Jak ośrodki egzaminacyjne zarabiają na testach na prawo jazdy.

Wojewódzkie Centra Ruchu Drogowego w 2025 r. odnotowywały niemałe wpływy, lecz z upływem lat zmagają się z mniejszą liczbą obowiązków. Przyjrzeliśmy się, jak generuje się dochody z egzaminów na uprawnienia do prowadzenia pojazdów.

Egzamin na prawo jazdy na placu manewrowym
Egzamin na prawo jazdy na placu manewrowym | Foto: NewsLubuski/East News / East News

Egzaminy na uprawnienia kierowcy czekają zmiany. Ogłosiło je już ministerstwo infrastruktury, o czym pisaliśmy w Business Insider Polska.

Najbardziej innowacyjną ideą jest likwidacja egzaminu na obszarze manewrowym dla osób ubiegających się o kategorię B.

Minister Dariusz Klimczak zaznaczył, że wiele państw europejskich rezygnuje z tego typu weryfikacji umiejętności.

Większość specjalistów jest zdania, że egzamin na placu manewrowym to przeżytek — oznajmił niedawno w wywiadzie dla RMF FM. Dodał, że decyzję poprzedziły ekspertyzy realizowane przez ministerstwo.

Dalsza część artykułu pod wideo

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czyste powietrze. Zastępca prezesa NFOŚiGW o opóźnieniach i skali nieprawidłowości

Najpierw kurs, potem egzamin

Zanim jednak dojdzie do egzaminu, konieczne jest odbycie szkolenia. W tym celu działają Ośrodki Szkolenia Kierowców, powszechnie zwane „szkołami jazdy”.

Koszt dwumiesięcznego kursu kategorii B, czyli na auta osobowe, jest zróżnicowany ze względu na lokalizację. W większych miastach zwykle bywa on wyższy. Najczęściej jednak trzeba uwzględnić wydatek rzędu 3-4 tys. zł. Zazwyczaj przygotowanie obejmuje 30 godzin praktyki za kierownicą oraz 30 godzin zajęć teoretycznych.

Dopiero po takim kursie można przystąpić do egzaminu w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. W Polsce jest ich 49 i znajdują się one w byłych miastach wojewódzkich.

Są to jednostki samorządowe, które jednakże prowadzą niezależną politykę finansową. Funkcjonują więc z uzyskanych dochodów i przynajmniej w teorii nie są finansowane przez samorząd. Niemniej jednak podlegają pod marszałka województwa.

Osoby przystępujące do egzaminu muszą się także przygotować na koszty. Przystąpienie do egzaminu kategorii B wymaga uiszczenia opłaty — oddzielnej za część teoretyczną i oddzielnej za część praktyczną.

WORD-y posiadają pewną swobodę w ustalaniu cen, ale z reguły wynosi ona 55-60 zł za egzamin teoretyczny i 220-230 zł za praktyczny.

W ten sposób zarabiają WORD-y

W 2025 r. uprawnienia do kierowania pojazdami zdobyło nieco ponad 325 tys. osób. To mniej niż w roku poprzednim, głównie z przyczyn demograficznych. Należy jednak pamiętać, że nie każdemu udaje się to za pierwszym razem. Nierzadko potrzebnych jest ich nawet kilka. Za każde oczywiście należy zapłacić.

Jednak WORD-y nie tylko na tym zarabiają. Organizują także kursy dla kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego.

Kierowca naruszający regulacje ruchu drogowego, czyli taki, który zgromadził punkty karne, może na własny rachunek wziąć udział w szkoleniu, którego ukończenie skutkuje redukcją liczby punktów karnych. Zasada ta nie obejmuje wszystkich kierowców. Z tego benefitu mogą skorzystać jedynie kierowcy z co najmniej rocznym doświadczeniem i ci, którzy nie przekroczyli dopuszczalnego limitu (zgromadzili nie więcej niż 24 punkty karne w dniu szkolenia).

Młody kierowca, w okresie jednego roku od dnia uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami po raz pierwszy, nie może przekroczyć 20 punktów karnych. Jeśli uzbiera ich więcej, traci uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi, co oznacza, że musi od początku przejść szkolenie w Ośrodku Szkolenia Kierowców i zdać państwowy egzamin na prawo jazdy.

Szkolenie, którego celem jest redukcja punktów karnych, trwa 8 godzin i prowadzone jest przez funkcjonariusza policji drogowej oraz psychologa transportu. Dodatkowo realizowane są ćwiczenia praktyczne pod okiem egzaminatora uprawnionego do egzaminowania kandydatów na kierowców. Koszt takiego szkolenia także zależy od lokalizacji i waha się od 800 do nawet ponad 1 tys. zł.

Milionowe dochody WORD-ów

Z danych za trzy kwartały 2025 r. (brak jeszcze danych za ostatni kwartał) wynika, że Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego osiągają bardzo wysokie przychody.

W pierwszym kwartale minionego roku odnotowały 107, w drugim — 106, a w trzecim 109 mln zł. Jednocześnie koszty oscylują w granicach 102-103 mln zł na kwartał.

Dzięki temu wszystkie Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego zanotowały 14 mln zł zysku w ciągu trzech kwartałów 2025 r. Dla porównania, w całym 2024 r. było to 15 mln zł zysku, a rok wcześniej — 9 mln. Natomiast w 2022 r. WORD-y poniosły stratę w wysokości 13 mln zł.

O dobre rezultaty najłatwiej tam, gdzie przeprowadzana jest największa liczba egzaminów. Można to oszacować na podstawie wyników zdawalności. Najwięcej nowych uprawnień wydaje się zazwyczaj na Mazowszu, Śląsku oraz w Wielkopolsce.

W podziale na miesiące najwięcej pomyślnie zakończonych egzaminów przypada na styczeń i wrzesień.

WOJEWÓDZTWO I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
dolnośląskie 2,209 1,754 2,038 1,773 2,150 1,957 1,899 1,743 2,209 2,036 2,019 1,965
kujawsko-pomorskie 1,634 1,308 1,455 1,398 1,436 1,536 1,406 1,173 1,634 1,501 1,409 1,456
lubelskie 1,679 1,452 1,357 1,451 1,498 1,530 1,555 1,282 1,679 1,492 1,433 1,310
lubuskie 878 689 738 751 763 673 737 685 878 647 692 639
łódzkie 1,715 1,384 1,607 1,510 1,694 1,771 1,543 1,459 1,715 1,639 1,657 1,557
małopolskie 2,848 2,391 2,581 2,420 2,497 2,507 2,717 2,196 2,848 2,336 2,278 2,399
mazowieckie 4,450 3,858 4,306 3,970 4,247 4,137 4,506 3,599 4,450 4,646 4,246 4,386
opolskie 723 596 514 565 571 626 621 571 723 598 602 519
podkarpackie 1,787 1,330 1,368 1,435 1,424 1,578 1,690 1,340 1,787 1,536 1,567 1,481
podlaskie 850 690 862 867 886 851 947 888 850 939 918 788
pomorskie 1,881 1,654 1,840 1,638 1,757 1,813 1,666 1,201 1,881 1,778 1,854 1,754
śląskie 3,447 2,765 2,927 2,865 3,114 2,770 2,769 1,909 3,447 2,625 2,791 2,688
świętokrzyskie 920 732 821 747 833 783 806 651 920 834 751 832
warmińsko-mazurskie 1,079 880 944 963 1,004 1,034 1,084 967 1,079 1,018 1,016 1,037
wielkopolskie 2,910 2,582 2,610 2,481 2,712 2,796 2,864 2,308 2,910 2,960 2,667 2,602
zachodniopomorskie 1,302 1,063 1,173 1,082 1,018 1,102 1,108 871 1,302 1,075 945 978

NIK krytykowała system

Najwyższa Izba Kontroli nie szczędziła krytyki systemowi kształcenia i egzaminowania przyszłych kierowców. W raporcie z września 2023 r. NIK podkreśla, że obowiązujące przepisy prawne oraz działania kompetentnych organów administracji publicznej, w tym Ministra Infrastruktury, nie zapewniały odpowiedniego przygotowania osób ubiegających się o prawo jazdy do bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym.

Według NIK dostrzegalna jest niekorzystna tendencja komercjalizacji procesu egzaminowania osób starających się o prawo jazdy, która objawia się konkurowaniem centrów egzaminacyjnych o osoby przystępujące do egzaminów w celu zwiększenia zysków.

Od 1998 r. WORD-y, realizując misję publiczną, nie podlegają ograniczeniom i funkcjonują jak podmioty gospodarki rynkowej — utrzymują się z opłat pobieranych za egzaminy, w tym poprawkowe, i szkolenia. Nie będąc narażone na konkurencję ze strony podmiotów gospodarczych, samodzielnie decydują o sposobie alokacji przychodów z egzaminów, również tych poprawkowych. „W rezultacie taki stan rzeczy zwiększa ryzyko wystąpienia korupcji, gdyż od 2013 r. nie dokonano waloryzacji stawek opłat za egzaminy, co może sprzyjać zwiększaniu przychodów poprzez prowokowanie do zwiększania liczby egzaminów poprawkowych” — podkreśla NIK.

