Misja IGNIS oraz podniesienie polskiego wkładu finansowego do ESA pobudziły rozwój gałęzi kosmicznej w naszym kraju. Liczba polskich organizacji pragnących kooperować z ESA powiększyła się z blisko 460 do ponad 600 – oznajmiła PAP Kinga Gruszecka, przewodnicząca Stowarzyszenia Polskich Profesjonalistów Sektora Kosmicznego (SPPSK).

Gruszecka zwróciła uwagę na wpływ projektu IGNIS na polski segment rynku. Zasygnalizowała, że większość uczestników powiązanych z nim eksperymentów to przedsiębiorstwa, które po raz pierwszy zawarły porozumienie z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA) i w efekcie zyskały konieczne doświadczenie.
Według szefowej SPPSK ważnym motorem napędowym rozwoju branży jest decyzja Polski o powiększeniu finansowego wkładu do budżetu ESA. Działanie to bazuje na tak zwanym zwrocie geograficznym. To znaczy, że od 85 do 90 procent funduszy wpłaconych przez dany kraj do Agencji powraca do jego ekonomii w formie zamówień realizowanych przez krajowe firmy oraz instytuty. W opinii Gruszeckiej progres aktywności sektora można dostrzec na platformie zakupowej esa-star. Zarejestrowanie się w tym systemie jest obowiązkowe dla każdej instytucji albo firmy, która zamierza realizować zamówienia dla ESA.
Kinga Gruszecka skonkludowała, że uprzednio było to mniej więcej 460 polskich firm, liczba ta się bardzo zmieniała, natomiast po misji było to przeszło 600 firm. – To wyraźnie pokazuje, jak dużo osób uświadomiło sobie, że istnieje możliwość realizowania swoich aspiracji, projektów badawczo-rozwojowych wespół z Europejską Agencją Kosmiczną – rzekła PAP.
– To było też swego rodzaju otwarcie na naukę. My w branży kosmicznej bardzo mocno polegamy na nauce, ponieważ to ona ustala cele, tworzy hipotezy, a przemysł ma je weryfikować, rozwiązywać wspólnie z naukowcami – zaznaczyła Gruszecka.
Ekspertka dodała, że Polska dołączyła do nowych programów opcjonalnych, jak chociażby Human and Robotic Exploration (Eksploracja Robotyczna i Załogowa). W ocenie ekspertki stwarza to sposobność uczelniom wyższym i przedsiębiorstwom na realizację dalszych misji oraz podnoszenie kompetencji technicznych.
Wzrost popularności gałęzi kosmicznej przyczynił się również do podniesienia zainteresowania pracą przy projektach zaawansowanych technologicznie. Przewodnicząca SPPSK uwypukliła, że polskie organizacje muszą wkładać wiele wysiłku w pozyskiwanie wykwalifikowanych pracowników, a misja IGNIS stała się naturalnym wabikiem dla świeżej kadry. – A tych talentów bardzo potrzebujemy w sektorze – zauważyła Gruszecka.
Ludwika Tomala (PAP)
lt/ agt/
