Zdaniem Rady Fiskalnej, redukcja VAT nie stanowi efektywnej reakcji na podwyżkę cen paliw. „Forma proponowanego wsparcia kłóci się z celem ustabilizowania inflacji” – alarmuje.

Rada Fiskalna, nowy i niezależny podmiot, którego rolą jest pilnowanie stabilnych finansów państwa oraz szacowanie następstw różnych działań rządu, zaprezentowała w środę analizę prognozowanych skutków pakietu znanego jako Tanie Paliwo, wdrożonego w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen paliw, wywołany napięciami geopolitycznymi na Środkowym Wschodzie.
Dalsza część artykułu znajduje się poniżej materiału wideo
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jak chronić Polskę przed kryzysem na rynku paliw? Ekspert ma propozycję
Wspomnijmy, że weszły w życie trzy znaczące modyfikacje:
- obniżka stawki VAT na benzynę, olej napędowy i biokomponenty do paliw z 23 do 8 proc. — od 31 marca do 30 kwietnia
- obniżka stawek akcyzy — na okres od 30 marca do 15 kwietnia na benzyny z 1529 zł za 1000 l do 1239 zł za 1000 l (tj. o ok. 19 proc.), a na oleje napędowe i biokomponenty do paliw z 1160 zł za 1000 l do 880 zł za 1000 l (tj. o ok. 24 proc.),
- wprowadzenie maksymalnych cen przy sprzedaży detalicznej benzyny i oleju napędowego
Ceny paliw zredukowane przez rząd. Jakie konsekwencje Tanie Paliwo dla finansów państwa?
„Miesięczny koszt redukcji VAT na paliwa to — zgodnie z komunikatami MF — 900 mln zł, a akcyzy — 700 mln zł (dane z OSR). Aktualnie z pewnością można zakładać koszty na poziomie ok. 1,25 mld zł (pełny miesiąc niższego VAT i pół miesiąca niższej akcyzy). Każdy miesiąc obowiązywania zmian powoduje powiększenie deficytu sektora publicznego o ok. 0,04 proc. PKB” — sygnalizuje Rada Fiskalna.
Szacuje ona, że przedłużenie planu Tanie Paliwo do końca roku skutkowałoby dalszym pogłębieniem deficytu o 0,37 proc. PKB i prawdopodobnie nowelizacją budżetu.
„Zastrzeżenia rodzi niezwykle pospieszny proces legislacyjny pakietu Tanie Paliwo. Pomimo poważnej ingerencji w politykę gospodarczą państwa, obejmującej obniżki podatków pośrednich oraz administracyjne ustalanie cen maksymalnych, nie było czasu na solidną debatę, konsultacje społeczne i branżowe oraz dogłębną analizę efektów regulacji” — czytamy w komentarzu rady.
Dodaje, że „ustawodawca nie ustalił w ustawie ostatecznego pułapu obniżek, lecz przekazał zasadnicze decyzje na poziom rozporządzeń. Rodzi to obawy co do zgodności z konstytucyjnymi zasadami ustawowej regulacji obciążeń publicznych oraz wystarczającej precyzji upoważnienia ustawowego”.
Rada Fiskalna podkreśla, że „szczególne wątpliwości wzbudza administracyjne wyznaczanie górnych cen paliw. Nie do końca jasne pozostają szczegóły działania algorytmu„. Dodaje, że „brak klarownego, rzetelnego i ekonomicznie uzasadnionego planu zakończenia interwencji pogłębia niepewność po stronie przedsiębiorstw i osłabia przewidywalność polityki fiskalnej”.
W efekcie, potencjalnym źródłem poważnego ryzyka może być trudność z późniejszym odwołaniem planu Tanie Paliwo, co oznaczałoby kumulację kosztów fiskalnych i utrzymanie zaburzeń na rynku paliw.
Rządowy plan Tanie Paliwo. „Drogi, kosztowny i źle skierowany”
Zdaniem Rady Fiskalnej redukcja podatku VAT nie jest skuteczną odpowiedzią na zwyżkę cen paliw wynikającą z zewnętrznego wstrząsu podażowego. Uważa ona, że krajowa polityka podatkowa ma niewielki wpływ na ceny hurtowe, a tym samym nie jest w stanie wyeliminować przyczyn podwyżek. W warunkach ograniczonej dostępności, tego rodzaju działanie może dodatkowo prowadzić do pobudzania popytu, odsuwając w czasie konieczne korekty w obszarze konsumpcji paliw.
„Forma proponowanego wsparcia jest niezgodna z celem ustabilizowania inflacji” — dodaje rada. Co więcej, stosunkowo większe profity z wdrożenia tego planu uzyskają gospodarstwa o wyższych zarobkach, częściej korzystające z samochodów i zużywające więcej paliwa.
W opinii Rady Fiskalnej plan Tanie Paliwo jest działaniem chwilowym, kosztownym i nieodpowiednio ukierunkowanym.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
