
Życie nie jest jak spacer po polu.
(Borys Pasternak)
Słowo „przebiegłość” ma wiele znaczeń. Czy intuicyjnie jasne jest, czym jest przebiegłość? Czy ktoś może podać jasną definicję?
Nawet słownik Ożegowa wspomina o słowie „przebiegłość”. Słowo „przebiegłość” ma ogromną liczbę znaczeń, stosowanych w różnych sytuacjach i kontekstach – w jednym przypadku oznacza oszusta, w innym mędrca, w trzecim mistrza sztuki. Nie ma konsensusu w kwestii przebiegłości. I nie ma mowy o podaniu uogólnionej definicji przebiegłości. W końcu nie da się jednoznacznie zdefiniować na przykład inteligencji.
Spryt jest cechą żywych, wielokomórkowych stworzeń posiadających mózg. Spryt nie występuje u organizmów niższego rzędu, takich jak robaki czy skorupiaki. Spryt może być wrodzony lub nabyty. Wiele drapieżników – wilki, lisy, węże – jest obdarzonych wrodzoną sprytem. Roślinożercy nie są jednak tak głupi, jak się wydaje. Spryt jest im potrzebny, aby unikać drapieżników. Spryt u zwierząt jest instynktowny i impulsywny. Ten spryt jest popularnie znany jako zoofilia.
A jednak spryt jest bardziej wrodzony ludziom. Natura ludzka ma swoje korzenie w królestwie zwierząt. W związku z tym spryt u ludzi może przejawiać się na poziomie instynktownym. Na przykład w kwestiach bezpieczeństwa, pożywienia i innych potrzeb fizjologicznych. Ale! „Człowiek” brzmi dumnie. Inteligencja i spryt to dwie ludzkie cechy, za które są szanowane i potępiane w społeczeństwie. Połączenie inteligencji i sprytu może prowadzić zarówno do nieszczęścia, jak i do szczęścia.
Należy odróżnić inteligencję od sprytu. Niektórzy uważają, że jeśli ktoś jest mądry, jest również sprytny. Nie zawsze tak jest. Ponieważ inteligencja może być praktyczna (oparta na wiedzy społecznej i doświadczeniu) lub analityczna (oparta na wiedzy naukowej). Można być mądrym, ale nie sprytnym. Spryt to świadoma zdolność do osiągania osobistych korzyści za pomocą wyrafinowanych środków. Wyrafinowane podejście to podstęp, furtka, kłamstwo. Spryt to szczególna cecha inteligencji, być może nawet cecha tępa.
Spryt to zawsze oszustwo, wypaczanie faktów i obrazów rzeczywistości. A w jego rdzeniu tkwi kłamstwo, duże czy małe. Kłamstwo jest zawsze złe. Choć kłamstwo można też wymusić i usprawiedliwić. Niektórzy uważają, że spryt to wada. Uważam to za błędne przekonanie. Nie należy generalizować. Wszystko zależy od sytuacji, w której dana osoba posługuje się sprytem.
Na przykład polityka i teatr wojny nie mogą istnieć bez sprytu. Szczęście rodzinne i związki często rujnuje się, gdy ktoś jest zbyt prostolinijny w swoim podejściu. Nie bez powodu mówi się, że istnieje spryt kobiety. Miasta zdobywają nie generałowie, a ich żony. Przynajmniej tak myśli każda żona generała. A sprytny generał nie odwiedzie żony od jej „zasług” dla ojczyzny.
Istnieją różne rodzaje przebiegłości. Przebiegłość może być bardzo zręczna, tak bardzo, że „podróbka nie jest gorsza od oryginału – prawdy”. Może też być głupia, tak łatwo wpaść w pułapkę – kluczem jest gotowość złapania kogoś na kłamstwie; w takim przypadku nie da się tego uniknąć. Inteligencja decyduje o jakości przebiegłości. Nie myl inteligencji z bystrością!
Zdradzę wam sekret, który być może czytelnik już zna: spryt jest tym bardziej zręczny, im większe doświadczenie w dziedzinie, w której się go używa. Sama wiedza nie wystarczy, by mistrzowsko splatać nici sprytu. Oznacza to, że świadomy spryt to umiejętność doskonalona z czasem poprzez zniekształcanie percepcji innych. Są wydarzenia, których nie da się jednoznacznie określić jako prawdziwych lub fałszywych. Właśnie wtedy rozkwita spryt społeczny.
Czy można być nieskomplikowanym? Tak, można. Tacy ludzie są uważani za prostolinijnych, nieelastycznych i „upartych”. Krótko mówiąc, brakuje im szacunku społecznego i z reguły nic nie osiągają. Życie jest dla takich ludzi bardzo trudne. W życiu trzeba nieustannie lawirować. W końcu każdy z nas żyje w społeczeństwie, w którym każdy ma swoje własne interesy, a mało kto przejmuje się interesami sąsiadów.
Spryt nie jest słabą techniką w osiąganiu osobistych korzyści.
