Administracja Instagrama zlikwidowała profil Daniela Z., patoinfluencera, który uważany jest za jednego z najlepiej zarabiających kreatorów treści patostreamingowych w polskiej sieci. To następna w kolejności, po skasowaniu kanału youtube Roberta P., reakcja na materiały reporterskie Moniki Gawrońskiej w programie Polsat News Ujawnia – "Boomerzy z Sejmu" oraz "Król patostreamów".

Administracja platformy Instragram po materiale wideo Polsat News Ujawnia usunęła konto Daniela Z.
Administracja portalu społecznościowego Instragram, będącego częścią koncernu Meta, zdecydowała o skasowaniu profilu Daniela Z., jednego z najlepiej prosperujących twórców patostreamów w polskim internecie uznawanego za prekursora tego zjawiska. To odpowiedź na reportaż Moniki Gawrońskiej w programie Polsat News Ujawnia – „Król patostreamów” i „Boomerzy z Sejmu”.
Daniel Z. debiutował od transmisji na żywo z lokalu mieszkalnego przy ulicy Urzędniczej w Toruniu, na których z rodziną i kumplami m.in. dopuszczał się licznych czynów agresji słownej i fizycznej, spożywał alkohol, używał obelg. Jego publiczność to głównie osoby niepełnoletnie.
Patostreamer zarabiał również na udziale w starciach typu freak fight. Swoją aktywność prowadził pomimo orzeczeń sądu, które mu tego zabraniały. Z racji swojej wirtualnej działalności Daniel Z. spędzał także w przeszłości kary więzienia. Instagram jest trzecią platformą, na której zablokowany został patostreamer – wcześniej zlikwidowane zostały jego profile na YouTube i TikToku.
Profil Daniela Z. na Instagramie zlikwidowany. To reakcja na materiał filmowy Polsat News Ujawnia
Zlikwidowanie konta Daniela Z. na Instagramie to kolejna odpowiedź korporacji big tech na materiał reporterski Moniki Gawrońskiej w cyklu Polsat News Ujawnia. W środę z serwisu YouTube został skasowany kanał Roberta P., innego patostreamera. W czwartek Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła Robertowi P. zarzut nakłaniania do napaści.
Daniel Z. był antybohaterem reportażu „Król patostreamów” Moniki Gawrońskiej z programu Polsat News Ujawnia. To on jako jeden z pierwszych zorientował się, że picie wysokoprocentowych trunków przed kamerą i wywoływanie sporów z matką czy partnerką przyciąga więcej odbiorców niż gry komputerowe.
– Daniel zauważył, że on w ogóle nie musi grać w grę, jedynie pić i rozmawiać i wtedy jest jeszcze więcej ludzi, jeszcze zabawniej, jeszcze więcej pieniędzy wpłacają. I tak wystartowała jego kariera – wyjaśniał Jakub Wątor, dziennikarz i autor publikacji „Influenza”.
Patostreamer stał się „liderem” patologicznej rodziny, która z pijaństwa uczyniła stałe źródło zarobku. Z upływem czasu zjawisko ewoluowało. Konflikty pomiędzy streamerami stały się fundamentem pod współczesne freakfighty – gale, na których influencerzy rozstrzygają spory w ringach. Dziś Daniel Z. rezyduje w Warszawie, a jego obecność jest udręką dla sąsiadów.
Szacuje się, że Daniel Z. może inkasować nawet do 200 tysięcy złotych miesięcznie. Środki pieniężne płyną z tzw. donejtów, czyli premii za nakłanianie użytkowników na niszowe platformy takie jak Kick, a także z walk w federacjach typu Patogal.
Polsat News od dawna zwalcza szkodliwe treści w sieci. W ramach cyklu „Nie dla patocelebrytów” dziennikarze stacji ujawniają m.in. afery związane z tzw. freak fightami czy niebezpiecznymi „wyzwaniami” w sieci. Akcja spotkała się już z licznymi reakcjami polityków, którzy ogłaszają zmiany w prawie.
Zauważyłeś coś istotnego? Wyślij zdjęcie, nagranie wideo lub napisz, co się stało. Wykorzystaj naszą Wrzutnię
WIDEO: Poseł Polski 2050 głosował za odwołaniem minister. "Musi ponieść konsekwencje"
