Marek Kubala ubiega się o dotację rządową. Interwencja urzędników zrujnowała mu biznes.

Marek Kubala został obwiniony m.in. o delikty fiskalne i zatrzymany. Z czasem wyszło na jaw, że bezpodstawnie. Przedsiębiorca podjął zatem bój z rządem o rekompensatę. Jego przypadek ciągnie się już ponad ćwierć wieku. Następny obrót spraw możliwy jest w poniedziałek.

Przedsiębiorca Marek Kubala domaga się odszkodowania od państwa
Przedsiębiorca Marek Kubala domaga się odszkodowania od państwa | Foto: TOMASZ GOLA/AGENCJA SE / East News

Na nadchodzący poniedziałek 20 kwietnia wyznaczona jest kolejna sesja sądowa. W 1991 r. Marek Kubala założył swoją działalność. Po paru latach zaczął funkcjonować jako przedstawiciel Seata w Wałbrzychu, sprowadzając pojazdy z USA oraz Kanady. W grudniu 2000 r. do jego firmy wkroczyła Straż Graniczna.

Według niego publiczne służby dokonały najazdu na jego przedsiębiorstwo po denuncjacji. Miały być zainteresowane jego uprzednią działalnością. Prokuratura przedstawiła mu szereg oskarżeń, m.in. nielegalny wwóz aut, przekupstwo, umniejszanie wartości celnej oraz współudział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Marek Kubala wylądował za murami na przeszło dwa tygodnie. Jego firma zbankrutowała, a on sam został pogrążony w poważne długi. Po 11 latach postępowań przedsiębiorca został całkowicie oczyszczony z wszelkich oskarżeń. Wówczas rozpoczęła się jego batalia z państwem o odszkodowanie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jak bank może ułatwić życie przedsiębiorcy? | Onet Rano Finansowo

Marek Kubala walczy o ogromne odszkodowanie od państwa. Twierdzi, że zniszczyło jego firmę

W kwietniu 2024 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu zasądził mu 12 mln zł rekompensaty wraz z procentami (łącznie blisko 22 mln zł). Prokuratura Generalna złożyła wtenczas apelację. W nadchodzący poniedziałek oczekuje go dalsza rozprawa.

— Jadę bronić orzeczenia z Sieradza, które jest aktem oskarżenia państwa. Ten wyrok dobitnie i niezaprzeczalnie ukazał rażąco niezgodne z prawem poczynania przy wykonywaniu władzy publicznej — tak w piątek w audycji „Trzy pytania na koniec dnia” Radia ZET mówił Marek Kubala.

Jego mniemaniem werdykt z kwietnia 2024 r. jest „świadectwem bezprawia i dowodem, że państwo może przez 26 lat rujnować człowieka”. Wyznał, że żywi nadzieję, że poniedziałkowa sesja będzie już ostatnią.

— Czas to zakończyć, bo za życia nie dożyję finalizacji. […] Państwo nie tylko gra nieuczciwie, ale stosuje metody, które nadają się na skargę do prokuratury o przestępstwo — mówił.

Marek Kubala oznajmił również na falach Radia ZET, że jego przypadek jest „kanwą na film sensacyjny”.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *