Operacja Trident. Polska i Europa: fala nielegalnego uzbrojenia z Ukrainy.

Prognozy ekspertów wskazują, że po zakończeniu konfliktu na Ukrainie rocznie przemycanych będzie nie kilkaset, lecz tysiące sztuk nielegalnego uzbrojenia. Broń ta najpewniej zasilni grupy przestępcze. Służby policyjne już teraz doskonalą swoje umiejętności, aby przeciwdziałać temu zjawisku.

Operacja Trident. Polska i Europa: fala nielegalnego uzbrojenia z Ukrainy. 2

Foto: Adobe Stock

Grażyna Zawadka

Z niniejszego materiału dowiesz się:

  • Jakie rozmiary osiągnie nielegalny przepływ broni po ustaniu działań wojennych na terytorium Ukrainy?
  • W jaki sposób formacje porządkowe w Polsce szykują się na to ewentualne niebezpieczeństwo?
  • Jakie zaawansowane technologie oraz szkolenia będą stosowane w procesie wykrywania nielegalnego transportu broni?
  • W jakim stopniu doświadczenia z minionych starć zbrojnych wpływają na obecne taktyki walki z przemytem broni?
  • Na czym opiera się międzynarodowa kooperacja w sferze zwalczania nielegalnego handlu bronią?

Samochody wyposażone w zaawansowaną elektronikę do obserwacji i lokalizowania przesyłek broni i amunicji, system do ich prześwietlania, bezzałogowe statki powietrzne, noktowizory, a dodatkowo ćwiczenia terenowe – program „Trident” ma za zadanie przygotować funkcjonariuszy do identyfikacji nielegalnego obrotu bronią i materiałami wybuchowymi. „Rzeczpospolita” dotarła do szczegółów tego przedsięwzięcia.

Reklama Reklama

Zgodnie z ocenami, w dalszym ciągu połowa broni krążącej w nielegalnym obrocie w Europie pochodzi z rejonu Bałkanów Zachodnich, pomimo że tamtejszy konflikt zakończył się w latach 90-tych. Prawie pewne jest, że podobny scenariusz nastąpi po zakończeniu konfliktu na Ukrainie – spodziewamy się gwałtownego wzrostu przemytu.

– Na Ukrainie znajduje się ogromna ilość broni dostarczonej w ramach wsparcia, a oprócz tego spora ilość broni postsowieckiej. Zakończenie konfliktów zbrojnych zawsze wiązało się z ryzykiem niekontrolowanego dopływu tej broni. Program „Trident” ma na celu przygotowanie funkcjonariuszy do ujawniania tego rodzaju nielegalnego handlu oraz likwidowania zorganizowanych grup przestępczych zajmujących się tym procederem – informuje „Rz” młodszy inspektor Adam Radoń, szef Wydziału do Walki z Przestępczością Zorganizowaną Kryminalną CBŚP. Jak podkreśla, Polska, będąc państwem frontowym NATO i UE, musi działać jako „filtr”, powstrzymując bezprawny wywóz broni z Ukrainy.

– Biorąc pod uwagę doświadczenia wynikające z zakończenia działań wojennych w Europie oraz na innych kontynentach, z dużą powagą traktujemy możliwość napływu nielegalnej broni palnej oraz amunicji z Ukrainy do krajów sąsiednich i reszty UE – zarówno jeśli chodzi o broń lekką, jak i wojskową – akcentuje insp. Radoń.

W ubiegłym roku 659 Ukraińców zatrzymano za posługiwanie się fałszywymi dokumentami Przestępczość Mafia zarabia na wojnie. Zwiększył się przemyt z Ukrainy do Polski

Skutkiem wojny na wschodzie jest wzrost nielegalnego przewozu z Ukrainy do Polski fałszywych dokumentów, broni oraz osób, czym parają się Ukraińcy.

Handel bronią na Ukrainie już „kwitnie”, a lokalne służby walczą z tym zjawiskiem i rozbijają kolejne gangi

Rocznie CBŚP przechwytuje od kilkuset do około tysiąca sztuk broni palnej: w 2023 roku było to 1374 sztuk, w kolejnym 516, natomiast w ubiegłym aż 3 322 (w ostatnim przypadku na statystykę wpłynęła jedna sprawa – broń odnaleziona w kontenerach w Laszkach na Podkarpaciu).

Zakończenie wojny na Ukrainie oznacza kilkudziesięciokrotny, a być może nawet kilkusetkrotny wzrost skali nielegalnego handlu – prognozują służby. Zwłaszcza, że już teraz prosperuje tam nielegalny obrót bronią wynoszoną z frontu oraz będącą w posiadaniu ludności cywilnej – na początku pełnoskalowej inwazji rosyjskiej w 2022 roku wydawano ją masowo każdemu, kto chciał bronić kraju. Jak pisała „Rz”, od początku konfliktu do połowy 2024 roku w toku kontroli odebrano Ukraińcom ponad 11 tys. sztuk broni, w tym blisko 1500 granatników. Po roku wojny prowadzono tam 5,4 tys. postępowań w sprawie handlu bronią.

Głośno było o rozbiciu przez SBU oraz ukraińską policję grupy, która handlowała bronią zdobytą i utraconą na froncie – zabezpieczono cały arsenał, w tym karabinki AK, granatniki oraz amunicję. Broń trafiała do skrytek, a po naprawie była sprzedawana gangom.

– Już teraz służby ukraińskie ujawniają magazyny oraz skrytki z bronią. Analizowane jest jej pochodzenie – czy jest to broń porzucona przez żołnierzy rosyjskich wycofujących się z działań frontowych, czy też broń zdobyta przez grupy przestępcze i zabezpieczona na przyszłość – wyjaśnia naczelnik Radoń.

Ryzyko, że broń z Ukrainy trafi do Polski, jest tym większe, że po każdej wojnie pojawiają się weterani, którym trudno zaadaptować się do nowej rzeczywistości. – Grupy przestępcze będą ich wciągać do nielegalnej działalności. Niezagospodarowani weterani wojenni, w połączeniu z ich łatwym dostępem do broni, to poważne zagrożenie – dodaje insp. Radoń.

Projekt Trident skoncentruje się na wykrywaniu nielegalnego obrotu bronią oraz grup przestępczych, które się tym zajmują

Jak przewiduje policja, zakończenie działań wojennych na Ukrainie spowoduje gwałtowny wzrost podaży nielegalnej broni palnej, co bezpośrednio przełoży się na zwiększenie aktywności zorganizowanych grup przestępczych oraz zagrożeń o charakterze terrorystycznym w Polsce oraz pozostałych państwach członkowskich UE. Służby uważają również, że przygotowanie się na taki scenariusz wykracza daleko poza doraźne działania kryzysowe. Stąd wzięła się inicjatywa „Trident” oraz dodatkowe środki (6,6 mln zł) na zakup sprzętu i szkolenia.

Projekt koncentruje się na wykrywaniu przemytu broni, szlaków i metod przerzutu oraz na identyfikacji grup przestępczych trudniących się tym procederem. Działania będą prowadzone we współpracy międzynarodowej – przy udziale partnerów zagranicznych, w tym z Czech, Litwy, Hiszpanii, Mołdawii i Ukrainy, a także z Frontexu i Europolu.

– Nie będziemy konkurować ze Strażą Graniczną, chodzi o poprawę współpracy i zwiększenie zdolności do wykrywania przemytu broni – zaznacza Adam Radoń.

Planowane są zakupy: pojazdów przystosowanych do obserwacji i lokalizowania przesyłek, wyposażonych w dodatkowe systemy wspierające działania z zakresu techniki policyjnej, m.in. mobilny system do prześwietlania RTG oraz sprzęt do prowadzenia wielowymiarowej obserwacji. W planach jest zakup drukarek 3D, specjalistycznego drona do prowadzenia obserwacji z dużych odległości oraz urządzeń termo- i noktowizyjnych do prowadzenia obserwacji w trudnych warunkach pogodowych.

– Nie chcę wchodzić w szczegóły, aby nie ułatwiać zadania potencjalnym przestępcom. Zasadniczo jest to sprzęt do wykrywania ruchu telefonicznego, do śledzenia i obserwacji w różnych zakresach, zarówno elektronicznym, jak i optycznym, a także z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych. To również skanery umożliwiające prześwietlanie pojazdów – informuje insp. Adam Radoń. – Zakupione zostaną również specjalne samochody, które będą obsługiwać ten sprzęt – dodaje.

Przestępczość Eksperci: Polska nie jest gotowa na walkę z imigranckimi grupami przestępczymi

Państwa Europy, zwłaszcza Polska, powinny uważniej weryfikować przeszłość migrantów. Dla krajów spoza strefy Schengen, które nie chcą dzielić się informacjami…

Eksperci uważają, że przemyt broni z Ukrainy już ma miejsce

Druga część projektu to specjalistyczne szkolenia terenowe z wykorzystaniem nowego sprzętu – weźmie w nich udział 150 polskich policjantów, służby współpracujące i partnerzy zagraniczni. Planowane są wspólne akcje na granicy polsko-ukraińskiej we współdziałaniu ze Strażą Graniczną oraz KAS.

„Chodzi o współpracę służb policyjnych, granicznych i celnych na potencjalnych głównych szlakach przyszłego nielegalnego transportu broni oraz materiałów wybuchowych, a także o spójność prowadzonych działań z celami platformy EMPACT, w ramach której Hiszpania pełni rolę lidera priorytetu EMPACT Firearms” – czytamy w odpowiedzi przekazanej nam przez CBŚP.

Udział służb z innych państw ma pomóc w zdobyciu jak największej ilości wiedzy o metodach działania grup przestępczych zajmujących się handlem bronią oraz materiałami wybuchowymi, a także o najskuteczniejszych sposobach zwalczania tego procederu. Celem jest wcześniejsze rozpoznawanie zagrożeń, które pojawią się po zakończeniu lub ograniczeniu działań wojennych na Ukrainie.

Jak twierdzi insp. Adam Radoń, na dzień dzisiejszy Polska nie zarejestrowała zjawiska przemytu broni oraz amunicji z Ukrainy, nie sygnalizowały tego również państwa z regionu.

– Istotą założeń projektu jest wykorzystanie tzw. „okna czasowego”, co oznacza, że obecny etap konfliktu to moment na przygotowanie struktur oraz procedur przed przewidywaną falą nielegalnego handlu po zakończeniu regularnych walk – uzupełnia kom. Paweł Żukiewicz z biura prasowego CBŚP.

Na niebezpieczeństwo napływu „arsenałów” z Ukrainy zwracali nam niedawno uwagę Paulina Polko oraz Tomasz Safjański – profesorowie Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, eksperci w dziedzinie bezpieczeństwa. Co więcej, uważają oni, że już to się dzieje.

– Z danych Europolu i Interpolu wynika, że broń z Ukrainy pojawia się w Niemczech czy w dalszych krajach Europy, zatem nie ominęła Polski w magiczny sposób. Na czarny rynek trafiają karabiny, pistolety, a nawet granatniki. To pozwala nam przypuszczać, że przez Polskę broń z Ukrainy przechodzi zbyt łatwo – stwierdziła Paulina Polko, kierownik Katedry Nauk o Bezpieczeństwie w Akademii WSB. Teraz dodaje: – Polska, jako kraj tranzytowy, jest szczególnie narażona na występowanie tego rodzaju zjawisk, a ich rozwój ułatwia ruch bezwizowy dla niektórych grup narodowościowych cudzoziemców.

Tomasz Safjański, wicedyrektor Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym, przeanalizował komunikaty policyjne i, jak stwierdził, wykazują one wiele zabezpieczonych materiałów wybuchowych, choć część z nich to niewybuchy z czasów II wojny światowej. – Zatrzymuje się również kolekcjonerów posiadających elementy broni zakupione na Allegro, ale nie karabinki AK przemycane z Ukrainy, które trafiają do grup przestępczych – zauważył prof. Safjański. Jego zdaniem, zakończenie wojny na Ukrainie będzie trudnym okresem dla bezpieczeństwa. „Będzie zapotrzebowanie na wszystko – od koparek po transporty cegieł, a w zamian stamtąd szerokim strumieniem ruszy przemyt broni. Weterani będą oferować swoje usługi grupom przestępczym”.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *