Nafta drożeje po zapowiedziach Trumpa: „Zadamy potężny cios”.

— Sprawimy, że wrócą do epoki kamienia łupanego, tam jest ich miejsce — oznajmił Donald Trump w nocy z środy na czwartek, mówiąc o Iranie. Reakcja rynku była natychmiastowa. Słowa Trumpa wywołują niepokój o zaostrzenie sytuacji oraz ryzyko dla obiektów naftowych i przepływu surowca.

Donald Trump
Donald Trump | Foto: Alex Brandon/Associated Press/East News / East News

Ceny kontraktów terminowych na ropę naftową poszły w górę w nocy z środy na czwartek po wyczekiwanym wystąpieniu prezydenta Donalda Trumpa na temat konfliktu z Iranem, w którym nie przedstawił on dokładnego planu zakończenia sporu.

Odnoszące się do kontraktów Brent wzrosły o 4,5 proc., osiągając cenę 105,77 dol. za baryłkę w czwartek rano czasu polskiego. Amerykańska ropa West Texas Intermediate podrożała o 3,6 proc., osiągając wartość 103,78 dol. za baryłkę.

businessinsider.com.pl

Wszystkie trzy kluczowe kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy akcyjne zanotowały spadek.

Wcześniej, w środę, kontrakty na ropę zakończyły dzień zniżkami w oczekiwaniu, że Trump ogłosi zwycięstwo w konflikcie, jednak prezydent USA nie zobowiązał się do zadeklarowania zakończenia działań wojennych.

Co powiedział Donald Trump?

Podczas przemówienia Trump stwierdził, że USA „są bliskie osiągnięcia wszystkich celów militarnych”, ale dodał, że „w ciągu kolejnych dwóch–trzech tygodni uderzymy w nich bardzo mocno”.

— Nie musimy tam być. Nie potrzebujemy ich surowca. Nie potrzebujemy niczego, co posiadają, ale jesteśmy tam, aby wspierać naszych aliantów — oznajmił Trump.

Sprawimy, że wrócą do epoki kamienia łupanego, to jest ich miejsce — dodał.

Na nowo pojawiły się obawy o przedłużające się perturbacje w dostawach przez cieśninę Ormuz — istotny punkt globalnego transportu ropy — gdzie ruch znacznie zmalał.

Trump dał do zrozumienia, że inne państwa powinny „przyjąć na siebie odpowiedzialność za obronę ropy, od której w tak dużym stopniu są zależne” oraz że ten szlak „sam się otworzy” po zakończeniu wojny.

Donald Trump zaskoczył inwestorów

Komentarze Trumpa były „znacznie bardziej agresywne”, niż przewidywały rynki w ostatnich dwóch dniach — napisał Dan Pickering, szef inwestycji Pickering Energy Partners, na platformie X.

Pickering dodał, że jeśli bombardowania będą trwały kolejne dwa–trzy tygodnie, powrót do normalności może potrwać wiele miesięcy. Tymczasem „rynek ropy kurczy się z każdym dniem”.

Trump ostrzegł również przed dalszą eskalacją, mówiąc, że USA mogą nasilić ataki na dodatkowe cele, jeśli Iran nie zgodzi się na kompromis — w tym potencjalnie na strategiczną infrastrukturę, jak elektrownie.

— Nie zaatakowaliśmy ich ropy, chociaż to najłatwiejszy cel ze wszystkich, ponieważ nie dałoby im to żadnych szans na przetrwanie lub odbudowę — powiedział Trump.

Zdaniem Vandany Hari, założycielki firmy doradczej Vandana Insights, Trump nie zaprezentował „zupełnie nic nowego” ani nie wyjaśnił, kiedy konflikt może dobiec końca.

Zamiast tego sugeruje, że „Iran powinien zawrzeć porozumienie, w przeciwnym razie USA rozpoczną większą kampanię militarną i nie będą oszczędzać obiektów naftowych” — napisała.

Powyższy tekst jest tłumaczeniem z amerykańskiej edycji Business Insidera

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *