Peter Magyar ogłasza likwidację obecnego kształtu mediów publicznych. Przywódca partii TISZA, która odniosła zwycięstwo w wyborach na Węgrzech, oskarżył te instytucje o rozpowszechnianie lęku i fałszywych informacji, aby utrzymać władzę przez Viktora Orbana.

Jak zaznacza Bloomberg, to był pierwszy publiczny występ Petera Magyara w mediach państwowych od ponad osiemnastu miesięcy. Wcześniej, jak mówi, był skutecznie blokowany przed dostępem do tych kanałów, które od 2010 roku miały zostać przeobrażone przez Orbana w instrument propagandowy rządu.
W trakcie wywiadu Magyar zestawił działalność węgierskich mediów publicznych z propagandą w Korei Północnej i nazistowskich Niemczech. Postawił dziennikarzom zarzut współudziału w systemie opartym na kumoterstwie i bezkarności. Agencja odnotowuje również, że w trakcie rozmowy reporter wielokrotnie wchodził w słowo premierowi elektowi, co stanowiło kontrast w porównaniu z bardziej ugodowym tonem wywiadów przeprowadzanych z Orbanem.
Reforma mediów państwowych na Węgrzech
Peter Magyar zadeklarował przywrócenie funkcjonowania mediów publicznych, ale dopiero po zagwarantowaniu ich politycznej niezależności. W minionym tygodniu w rozmowie z Bloombergiem państwowy organ regulujący media tłumaczył brak równowagi w relacjonowaniu wydarzeń „proceduralnymi regułami”, które miały ograniczać jego możliwości działania.
Lider partii TISZA zaakcentował, że zmiany w mediach są zasadnicze dla zakończenia ery dominacji propagandy rządowej i odzyskania wiarygodności państwowych instytucji informacyjnych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
