— Trochę brakuje nam pionierskich rozwiązań — mówi Sebastian Kulczyk, szef Kulczyk Investments i jeden z najbogatszych obywateli Polski, zapytany o kondycję polskiej transformacji technologicznej. — Mamy idee, ale nie zbudowaliśmy jeszcze krajowego zaplecza finansowego — dodaje w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jak twierdzi, aktualnie jesteśmy w „punkcie zero”.

Przedsiębiorca wypowiedział się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, gdzie w trakcie panelu dyskusyjnego „Cyfrowa gospodarka: trendy i inwestycje” odniósł się do perspektyw Polski w globalnym wyścigu technologicznym.
— Jest dobrze, aczkolwiek nie rewelacyjnie. Brakuje nam odrobinę innowacji. Być może nie zupełnie innowacji w kontekście koncepcji, bo te są (…). Tylko problem tkwi w tym, że jeszcze nie wytworzyliśmy mocnej pozycji kapitału krajowego — relacjonuje Sebastian Kulczyk.
Jak zapewnia miliarder, który w ostatnim zestawieniu „Forbes” zajął 4. lokatę w rankingu najbogatszych Polaków, właśnie siła krajowego kapitału sprawiłaby, że nowatorskie rozwiązania będą powstawały i rozwijały się na terenie Polski. — Ich ośrodki decyzyjne zostawałyby tutaj, a następnie inni mogliby te innowacje wdrażać — dopowiada.
„Jesteśmy w punkcje zero”
Biznesmen z majątkiem szacowanym na ponad 10,2 mld zł, zaznacza, że postępująca rewolucja technologiczna powoduje, że Polska, analogicznie jak inne kraje, znalazła się w „punkcie zero”. — Będziemy formować swoją pozycję od początku — stwierdza Sebastian Kulczyk.
— Technologia jest już powszechnie dostępna i identyczna w Warszawie, Katowicach, Stambule, San Francisco, gdziekolwiek. Obecnie to od specyfiki kultury organizacyjnej zależy to, gdzie nastąpią te przemiany — mówi.
Zasygnalizował, że aby triumfować, niezbędne jest połączenie wsparcia ze strony rządu i rodzimego — choć niekoniecznie państwowego — kapitału. Przyznał, że inwestowanie w startupy jest związane z ryzykiem, do którego konieczna jest śmiałość.
— Przemiana musi koncentrować się na tym, aby talenty pozostały w Polsce. Jeżeli ich zatrzymamy, to będą tutaj także firmy — dodaje.
Co hamuje postęp Polski?
Sebastian Kulczyk zwrócił także uwagę na bariery, które aktualnie mogą uniemożliwić pozostanie talentów w kraju. To zagadnienie edukacji, a także niewystarczające wsparcie na płaszczyźnie uczelnie-inwestorzy.
— Czynnik ludzki jest istotny. Musimy popracować nad talentem, kapitałem, edukacją — konstatuje Sebastian Kulczyk.
- Czytaj też: Debata na temat odporności Europy w Katowicach. Świeże spojrzenie na energetykę
„Cały świat się o to rozbije”
W opinii biznesmena, współcześnie na całym globie często brakuje kultur organizacyjnych, które pozwoliłyby w pełni wykorzystać powstający potencjał technologiczny. — Cały świat się o to rozbije — orzeka.
Jak przewidywał, daje to szansę dla mniejszych zespołów, które mogą zbudować nowe jednorożce. — To sposobność, by zmierzyć się z tymi ograniczeniami — stwierdza.
Zaznaczył, że w obecnej chwili im młodsza firma, tym łatwiej może wdrożyć najnowsze rozwiązania AI. Im starsza, tym najczęściej, jest bardziej skostniała.
Jak dodał, w zaistniałej sytuacji wierzy w polski potencjał. — Wyzwań jest mnóstwo, ale ufam, że się powiedzie — podsumowuje.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
