Planowane podpalenie hali przy Marywilskiej. Ukraińcy i Białorusin oskarżeni.

Czterej mężczyŻni – trzej obywatele Ukrainy oraz jeden mieszkaniec Białorusi – staną przed sądem w związku z celowym wywoływaniem ognia w obiektach o dużej powierzchni, w tym też w hali zlokalizowanej przy ul. Marywilskiej w Warszawie. "Akty dywersji i przestępstwa o charakterze terrorystycznym" miały być realizowane na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Ponadto, kolejny obywatel Ukrainy jest oskarżony o wspóudział w dokonaniu napaści w Wólce Kosowskiej.

Widok z lotu ptaka na spalony dach centrum handlowego, z którego unosi się dym.

Pożar hali przy Marywilskiej (zdj. ilustracyjne)

Akt oskarżenia obejmuje trzy przypadki podpaleń. Jeden z nich miał miejsce w dniach 13–14 kwietnia 2024 roku w markecie OBI przy ul. Radzymińskiej w Warszawie. Następne umyślne wzniecenie ognia nastąpiło 9 maja 2024 roku w Wilnie. Płomienie pojawiły się również 12 maja 2024 roku w Centrum Handlowym Marywilska 44 w Warszawie.

 

Dodatkowo, jeden z oskarżonych jest obwiniany o przygotowywanie się do podpalenia sklepu IKEA w Rydze w maju 2024 roku.

 

 

Mężczyźni mieli współpracować z rosyjskim wywiadem. Według Prokuratury Krajowej ich poczynania miały na celu „zastraszenie wielu osób”, a w efekcie także „wpływanie na opinię publiczną”. „W skład zorganizowanej grupy wchodzili m.in. oskarżeni Daniil B., Oleksandr H., Vitalii K., skazani już w innym postępowaniu Serhii R., Pavlo T., Vladyslav Y. oraz poszukiwani Serhii Chalyi oraz Oleksandr Varyvoda” – ogłosiła Prokuratura Krajowa, informując, że dwaj ostatni są poszukiwani na mocy Europejskich Nakazów Aresztowania oraz listów gończych.

Pożary na zlecenie Moskwy. Postawiono zarzuty Ukraińcom i Białorusinowi

To drugi akt oskarżenia w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze międzynarodowym, która na polecenie Federacji Rosyjskiej podpalała obiekty handlowe wielkopowierzchniowe w Polsce i w innych państwach.

 

Vitalii K. usłyszał aż cztery zarzuty. Miał on być członkiem zorganizowanej grupy przestępczej, której celem było dokonywanie podpaleń budynków o dużej powierzchni. Dodatkowo obywatel Ukrainy jest oskarżony również o współudział w podpaleniu sklepu IKEA w Wilnie poprzez udostępnienie środka transportu i zapewnienie wsparcia logistycznego umożliwiającego przewiezienie sprawców i elementów urządzenia zapalającego, utrudnianie dochodzenia karnego poprzez oferowanie pomocy sprawcy w uniknięciu odpowiedzialności po zdarzeniach związanych z podpaleniami, w tym organizowanie ucieczki i ukrywanie pojazdów oraz dokonanie napaści w Wólce Kosowskiej.

 

Udział w zorganizowanej grupie przestępczej, ukierunkowanej na realizację podpaleń obiektów wielkopowierzchniowych, zarzuca się także dwóm innym oskarżonym – Daniiłowi B. oraz Oleksandrowi H. Prokuratura Krajowa poinformowała, iż B. dodatkowo usłyszał zarzut, który dotyczy uczestnictwa w dokonaniu aktów sabotażu polegających na podpaleniu sklepu IKEA w Wilnie, nagraniu pożaru Centrum Handlowego Marywilska 44 oraz przygotowaniach do podpalenia sklepu IKEA w Rydze.

 

 

Oleksandr H. został natomiast dodatkowo oskarżony o uczestnictwo w dokonaniu aktu sabotażu, którym było podpalenie sklepu IKEA w Wilnie poprzez skonstruowanie i użycie urządzenia zapalającego oraz udział w przygotowaniach do kolejnych podpaleń. Stepan K. miał zaś dokonać aktu sabotażu polegającego na podpaleniu sklepu OBI przy ul. Radzymińskiej w Warszawie. Pavlo T. również usłyszał jeden zarzut, który odnosi się do współudziału w dokonaniu napaści w Wólce Kosowskiej.

 

Stepan K. jest obywatelem Białorusi, a pozostali oskarżeni są Ukraińcami.

Jeździli po Europie i dokonywali podpaleń. Ukraińcy i Białorusin staną przed wymiarem sprawiedliwości

Prokuratura przypomina, że sklep OBI przy ul. Radzymińskiej 166 w Warszawie został podpalony 14 kwietnia 2024 roku. Z ustaleń dochodzenia wynika, że „sprawcą podpalenia był obywatel Białorusi Stepan K.”. Dzień wcześniej miał on umieścić w obiekcie urządzenie umożliwiające zdalne wywołanie pożaru. Następnie, w nocy z 13 na 14 kwietnia, urządzenie to zostało włączone, co spowodowało pożar.

 

„W wyniku zdarzenia spłonęła część sklepu, a straty przekroczyły kwotę 3,5 mln zł. Sprawca zarejestrował swoje działania telefonem komórkowym w celu udokumentowania zrealizowanego aktu sabotażu, a niektóre materiały zostały później opublikowane na rosyjskich portalach propagandowych” – dowiadujemy się.

 

 

Do podpalenia sklepu IKEA w Wilnie miał przyczynić się natomiast Daniil B., który – działając na polecenie osób zarządzających grupą przestępczą – miał przeprowadzić rekonesans sklepów wielkopowierzchniowych w celu sprawdzenia możliwości umieszczenia w nich materiałów zapalających. Następnie wspólnie z Oleksandrem H. miał on skonstruować urządzenia zapalające, umożliwiające zdalne wywołanie pożaru. W nocy z 8 na 9 maja 2024 r. urządzenia te doprowadziły do pojawienia się ognia.

 

„Zgodnie z ustaleniami, sprawcy postępowali według ustalonego schematu, obejmującego również dokumentowanie zdarzenia – nagrali pożar oraz akcję ratowniczą i przekazali materiał osobom kierującym działalnością grupy w celu jego użycia w przekazie propagandowym.

Bezpośrednio po dokonaniu przestępstwa sprawcy wrócili do Warszawy. Pomocy logistycznej w realizacji tego czynu udzielał im Vitalii K.” – podała Prokuratura Krajowa.

Pożar na Marywilskiej. Trwa dochodzenie, posypały się oskarżenia

Kolejne podpalenie miało miejsce w nocy 12 maja 2024 roku na terenie Centrum Handlowego Marywilska 44 w Warszawie. Dzień wcześniej Daniil B. miał otrzymać od przebywającego w Rosji Oleksandra V. polecenie udania się w pobliże tego obiektu i nagrania pożaru hali oraz działań służb gaśniczych i ratunkowych. „Daniil B. wykonał zlecenie i nagrał pożar hali Marywilska 44, a następnie przesłał to nagranie Oleksandrowi V.” – czytamy.

 

„W toku postępowania ustalono, iż pożar hali przy Marywilskiej 44 był rezultatem podpalenia dokonanego przez członków zorganizowanej grupy przestępczej działającej na zlecenie wywiadu Federacji Rosyjskiej. Dotychczas nie ustalono bezpośrednich sprawców podpalenia. Dochodzenie w tym zakresie jest kontynuowane” – dodała Prokuratura Krajowa.

 

W maju 2024 roku Daniil B. miał podjąć kroki zmierzające do realizacji kolejnego aktu sabotażu – podpalenia sklepu IKEA w Rydze. Najpierw miał on przyjechać do Wilna, aby odebrać stamtąd przygotowane wcześniej materiały zapalające. Po ich odebraniu Ukrainiec miał udać się do Rygi. Do podpalenia sklepu nie doszło, ponieważ Daniil B. został zatrzymany jeszcze na terytorium Republiki Litewskiej.

 

 

„W zakresie nieobjętym niniejszym aktem oskarżenia dochodzenie jest kontynuowane. Jego celem jest przede wszystkim ustalenie pozostałych osób współdziałających w jakiejkolwiek formie w podpaleniu hali przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie, w tym zleceniodawców i bezpośrednich wykonawców” – poinformowała Prokuratura Krajowa.

 

Jak podkreślił w rozmowie z PAP rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak, „w dalszym ciągu nie ma ustalonego bezpośredniego sprawcy podpalenia hali przy ulicy Marywilskiej 44, nie ma ustalonego bezpośredniego zleceniodawcy tego podpalenia„. 

 

Prok. Nowak zwrócił uwagę ponadto, że w sprawie głównej, nieobjętej tym aktem oskarżenia, prokuratura ma dwóch podejrzanych – Serhiia Chalya oraz Oleksandra Varyvodę. Zebrany materiał pozwala na postawienie im zarzutów kierowania grupą przestępczą i koordynowania działań sabotażowych. Zarzutów tych dotychczas nie udało się im przedstawić, ponieważ ukrywają się przed organami ścigania. Są poszukiwani na podstawie europejskich nakazów aresztowania i listów gończych.

 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Trump grozi wyjściem USA z NATO. "Mobilizuje sojuszników"Planowane podpalenie hali przy Marywilskiej. Ukraińcy i Białorusin oskarżeni. 2 Alicja Krause/polsatnews.pl/PAP

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *