Polski teleskop wyrusza w kierunku Księżyca. Scanway planuje przejęcia i prezentuje ambitne zamierzenia.

Scanway pracuje nad powiększeniem zakresu usług o obróbkę danych, a ponadto rozważa potencjalne przejęcia w celu umocnienia między innymi zdolności przetwarzania danych optycznych oraz części software’owej – oznajmił PAP Biznes szef Scanway, Jędrzej Kowalewski.

Polski teleskop leci na Księżyc. Scanway szykuje akwizycje i ujawnia wielkie plany

/ FB: Scanway

"Odnosząc się do naszych prognoz na następne miesiące i kwartały oraz tego, czy przewidujemy dalsze zwyżki, z pewnością trzeba wziąć pod uwagę to, że Scanway jest w miejscu, w którym posiada – po pierwsze – solidny fundament kapitałowy, a po drugie, rozbudowany portfel zamówień. Wszystkie te elementy, łącznie z faktem, że intensywnie powiększamy zespół, mogą sygnalizować, że oczekuje nas kolejny udany rok" – powiedział Jędrzej Kowalewski.

"Jeśli chodzi o portfel zamówień, to standardowo zasadnicza część jego wartości przypada na sektor kosmiczny i produkty dla branży kosmicznej. Co istotne, coraz częściej pojawiają się u nas kontrakty łączone. Oznacza to, że elementy w obszarze kosmicznym są rozbudowywane o składniki powiązane z przetwarzaniem danych satelitarnych i optycznych, co jest silnie wspierane przez nasz zespół Industry" – dodał.

Reklama

Zobacz także

Cały świat na jednym rachunku. Inwestuj na 60 giełdach z całego świata (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

Zespół Industry tworzy technologię HYDRA przeznaczoną do obróbki danych optycznych.

"Rozwijając temat powiększenia zakresu naszych usług o przetwarzanie danych i nawiązując do konkretnych zamierzeń w tej sferze, należy zaznaczyć, że aktualnie znajdujemy się w przededniu przekazania naszego instrumentu – teleskopu do obserwacji Księżyca – dla amerykańskiego przedsiębiorstwa Intuitive Machines. Jest to bardzo znaczący podmiot działający w branży eksploracji Księżyca, lecz ostatnio, co ważne, także znacząco w branży Defense" – powiedział prezes.

"W chwili, gdy dostarczamy ten instrument, jednocześnie realizujemy dla Europejskiej Agencji Kosmicznej komponent softwarowy, który ma zająć się obróbką danych pochodzących właśnie z tego instrumentu. Można zatem stwierdzić, że jesteśmy odpowiedzialni za cały łańcuch danych optycznych w tej misji, powiązanych z obserwacją i wykrywaniem różnego rodzaju złóż mineralnych na Księżycu" – dodał.

Zaznaczył, że jest to dla firmy projekt o wysokim priorytecie, ponieważ daje jej szansę na zaprezentowanie kompetencji zarówno w dziedzinie hardware’owej, jak i software’owej.

"Ostatecznie dla klienta najistotniejsza jest przecież wiedza decyzyjna, a tę pozyskuje się z danych optycznych właśnie poprzez ich obróbkę i analizę. Tutaj pozycjonujemy się jako solidny partner nie tylko w gromadzeniu, ale i procesowaniu tych informacji" – powiedział.

"Takie dane są oczywiście niezwykle użyteczne w różnych obszarach i branżach, dlatego analizujemy sytuację bardzo szeroko, nie tylko w kontekście Księżyca. Księżyc w naszym portfelu zamówień jest prekursorem tego obszaru, natomiast przetwarzaniem, analizą danych interesujemy się od dłuższego czasu. Szukamy nisz, które nie zostały jeszcze zagospodarowane. Dostrzegamy je na przykład w postaci rozwiązań i modelu Data-as-a-Service (DaaS), w którym moglibyśmy oferować wraz z partnerami dane wraz z pewnym elementem przetwarzania jako serwis czy usługę. Dla klienta jest to po prostu dostarczanie gotowej informacji, niezależnie od tego, ile satelitów znajduje się na orbicie" – dodał.