W ocenie NIK jedną z ważnych przyczyn dużych różnic w zdawalności egzaminów praktycznych jest uzależnienie WORD od zasadniczego źródła finansowania, którym są przychody z egzaminów.

„Z przeprowadzonych analiz wynika silna korelacja między funkcjonowaniem ośrodków egzaminowania a możliwością uzyskiwania dodatkowych przychodów z egzaminów poprawkowych. Tym bardziej, że to właśnie egzaminy poprawkowe stanowią źródło 60 proc. przychodów z egzaminów praktycznych. W niektórych ośrodkach relacja ta sięga nawet 71,8 proc. (ZORD w Koszalinie)” — informuje Izba w raporcie.

W objętych badaniem 18 WORD-ach w latach 2016-2022 (I połowa) w zakresie egzaminów na kat. A i B ponad 87 tys. osób (10,7 proc.) podchodziło do egzaminu teoretycznego kilkukrotnie w tym samym dniu (rekordziści 8 razy). Ponad 19 tys. osób przystępowało do egzaminu praktycznego kilkukrotnie w ciągu jednego dnia (rekordziści 5 razy), ponad 19 tys. osób podchodziło co najmniej 10 razy do egzaminu praktycznego, a ponad 8 tys. osób podchodziło minimum 10 razy do egzaminu teoretycznego.

System wymaga ulepszeń

NIK w raporcie zidentyfikowała problemy na każdym etapie systemu kształcenia: w jakości samych kursów, pracy instruktorów, działalności WORD-ów oraz pracy egzaminatorów.

Izba zwraca uwagę na fakt, że policja jako przyczynę wypadków najczęściej wskazuje nadmierną prędkość, nieodpowiedzialne zachowanie kierowców oraz jazdę pod wpływem alkoholu. Tymczasem w dyskursie publicznym wciąż niedostatecznie porusza się kwestię tego, że kierowcy — zwłaszcza ci, którzy posiadają uprawnienia od kilku lat — są po prostu słabo przeszkoleni i w trakcie kursów nie nabyli umiejętności oraz właściwych nawyków zachowania na drodze. Już wcześniejsze kontrole NIK w 2001 r., w 2010 r. i w 2014 r. wskazywały na konieczność poprawy efektywności procesu szkolenia kierowców.

W latach 2018-2022 najmłodsi kierowcy spowodowali łącznie ponad 30 tys. wypadków. Główne przyczyny wypadków to: przekroczenie dopuszczalnej prędkości, brak ustąpienia pierwszeństwa przejazdu i nieprawidłowe zachowania względem pieszych.

NIK podkreślała potrzebę wprowadzenia dwuletniego okresu próbnego dla osób, które po raz pierwszy uzyskały uprawnienia do kierowania pojazdami kategorii B. Takie rozwiązanie wdrożyło kilkanaście krajów UE, np.: Austria, Francja, Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania. W krajach, w których wprowadzono okres próbny lub jazdę w tym czasie z osobą towarzyszącą, odnotowano spadek liczby wypadków z udziałem młodych kierowców nawet o 50 proc.

Izba zauważa, że szkolenie kandydatów na kierowców jest nakierowane na osiąganie pozytywnych wyników egzaminów, a nie na zdobycie adekwatnego poziomu wiedzy, umiejętności, a w szczególności postaw, które gwarantowałyby bezpieczne i odpowiedzialne kierowanie pojazdami przez te osoby.

Od kursanta oczekuje się jedynie mechanicznego przyswajania treści teoretycznych, nie zaś kształtowania pożądanych zachowań przyszłego kierowcy. Skutkuje to przygotowywaniem osób ubiegających się o uprawnienia wyłącznie do posiadania umiejętności zdania egzaminu.

Co więcej, NIK wychwyciła nieprawidłowości w pytaniach egzaminacyjnych. Przeprowadzona analiza 300 losowo wybranych pytań egzaminacyjnych ujawniła, że co dwudzieste pytanie i propozycja odpowiedzi zostały sformułowane w sposób nieprecyzyjny, a co dwunaste zawierało błędy. Część pytań zawierających błędy unieważniono dopiero na skutek rozpatrywania odwołań od wyników egzaminów lub wniosków o weryfikację pytań.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *