W obszarze demografii, Polska zanotowała regres do poziomu z roku 1982. Statystyki z poprzedniego stulecia są już tylko wspomnieniem. Nasz kraj prezentuje się niekorzystnie w zestawieniu z większością rozwiniętych gospodarek.
Gwałtowny postęp polskiej gospodarki w obecnym stuleciu jest często opisywany przez ekonomistów jako „fenomen”. Brytyjski dziennik „The Times” parę miesięcy temu wydał artykuł na ten temat, tytułując go: „Fenomen w sercu Europy”. Zaznaczył, że od poważnego kryzysu z początków lat 90. Polska rozwija się w sposób ciągły.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Polsce grozi implozja. Prezes ZUS potwierdza
Niestety, nie można tego samego powiedzieć o kapitale ludzkim naszego państwa. Pomimo jego wysokiej jakości (mamy wyedukowane społeczeństwo), ilość zasobów ludzkich maleje. Co gorsze, nie jest to zjawisko jedynie z ostatniego roku, dwóch, pięciu czy nawet dekady. Jak wskazują dane statystyczne Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), pod względem liczby ludności Polska cofnęła się do roku 1982.
Poniżej prezentujemy szczegółowe dane, które obrazują precyzyjnie, jak zmieniała się liczba ludności Polski na przestrzeni ostatnich przeszło 40 lat i jak sytuacja ta wygląda w porównaniu z innymi państwami w Europie i na świecie.
Populacja Polski się kurczy. Wróciliśmy do roku 1982
Liczba ludności naszego państwa w roku 2025 wynosiła 36 mln 497 tys. osób. To najniższa wartość od ponad 4 dekad. Poprzedni raz gorsza sytuacja miała miejsce w roku 1982, gdy w statystykach figurowała liczba 36 mln 216 tys.
Obecna liczba mieszkańców Polski jest wyraźnie mniejsza niż na przełomie stuleci, a statystyczny „punkt krytyczny” przypada na koniec lat 90. Najwyższy poziom zaludnienia w danych MFW odnotowano w roku 1999 i wynosił on wówczas 38 mln 667 tys. W następnym roku, ostatnim w XX w., nastąpił zauważalny spadek (wtedy ubyło ze statystyk ponad 400 tys. osób). Kolejny miał miejsce podczas pandemii koronawirusa w roku 2021 — wtedy populacja zmniejszyła się w ciągu roku o niemal 900 tys. osób.

Trend jest jasny. Lata 80. i 90. to czas wzrostu liczby mieszkańców w Polsce — od 35,5 mln w 1980 r. do wspomnianych 38 mln 670 tys. w 1999 r., czyli o ok. 3,1 mln (niemal 9 proc.). Po 1999 r. zaczyna się tendencja zniżkowa: do 2025 r. populacja spada do 36,5 mln, co oznacza stratę ok. 2,17 mln (około 5,6 proc.) w stosunku do maksimum. W XXI w. widoczna jest zatem długa seria lat z ujemną dynamiką, przerywaną jedynie krótkotrwałymi, drobnymi wahaniami w górę.
Populacja Polski na tle Europy. Daleko nam do Niemców
Sytuacja w Europie pokazuje, że Polska nie jest osamotniona, jeśli chodzi o problemy demograficzne, ale także nie wpisuje się w jeden, spójny schemat. W wielu dużych krajach Europy Zachodniej widać w XXI w. wzrost populacji.
Niemcy, z którymi lubimy się porównywać, mieli 81 mln 457 tys. mieszkańców w 2000 r., a w 2025 r. liczba ta była większa o ponad 2 mln (wyniosła 83 mln 524 tys. osób). We Francji w tym samym czasie populacja powiększyła się z 60 mln 508 tys. do 68 mln 852 tys., w Wielkiej Brytanii z 58 mln 886 tys. do 69 mln 487 tys., w Hiszpanii z 40 mln 666 tys. do 49 mln 721 tys., a we Włoszech z 56 mln 924 tys. do 58 mln 934 tys.
