po wypowiedziach szefa rządu. Użyto mocnego określenia
Karol Płatek/mjo/polsatnews.pl
