Meta planuje przeprowadzić następną rundę szeroko zakrojonych redukcji etatów w maju. Jak wynika z treści dokumentu wewnętrznego, do którego dostęp uzyskał Bloomberg, a co zostało oficjalnie potwierdzone przez przedstawiciela firmy w rozmowie z NPR, korporacja zredukuje kadrę o 10 proc., co oznacza zwolnienie około 8 tys. osób. Jednocześnie zrezygnuje z obsadzenia 6 tys. niezapełnionych wakatów.

W komunikacie skierowanym do zespołu Janelle Gale, piastująca stanowisko szefa działu personalnego w Meta, objaśniła, że podjęty ruch jest fragmentem strategii usprawnienia efektywności operacyjnej i ma na celu zbilansowanie budżetu na nowe projekty rozwojowe. Zaznaczyła, że to trudna decyzja, związana z rozstaniem z pracownikami, którzy w istotny sposób przyczynili się do osiągnięć firmy.
Gale dodała, że jest świadoma, jak bardzo stresująca jest to sytuacja dla kadry pracowniczej, jednak uznała, że jak najszybsze przekazanie tych informacji jest najuczciwszym rozwiązaniem.
Redukcja zatrudnienia odzwierciedla ogólnoświatowe przestawienie się na sztuczną inteligencję. Meta, podobnie jak inne giganty technologiczne, lokuje olbrzymie środki w infrastrukturę serwerową, niezbędną do konkurowania na rynku AI, gdzie aktualnie stara się dogonić liderów takich jak Google czy OpenAI.
Na początku bieżącego roku firma zakomunikowała, że jej nakłady inwestycyjne mogą sięgnąć aż 135 miliardów dolarów, co stanowi blisko dwukrotność sumy wydanej w poprzednim roku.
Zmiana priorytetów wiąże się z dalszym cięciem wydatków na wirtualną rzeczywistość i metawersum. Mimo że jeszcze niedawno ta sfera była najważniejsza dla Marka Zuckerberga – do tego stopnia, że stała się inspiracją dla nowej nazwy – w obecnej chwili ustępuje miejsca innym projektom.
Koszty sporów prawnych
Na kondycję finansową wpływają także przegrane sprawy sądowe. W trwającym roku ogłoszono dwa niekorzystne wyroki: jeden w Nowym Meksyku, dotyczący niewystarczającej ochrony dzieci przed przemocą seksualną (z ryzykiem kary rzędu 375 mln dolarów), i drugi w Los Angeles, gdzie orzeczono o wpływie platformy na problemy psychiczne dorosłej już użytkowniczki (przyznano 6 mln dolarów odszkodowania). Adwokaci w tej drugiej sprawie dowiedli, że zasady działania aplikacji umyślnie powodowały uzależnienie u najmłodszych.
Pomimo że Meta zamierza złożyć apelacje od tych decyzji, czekają ją kolejne starcia prawne, w tym planowany proces wytoczony przez amerykańskie instytucje oświatowe w Kalifornii – czytamy na portalu dlahandlu.pl
oprac. WM
