Prokuratura Okręgowa w Warszawie po części zakończyła dochodzenie w kwestii tzw. puczu. Orzeczenie tyczy się obszaru domniemanych presji na urzędników PKW w trakcie pracy nad raportem finansowym komitetu PiS po wyborach do parlamentu z roku 2023.

Prokuratura zakończyła część dotyczącą presji na Państwową Komisję Wyborczą. Na fotografii szef TK Bogdan Święczkowski
W piątek Prokuratura Okręgowa w Warszawie ogłosiła, iż dnia 24 kwietnia 2026 r. nastąpiła decyzja o częściowym zamknięciu dochodzenia określanego mianem sprawy tzw. zamachu stanu. Zawiadomienie w tej kwestii złożył Trybunał Konstytucyjny, a prokuratura przepytała w temacie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
Zakończenie sprawy dotyczy części związanej z podejrzeniem wywierania nieuprawnionych presji na członków Państwowej Komisji Wyborczej w trakcie działań nad sprawozdaniem finansowym Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość z kampanii przed wyborami parlamentarnymi w roku 2023.
Prokuratura o „zamachu stanu”: nie było presji na urzędników PKW
Jak przekazano w komunikacie, w toku postępowania przesłuchany został Bogdan Święczkowski. Zaświadczył on, iż aktywności osób z rządu, zwłaszcza uchwała Rady Ministrów z dnia 18 grudnia 2024 r., dotycząca przeciwdziałaniu negatywnym następstwom kryzysu konstytucyjnego w obszarze sądownictwa, były w jego mniemaniu namawianiem do ignorowania orzeczeń Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.
Wedle zawiadamiającego przejawem podporządkowania się temu miała być rezolucja PKW z dnia 30 grudnia 2024 r. Komisja zatwierdziła w niej sprawozdanie finansowe komitetu PiS, równocześnie zaznaczając, iż postępuje tak jedynie z powodu wcześniejszego rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2024 r. PKW napisała także, iż nie rozstrzyga to ani o statusie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jako sądu wedle Konstytucji, ani o efektywności wydanego przez nią orzeczenia.
Prowadząca sprawę prokurator doszła jednakże do wniosku, iż nie było żadnych presji na członków PKW. Jak zaznaczono, niezależnie od treści uchwały Rady Ministrów, osoby z rządu posiadały uprawnienia do jej przyjęcia, zapis ten nie miał obowiązkowej mocy dla Państwowej Komisji Wyborczej, a jego celem nie było wywieranie nacisku na urzędników Komisji.
Orzeczenie nie jest wiążące. Zostanie ono doręczone Trybunałowi Konstytucyjnemu jako urzędowi zawiadamiającemu, któremu przysługuje możliwość wniesienia odwołania.
Zauważyłeś coś istotnego? Podeślij zdjęcie, nagranie albo opisz, co się wydarzyło. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Sławomir Cenckiewicz składa rezygnację z funkcji szefa BBN. Rzecznik prezydenta komentuje 