Wyjawił, że Scanway dostrzega również nisze związane z fuzją danych optycznych i na przykład SAR-owskich (radarowych) czy fuzją danych z kamer specjalistycznych, takich jak hiperspektralne czy podczerwone, w połączeniu z danymi optycznymi w paśmie widzialnym.

"Istnieje tutaj bardzo wiele obszarów w zakresie obróbki danych, które badamy i w których możemy działać. Widzimy, że w zestawieniu z ogromną ilością dostępnych danych satelitarnych oraz nowymi koncepcjami biznesowymi w ramach obserwacji Ziemi, jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia i znaczny rynek do przejęcia w zakresie zdolności software’owych. W związku z tym już teraz rozwijamy te zdolności" – powiedział Jędrzej Kowalewski.

"Potwierdzeniem tego jest też podpisana w styczniu umowa o współpracy z klientem z rynku amerykańskiego. W jej ramach prowadzimy dyskusje dotyczące możliwej komercjalizacji danych pozyskiwanych przez teleskop spółki w modelu Data-as-a-Service (DaaS). Mamy nadzieję, że coraz częściej będziemy mogli przekazywać nowe informacje w tym zakresie – aktualnie pracujemy nad harmonogramem kolejnych wiążących kroków" – dodał.

Prezes wskazał, że jeśli chodzi o aktualizację dotyczącą kontraktów, które aktualnie realizuje firma – w tym roku wiele będzie się działo w projektach azjatyckich, realizowanych chociażby dla takich firm jak Nara Space czy dla niejawnego klienta z Azji Południowej.

"To, co nas czeka w najbliższym czasie, to oczywiście dostarczenie instrumentów dla klientów amerykańskich, czyli dla wspomnianego już Intuitive Machines. Natomiast w przypadku klientów azjatyckich jesteśmy na etapie serii testowych procedur kwalifikacyjnych i działań, które pozwolą potwierdzić, że instrumenty, które dla nich przygotowujemy, są gotowe do lotu. Spodziewamy się ich dostarczenia na przełomie tego i następnego roku, co postawi nas na ostatniej prostej do umieszczenia ich na orbicie" – powiedział prezes.

"Znaczną część czasu w tym roku poświęcimy więc nie tyle na samo projektowanie, co na fazę przygotowania do lotu. Jest to w pełni zgodne z naszą filozofią produkcji seryjnej, którą zamierzamy realizować w najbliższych latach – nie chcemy angażować się w projekty typu one-off, realizowane tylko raz dla jednego klienta, lecz dążymy do seryjnego modelu dostarczania produktów" – dodał.

Wyjawił, że minione lata były okresem intensywnego pozyskiwania nowych zleceń, a obecnie spółka skupia się na dostarczeniu do klientów będących ich wynikiem produktów, oczekując, że przełoży się to na dalsze poszerzanie kontraktów i wejście w tryb regularnych dostaw.

"Nawiązując do kwestii potencjalnych akwizycji – przyznaję, że o nich myślimy. Nie mogę jeszcze podać nazw konkretnych przedsiębiorstw, ale widzimy, że powiększenie dostępności technologii dla szerszej grupy klientów może nastąpić właśnie w ten sposób. Dotyczy to zwłaszcza wzmocnienia wspomnianych zdolności przetwarzania danych optycznych i części software’owej" – powiedział prezes.

W 2025 roku Scanway wygenerował 21,4 mln zł przychodów ze sprzedaży, co oznacza wzrost o 80 proc. rdr. Za 91 proc. wygenerowanych przychodów odpowiadała działalność kosmiczna, a za 9 proc. projekty dla przemysłu.

