W Sejmie miało miejsce głosowanie nad odrzuceniem weta prezydenta wobec ustawy o aktywach cyfrowych. Na mocy decyzji posłów, stanowisko Karola Nawrockiego utrzymało swoją ważność. Był to drugi wysiłek Koalicji Obywatelskiej, aby ustawa weszła w życie.

Sejm odrzucił weto prezydenta do ustawy o kryptowalutach
Do unieważnienia weta prezydenta konieczne było 3/5 głosów. Podczas piątkowej sesji głosowania nie uzyskano wymaganej ilości, w związku z tym postanowienie Karola Nawrockiego pozostało nienaruszone.
Za ponownym przegłosowaniem ustawy o kryptowalutach opowiedziało się 437 osób. Głosów „za” było 243, przeciw 191, a trzy osoby wstrzymały się od głosu. Do zaakceptowania ustawy potrzebnych było 263 głosów.
17 osób z Prawa i Sprawiedliwości nie wzięło udziału w głosowaniu. W tej grupie znaleźli się Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak. Większość osób z PiS – 171 – głosowała przeciw.
– Chciałbym na wstępie, szanowni Państwo, wyrazić, by obniżyć temperaturę na tej sali, iż weto należy pojmować jako sprzeciw wobec niedoskonałego modelu regulacji, nie zaś samej konieczności regulacji rynku. Po drugie, ustawa zakwestionowana w takim wydaniu nie zapewniała automatycznie silniejszej ochrony polskich konsumentów, o czym doskonale wiecie. Po trzecie, nadmierna restrykcyjność przepisów mogłaby spowodować transfer działalności poza Polskę, co osłabiłoby realną protekcję obywateli – mówił w Sejmie przed głosowaniem szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.
Ustawa o kryptowalutach. Sejm odrzucił weto prezydenta
Przed sesją głosowania nad zawetowaną ustawą wypowiedział się także minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
– Zawetowana ustawa przekazywała Komisji Nadzoru Finansowego realne instrumenty do ochrony Polaków, realne instrumenty do ochrony inwestorów. Wprowadzała najlepsze normy, zwiększała jawność rynku oraz uniemożliwiała nieprawidłowościom. Ta ustawa nie była przesadnym uregulowaniem. W tej ustawie państwo stanęło po stronie obywateli, w ich obronie, przed oszustami i naciągaczami. O tym dziś mówimy. Brak tej ustawy to raj dla oszustów i do tego raju dopuszcza pan prezydent – oznajmił.
W tej sprawie wypowiedział się również premier Donald Tusk. – W 2022 roku rozpoczęła się wielka kariera firmy Zondacrypto z nowym dyrektorem. Wiecie, za czyje pieniądze? Za pieniądze rosyjskiej mafii. Mówię o informacji, którą dysponują nasze służby. U podstaw sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tak zwaną bratwą, czyli grupą, jedną z ważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi. Problem polega na tym, że ta firma o takich korzeniach stała się firmą, która finansuje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne frakcje polityczne – orzekł szef rządu.
Według obozu prezydenckiego przepisy są zbyt surowe, natomiast zdaniem koalicjantów brak ustawy generuje luki prawne. W czasie czwartkowej dyskusji Zbigniew Bogucki utrzymywał, iż nazbyt rygorystyczne regulacje mogą spowodować, że przedsiębiorstwa z sektora krypto przeniosą swoje operacje za granicę, co, paradoksalnie, pogorszy kondycję polskich klientów, ponieważ nie będą objęci ochroną polskiego nadzoru.
– Pragnę powiedzieć, że marnujemy czas. Ustawa, nad którą będziemy jutro głosować, była już raz procedowana w trybie próby odrzucenia weta, a wtedy Sejm nie był w stanie odrzucić weta. Ustawa trafiła do prezydenta w praktycznie niezmienionej odsłonie. Trudno to interpretować inaczej, niż jako próbę zwarcia politycznego – stwierdził Bogucki.
Prezydenckie weto do ustawy o kryptowalutach. Gorąca debata w Sejmie
Podkreślił, że weto tyczy się wadliwego modelu regulacji, nie zaś samej idei regulacji. Ocenił, że zawarta w ustawie przesadna restrykcyjność mogłaby wywołać transfer firm z Polski, co wpłynęłoby negatywnie na skuteczność ochrony klientów.
– Ochrona z ustawy odnosiłaby się do klientów firm funkcjonujących w Polsce i objętych polskim nadzorem, a nie modyfikowałaby położenia firm, które są zarejestrowane za granicą. Zaś firma, o której mowa, jest zarejestrowana za granicą – zaznaczył Bogucki.
Sławomir Nitras z Koalicji Obywatelskiej przypomniał, że minister Bogucki w czasie debaty przy poprzednim wecie do regulacji dot. krypoaktywów zapowiedział, że „przyniesie nową ustawę”. – Nie dostarczył pan tej ustawy, skłamał pan – wyraził się poseł KO. Dodał, że weto prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów paraliżuje ściganie firm, w których z kont klientów zniknęły ich zasoby.
Przemawiający w imieniu klubu PiS poseł Janusz Kowalski oświadczył, że brak ustawy o rynku krytoaktywów leży w interesie banków. Przywołał tutaj Commerzbank, który – jak stwierdził – posiada licencje MiCA w Niemczech i który jest właścicielem mBanku. – Dziś złożyliśmy projekt ustawy, to jest projekt ustawy rządowej, z 10 poprawkami PiS i jedną Polski 2050. Możemy jutro uchwalić ustawę, która unormuje kwestię kryptowalut w Polsce – zaakcentował przedstawiciel PiS.
Z kolei posłanka Agnieszka Maria Kłopotek z PSL-TD, wyraziła dezaprobatę dla decyzji prezydenta Nawrockiego o wecie do ustawy dotyczącej rynku kryptoaktywów. Jej zdaniem argumentacja głowy państwa o nadmiernej regulacji sektora jest nieuzasadniona w obliczu ryzykownego charakteru transakcji cyfrowych. Kłopotek podkreśla, iż brak kontroli nad tym obszarem tworzy niebezpieczne luki prawne, przypominające „dziki zachód”. – Zatem Polskie Stronnictwo Ludowe będzie głosowało za ponownym zatwierdzeniem tego projektu ustawy – zadeklarowała.
Deklarację o głosowaniu za odrzuceniem weta prezydenta złożył także poseł Dariusz Wieczorek (Lewica) argumentując to koniecznością podniesienia ochrony obywateli inwestujących w kryptowaluty. Wskazał, iż państwo musi efektywnie przeciwdziałać oszustwom finansowym, które dotknęły już setki tysięcy Polaków, tracących oszczędności na nieuregulowanym rynku.
Zauważyłeś coś istotnego? Wyślij zdjęcie, nagranie lub opisz, co się wydarzyło. Użyj naszej Wrzutni
WIDEO: Przełom w sprawie nominacji oficerskich. Rzecznik prezydenta potwierdza
Adam Gaafar/mjo/polsatnews.pl/PAP
