Morskie supermocarstwa w rankingu. Pewne państwo „strategicznym zagrożeniem”

Potęga i jakość sił podwodnych warunkują, kto aktualnie stanowi znaczącą siłę militarną na świecie. Specjaliści z międzynarodowego portalu internetowego armyrecognition.com sporządzili zestawienie 12 przodowników. Czołowe trzy pozycje nie są tak niespodziewane, jak następne, a sama ilość okrętów — według twórców — może być zwodnicza.

Amerykański okręt podwodny klasy Virginia (fot. w ramce X/Army Recognition)
Amerykański okręt podwodny klasy Virginia (fot. w ramce X/Army Recognition) | Foto: Pool / Pool / Getty Images

Eksperci z witryny armyrecognition.com, zajmującego się zagadnieniami obronności, opracowali ranking największych światowych mocarstw pod kątem rozmiarów i klasy sił okrętów podwodnych. Podkreślają jednak, że w tego rodzaju analizach ważne są nie tylko dane liczbowe. W rankingu zaskakuje np. wysoka, czwarta lokata Iranu, za którą — jak się okazuje — niekoniecznie stoi pokaźna moc. Ponadto — jak dostrzegają autorzy rankingu — flota Teheranu uległa w ostatnim czasie znacznemu osłabieniu w efekcie konfliktu zbrojnego z USA i Izraelem. „Iran to najbardziej wyraźny przykład tego, dlaczego sama wielkość floty może wprowadzać w błąd” — czytamy w konkluzji.

Które kraje znajdują się w szczycie klasyfikacji i czym różnicują się możliwości ich sił? Podium nie zadziwia — liderem są Stany Zjednoczone z ok. 70 okrętami podwodnymi, ale to nie tylko liczba powoduje, że trudno z nimi rywalizować.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tu nie chodzi o cenę ropy. Ekspert o faktycznym celu Trumpa w Iranie

Okręty podwodne. Chiny „dynamiczne”, Korea Płn. „strategicznie niebezpieczna”

Kluczowym atutem sił okrętów podwodnych USA jest ich niemal pełna nuklearność. Według twórców zestawienia „kombinacja okrętów podwodnych desantowych, okrętów podwodnych z pociskami manewrującymi oraz okrętów podwodnych z rakietami balistycznymi daje Waszyngtonowi całe spektrum możliwości od skrytej wojny ISR i zwalczania okrętów podwodnych po ataki naziemne i strategiczne odstraszanie”.

Zaraz za USA lokuje się Rosja z 66 jednostkami floty. Zdaniem autorów jej strategia bazuje na przetrwaniu i kontroli eskalacji, a zasadniczym celem jest „obrona bastionów”. Rosyjskie okręty podwodne projektowane są nie tyle do globalnej ekspansji, ile do „strategicznego wycofania się” czy „zakłóceń obszaru działań”.

x.com

Chiny, dysponujące 61 okrętami podwodnymi i zajmujące trzecią lokatę w rankingu, są uważane za najbardziej dynamiczne w tym obszarze. Ich flota prężnie wzrasta, a Chińczycy coraz mocniej koncentrują się na produkcji okrętów o napędzie jądrowym. Pomimo że wciąż koncentrują się na ochronie akwenów przybrzeżnych, ich flota ewoluuje w stronę działań na dalekich morzach i eskortowania grup lotniskowców.

Zaskakująco wysoko, na czwartej pozycji, pojawił się Iran, lecz siła jego floty jest mniejsza, niż sugerowałaby to ilość okrętów (25 — o więcej niż połowę mniej niż Chiny). Dodatkowo flota Iranu została w ostatnim czasie znacznie uszczuplona w wyniku konfliktu z USA i Izraelem.

Bezpośrednio za Iranem plasuje się Korea Północna, którą autorzy uważają za „strategicznie niebezpieczną”, pomimo że jej flota bazuje na przestarzałych jednostkach. Okręty podwodne służą jej jednak jako narzędzie wojny asymetrycznej, wywierania presji na sąsiednie państwa oraz tworzenia komponentu nuklearnego marynarki. Według armyrecognition.com w przypadku Korei Północnej „nieobliczalność jest elementem systemu uzbrojenia”.

Na dalszych pozycjach rankingu znalazły się: Japonia (23 okręty), Korea Południowa (22 okręty), Indie (18 okrętów), Turcja (14 okrętów), Wielka Brytania, Francja i Grecja. Trzy ostatnie państwa posiadają od 9 do 10 jednostek podwodnych.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *