Wszyscy członkowie rady nadzorczej firmy będącej właścicielem Zondacrypto złożyli rezygnacje z zajmowanych stanowisk — ogłosił w mediach społecznościowych członek rady Guido Buehler.

Buehler piastował funkcję członka niewykonawczego rady nadzorczej przedsiębiorstwa BB Trade Estonia OÜ, będącego właścicielem Zondacrypto. Poza nim komunikaty opublikowali również przewodnicząca rady Veronika Togo oraz Georgi Dżaniaszwili.
Członkowie rady nadzorczej właściciela Zondacrypto rezygnują. Udostępnili oświadczenie
W oświadczeniu napisano, że zostało ono wydane w związku z niedawnymi wydarzeniami wpływającymi na Zondacrypto, w tym obawami dotyczącymi wypłat środków przez klientów. W kolejnej części odniesiono się do decyzji o ustąpieniu. „Decyzje te były podjęte niezależnie i wyrażają ocenę sytuacji dokonaną przez każdego z członków” — zakomunikowano.
Sprawdź: To on zniknął z kluczem do fortuny. Zagadkowe okoliczności zniknięcia
Rada nadzorcza zaakcentowała, że o kłopotach Zondacrypto dowiedziała się dopiero po publikacjach w polskich mediach. „Na podstawie przeanalizowanych informacji uwidoczniły się znaczące niezgodności między pewnymi publicznymi deklaracjami, faktycznym stanem działalności oraz informacjami wcześniej przedstawionymi radzie nadzorczej” — podkreślono.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Przemysław Kral opłacił hotelowy pokój w Monako Sakiewiczowi. Prowadzący pokazują fakturę
W podsumowaniu członkowie rady podkreślili, że są świadomi niepewności i zaniepokojenia, jakie występują u klientów. „Mamy szczerą nadzieję, że sytuacja zostanie szybko i uczciwie rozwiązana, przy czym najważniejsza będzie ochrona interesów klientów” — zaznaczono.
x.com
Problemy Zondacrypto
O tym, że największa polska platforma wymiany kryptowalut może posiadać poważne trudności z płynnością finansową, poinformowały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, wykazała obniżenie rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy sygnalizują trudności z wypłacaniem środków — poinformowali dziennikarze.
Zobacz: Spór o giełdę ZondaCrypto. Prezydent: To nie rozwiąże problemu
„Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem, a analiza money.pl jest błędna, nieprawdziwa i krzywdząca” — zapewnił w rozesłanym wtedy oświadczeniu prezes Zondacrypto Przemysław Kral.
Do giełdy Zondacrypto przynależy portfel 4,5 tys. bitcoinów o wartości ponad 300 mln dol., jednak — jak zawiadomił w czwartek Kral — klucze do nich posiada zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Suszek, nazywany „królem kryptowalut”, zaginął w marcu 2022 r.
Kontrowersje wokół ustawy o kryptoaktywach
Prezydent po raz pierwszy zawetował ustawę o kryptoaktywach na początku grudnia ubiegłego roku i podczas głosowania w tym samym miesiącu Sejm nie odrzucił weta. Rząd zdecydował się wówczas na ponowne wniesienie do Sejmu tej samej ustawy, została ona przegłosowana, a następnie ponownie zawetowana przez prezydenta w lutym bieżącego roku. Ta ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór KNF nad tym rynkiem.
Zobacz: Król kryptowalut zniknął z kluczem do fortuny. Szef Zondacrypto zabrał głos
Przed głosowaniem w sprawie prezydenckiego weta premier Tusk oznajmił z mównicy sejmowej, że za „uporczywym blokowaniem ustawy”, która umożliwiłaby Polsce unikanie takich sytuacji, jak wokół giełdy Zondacrypto, stoi cierpienie i dramat kilkudziesięciu tysięcy osób. Dodał, że „wielka kariera” Zondacrypto rozpoczęła się w 2022 r. z nowym szefem, za pieniądze — jak oświadczył szef rządu, odwołując się do informacji polskich służb — rosyjskiej mafii.
Premier wskazał, że Zondacrypto stała się firmą, która „sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne” — była „strategicznym sponsorem słynnej imprezy, tzw. CPAC w Rzeszowie, która promowała prezydenta Karola Nawrockiego, który był uczestnikiem tego spotkania, a również poprzedni prezydent (Andrzej Duda) był w to spotkanie mocno zaangażowany”. Premier przekazał, że — według szacunków — poszkodowanych w związku z działalnością Zondacrypto może być nawet 30 tys. osób.
Dochodzenie w sprawie potencjalnego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Według śledczych łączna kwota szkód wynosi aktualnie nie mniej niż 350 mln zł.
W piątek Sejm po raz drugi nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