EBITDA wyniosła blisko 1,0 mln zł w porównaniu do -0,6 mln zł w ubiegłym roku, a strata netto sięgnęła -0,7 mln zł w zestawieniu do -2,6 mln zł straty rok wcześniej. Stan środków pieniężnych uległ powiększeniu do 25,5 mln zł.

"Najważniejsze jest podkreślenie tego, że mamy za sobą rok, który był dla nas jak dotąd najlepszy. Odnosząc się do naszych wyników – zwiększyliśmy skalę działalności, pozyskaliśmy nowe zlecenia i osiągnęliśmy bardzo solidny, znaczący wzrost przychodów ze sprzedaży rok do roku do 21,4 mln zł. Jednocześnie znacząco powiększyliśmy portfolio zamówień do 54,0 mln zł i stworzyliśmy mocną podstawę do dalszego rozwoju w kolejnych okresach, czego zresztą się spodziewamy. Aktualnie koncentrujemy się na tym, aby podpisane przez nas umowy ramowe i otrzymane zamówienia przekształciły się w tzw. twardy portfel zamówień" – powiedział prezes Jędrzej Kowalewski.

"(…) Zaznaczę, że na kształtowanie portfela zamówień w kolejnych okresach wpływ będzie miało: m.in. zawarcie umowy wykonawczej z nowym klientem z USA, o którym informowaliśmy w styczniu br., a także z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA), która zabezpieczyła środki na kolejny instrument optyczny do misji księżycowej z Intuitive Machines" – dodał.

Podał, że przepływy z działalności operacyjnej spółki wzrosły do ponad 3,4 mln zł.

"W zestawieniu z danymi publikowanymi w lutym występują zmiany w poziomie przychodów i kosztów, które wynikają z odmiennego ujęcia tych pozycji w rachunku zysków i strat, zgodnie z MSSF 15 i 20. To efekt naszego przejścia na główny parkiet i dostosowania raportowania" – powiedział prezes.

Zaznaczył, że Scanway posiada mocną bazę kapitałową do dalszego rozwoju i może śmiało wejść w kolejny rok dzięki rundom finansowym, które spółka realizowała w zeszłym roku, pozyskując w nich łącznie 26,9 mln zł brutto. Do grona akcjonariuszy spółki dołączyło też TFI PZU obejmując ponad 5 proc. udziałów Scanway.

CHMURY OBLICZENIOWE NA ORBICIE SĄ JEDNYM Z GŁÓWNYCH TRENDÓW NA RYNKU

"Analizując szerzej trendy rynkowe – hasłem przewodnim ostatnich miesięcy są chmury obliczeniowe na orbicie. Jest to silnie powiązane z zapowiadanym IPO SpaceX, któremu towarzyszą spore emocje – jednym z warunków programu motywacyjnego dla Elona Muska ma być właśnie rozwój chmur danych na orbicie" – dodał.

Zaznaczył, że w tym obszarze dzieje się bardzo dużo, nawet NVIDIA planuje budowę centrów obliczeniowych w chmurze.

"Z drugiej strony wielu specjalistów wciąż się zastanawia, czy to faktycznie będzie najważniejszy aspekt dekady, ponieważ rentowność i wykonalność techniczna – zależna od rynku półprzewodników czy sprawności ogniw słonecznych – wciąż budzą pytania. Niemniej jednak, za Atlantykiem jest to obecnie gorący temat" – powiedział.

"Drugim zasadniczym trendem jest wyścig księżycowy, w którym jako podmiot z Polski bierzemy aktywny udział. Amerykanie bardzo usilnie starają się, aby jeszcze w tej dekadzie w sposób bezpieczny i powtarzalny wylądować z człowiekiem na Księżycu. Chińczycy depczą im po piętach, a niektórzy twierdzą, że już ich wyprzedzili" – dodał.

Podał, że można zaobserwować też postępującą deglobalizację – każdy kraj pragnie mieć własną konstelację i suwerenne możliwości na orbicie.