Podobny do Polski wzorzec można zaobserwować w kilku państwach Europy Środkowowschodniej. Rumunia odnotowała spadek liczby ludności z 22 mln 442 tys. w 1980 r. do 18 mln 832 tys. w 2025 r. W tym samym okresie Bułgaria rejestruje regres z 8 mln 808 tys. do 6 mln 263 tys., a Węgry z 10 mln 710 tys. do 9 mln 560 tys. To porównanie jest istotne, ponieważ sugeruje, że demograficzne zmniejszanie się populacji nie jest wyłącznie specyfiką Polski — w danych dotyczy znacznej części regionu, a więc potencjalnie wpływa na rywalizację o kapitał i pracowników oraz na długoterminowy potencjał wzrostu w tej części kontynentu.
| Kraj (dane w milionach) | 1980 r. | 2000 r. | 2025 r. |
| Albania | 2,672 | 3,089 | 2,695 |
| Armenia | brak danych | 3,212 | 3,071 |
| Austria | 7,54 | 8,012 | 9,182 |
| Azerbejdżan | brak danych | 8,033 | 10,372 |
| Belgia | 9,855 | 10,239 | 11,883 |
| Białoruś | brak danych | 9,99 | 9,087 |
| Bośnia i Hercegowina | brak danych | 3,751 | 3,445 |
| Bułgaria | 8,808 | 8,15 | 6,263 |
| Chorwacja | brak danych | 4,381 | 3,874 |
| Cypr | 0,509 | 0,69 | 0,983 |
| Czarnogóra | brak danych | 0,605 | 0,624 |
| Czechy | brak danych | 10,278 | 10,904 |
| Dania | 5,122 | 5,33 | 5,993 |
| Estonia | brak danych | 1,397 | 1,369 |
| Rosja | brak danych | 146,718 | 143,997 |
| Finlandia | 4,771 | 5,171 | 5,612 |
| Francja | 55,092 | 60,508 | 68,852 |
| Grecja | 9,584 | 10,776 | 10,372 |
| Gruzja | brak danych | 4,117 | 3,694 |
| Hiszpania | 37,76 | 40,666 | 49,721 |
| Irlandia | 3,426 | 3,828 | 5,497 |
| Islandia | 0,227 | 0,279 | 0,389 |
| Kosowo | brak danych | 1,472 | 1,576 |
| Liechtenstein | brak danych | 0,033 | 0,041 |
| Litwa | brak danych | 3,5 | 2,891 |
| Łotwa | brak danych | 2,382 | 1,861 |
| Luksemburg | 0,364 | 0,434 | 0,682 |
| Macedonia Północna | brak danych | 2,01 | 1,815 |
| Malta | 0,315 | 0,389 | 0,563 |
| Mołdawia | brak danych | 2,934 | 2,381 |
| Holandia | 14,091 | 15,864 | 18,044 |
| Niemcy | 76,843 | 81,457 | 83,524 |
| Norwegia | 4,092 | 4,501 | 5,618 |
| Polska | 35,567 | 38,263 | 36,497 |
| Portugalia | 9,766 | 10,29 | 10,77 |
| Rumunia | 22,442 | 22,455 | 18,832 |
| Serbia | brak danych | 7,516 | 6,54 |
| Szwajcaria | 6,304 | 7,164 | 9,026 |
| Szwecja | 8,318 | 8,883 | 10,676 |
| Słowacja | brak danych | 5,399 | 5,419 |
| Słowenia | brak danych | 1,988 | 2,131 |
| Turcja | 44,95 | 64,269 | 85,825 |
| Ukraina | brak danych | 48,664 | 32,762 |
| Wielka Brytania | 56,33 | 58,886 | 69,487 |
| Węgry | 10,71 | 10,222 | 9,56 |
| Włochy | 56,388 | 56,924 | 58,934 |
Demografia Polski na tle świata. Populacja się podwoiła
Jeszcze wyraźniej Polska odbiega od danych globalnych. Liczba ludności świata w ciągu ostatnich 45 lat uległa podwojeniu. Mowa o wzroście liczby ludności z niespełna 4 mld do 8 mld 31 mln 129 tys. odnotowanych w roku 2025.
Analizując zmiany w populacjach krajów spoza Europy w latach 2000-2025, czyli w okresie systematycznego pogarszania się statystyk w Polsce, okazuje się, że w większości przypadków nastąpił wzrost. Ekstremalnym przykładem są kraje arabskie. Największy wzrost odnotował Katar, gdzie populacja w ciągu ćwierćwiecza zwiększyła się o ponad 420 proc. Z kolei Zjednoczone Emiraty Arabskie zwiększyły liczbę ludności o ok. 250 proc.
Można wymienić 27 państw, które w XXI w. powiększyły populację o co najmniej 100 proc. Należy jednak zaznaczyć, że wśród nich nie znajdziemy przedstawicieli Europy czy obu Ameryk. To głównie kraje afrykańskie i kilku reprezentantów Azji.
Ogólnie na blisko 200 krajów świata w ostatnich 25 latach liczba ludności skurczyła się w ok. 13 proc. z nich.
Populacja Polski się kurczy. Jakie konsekwencje ekonomiczne?
Z ekonomicznego punktu widzenia dane na temat zmieniającej się populacji nie są tylko demograficzną ciekawostką. To ważna informacja o długoterminowej bazie podaży pracy, wielkości rynku wewnętrznego i przyszłych obciążeniach dla finansów publicznych. W perspektywie długoterminowej ma to wpływ na tempo wzrostu potencjalnego PKB, presję płacową, strukturę konsumpcji oraz skalę problemów dla systemów emerytalnych i opieki zdrowotnej.
Zmniejszenie się liczby ludności w Polsce oznacza przede wszystkim kurczącą się podaż pracy, co w dłuższej perspektywie może hamować potencjał wzrostu gospodarczego. Mniejsza ilość osób w wieku produkcyjnym to mniejsza liczba pracowników dostępnych dla firm, co już teraz w niektórych branżach prowadzi do braków kadrowych. W efekcie firmy mogą mieć trudności z utrzymaniem tempa produkcji i rozwoju, a część inwestycji może być opóźniana lub przenoszona do państw o korzystniejszej strukturze demograficznej. Taki trend może również osłabiać konkurencyjność gospodarki w długim okresie.
Drugim istotnym skutkiem jest zwiększenie obciążenia systemu finansów publicznych. Starzejące się społeczeństwo oznacza większy odsetek osób pobierających emerytury i świadczenia zdrowotne przy jednoczesnym spadku liczby osób pracujących i płacących podatki oraz składki. To prowadzi do rosnącego obciążenia budżetu państwa i systemu ubezpieczeń społecznych, który może wymagać reform, takich jak podniesienie wieku emerytalnego, zwiększenie składek lub ograniczenie świadczeń. Bez takich działań utrzymanie stabilności finansów publicznych staje się coraz trudniejsze.
Kolejną konsekwencją jest zmiana struktury popytu w gospodarce. Mniejsza i starsza populacja oznacza odmienne potrzeby konsumpcyjne, z większym naciskiem na usługi medyczne, opiekę długoterminową i produkty dla seniorów, a mniejszym na dobra związane z edukacją czy rynkiem mieszkaniowym dla młodych rodzin. Może to powodować zmiany w strukturze inwestycji i działalności przedsiębiorstw, które będą musiały dopasować swoją ofertę do starzejącego się społeczeństwa. Równocześnie w niektórych regionach może nastąpić spadek aktywności gospodarczej i wyludnianie się mniejszych miejscowości.
W dalszej perspektywie depopulacja może również wpływać na innowacyjność i dynamikę rozwoju gospodarczego. Mniejsza liczba młodych osób, które statystycznie częściej podejmują ryzyko i zakładają firmy, może ograniczać przedsiębiorczość i tempo wdrażania nowych technologii. W połączeniu z niedoborami pracowników może to skutkować wolniejszym wzrostem produktywności. Jednocześnie rosnący nacisk na automatyzację i imigrację może częściowo łagodzić skutki demograficzne, ale wymaga to odpowiedniej polityki gospodarczej i społecznej.
Autor: Damian Słomski, dziennikarz Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