"W naszym pipeline’ie pojawiają się zapytania z bardzo nietypowych kierunków, jak Afryka czy Ameryka Południowa, dotyczące instrumentów optycznych. Będziemy tu mocno działać, aby dostarczać tam nasze rozwiązania" – powiedział.

"Nawiązując do opublikowanego w ubiegłym tygodniu raportu Agencji Rozwoju Przemysłu – faktycznie, polskie firmy mają ogromne szanse w analityce danych satelitarnych, ale wnioski z raportu są również słuszne w innej kwestii: kluczowym zagrożeniem dla sektora w Polsce pozostaje niewystarczające finansowanie" – dodał.

Zdaniem prezesa, niewystarczające fundusze to problem, który – pomimo sukcesów takich firm jak Scanway, Creotech, ICEYE czy CloudFerro – wciąż towarzyszy firmom.

"Moim zdaniem, Polska ma do nadrobienia jeszcze bardzo dużo lekcji związanych z adaptacją i wytwarzaniem technologii kosmicznych. Pomimo medialnych zapewnień, w dużej mierze wciąż bazujemy na technologiach spoza kraju. Nie odnoszę się tu tylko do Scanway, ale do technologii zaawansowanych. Doskonale integrujemy satelity czy instrumenty, potrafimy je zaprojektować, ale kluczowe komponenty, jak choćby półprzewodniki, musimy nabywać za granicą. W Polsce ich producentów prawie nie ma. To są sfery, w które państwo powinno inwestować ogromne pieniądze – większe niż dotychczas widzieliśmy w gospodarce" – powiedział Jędrzej Kowalewski.

"Co więcej, te środki trzeba wydawać szybko i efektywnie, a tego zdecydowanie brakuje. Decydenci muszą wykazać się większą odwagą. Uważam, że muszą zaakceptować to, że w procesie innowacji 'trochę mleka się rozleje', ale ważne, by nie wylać dziecka z kąpielą. Chodzi o to, by nie narzucać przedsiębiorcom tak restrykcyjnych obostrzeń biurokratycznych, że dotacje dostaje tylko ten, kto idealnie spełni kryteria, które nie zawsze mają związek z prawdziwą innowacją" – dodał.

Zaznaczył, że wielu prezesów spółek kosmicznych dostrzega ten problem.

"Mamy raczej finansowe 'zrywy' – gdy naruszona zostanie przestrzeń powietrzna, deklarujemy miliony na drony, ale nie znam wielu firm, które te pieniądze już realnie zobaczyły w sprawnym procesie. W przemyśle kosmicznym jest podobnie. Jeśli mamy klienta na innowacyjne rozwiązanie i zdecydowalibyśmy się na standardową ścieżkę aplikowania o środki przez NCBR czy PARP, to wiemy, że na rynku już przegraliśmy. Te pieniądze zobaczylibyśmy za półtora roku, a wtedy byłoby już za późno" – powiedział prezes.

Podał, że światowy rozwój Deep Tech czy Space Tech rozwija się szybciej niż są w stanie reagować polskie instytucje rozdzielające środki.

"Choć liczby w raportach mogą wydawać się imponujące, dla przedsiębiorcy pozyskanie tych funduszy to wciąż ogromne wyzwanie. Apeluję więc o usprawnienie tych procesów i odważne inwestowanie w zróżnicowane technologie" – powiedział prezes.

"Oczywiście, my w Scanway realizujemy swoją koncepcję. Zadeklarowaliśmy, że koncentrujemy się na globalnych projektach komercyjnych. Prawdziwe tempo rozwoju realizuje się za pieniądze klientów i dzięki projektom komercyjnym i to właśnie robimy. Bez środków publicznych damy sobie radę, ale dla całej gospodarki byłoby lepiej, gdyby te kwestie systemowe zostały rozwiązane" – dodał.

Anna Lalek (PAP Biznes)

alk/ gor/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *