Przebudzenie Brownie

Przebudzenie Brownie 2

Wiele osób wie, że w prima aprilis nikt nikomu nie ufa. Skąd wzięło się to powiedzenie? W końcu każde przysłowie ma swoje uzasadnienie. Aby się o tym przekonać, musimy zagłębić się w przeszłość, gdzie kryją się korzenie wielu powiedzeń i przysłów.

Historia naszych przodków ma głębokie pogańskie korzenie, których echa wciąż dostrzegamy w przysłowiach, powiedzeniach, przesądach i znakach. 1 kwietnia nasi pogańscy przodkowie obchodzili osobliwe święto. Raczej kamień milowy, a nawet nie święto.

Ten dzień był uważany za Dzień Przebudzenia Domowia . Starożytni Słowianie wierzyli, że podobnie jak wiele zwierząt i duchów, zapadał on w sen zimowy, budząc się tylko od czasu do czasu, by wykonać niezbędne prace domowe. Domowia spała aż do pełnego nadejścia wiosny. A wiosna, według ich przodków, nadchodziła nie w marcu, lecz w kwietniu.

Dokładniej rzecz ujmując, nadejście wiosny oznaczało równonoc wiosenną 22 marca, a wszystkie kolejne dni aż do 1 kwietnia były dniami powitania wiosny. Pierwszego dnia miesiąca wiosna nadeszła definitywnie i nieodwołalnie, a główny duch opiekuńczy ogniska domowego – domowoj – miał się obudzić, aby przywrócić porządek w domu.

Jak wszyscy wiemy, kiedy śpimy do późna i budzimy się przy dźwięku budzika, współmałżonka lub mamy, często jesteśmy niezadowoleni. Ziewamy i narzekamy na tak wczesną pobudkę. Nawet małe dzieci zaczynają się źle zachowywać. Nasz skrzat czasem ma nawyki dziecka i po długim śnie budzi się również niezadowolony. I wtedy od razu zaczyna się źle zachowywać, a czasem nawet źle zachowywać. Rozsypie resztki mąki z worków, poplami końskie grzywy, spłoszy krowy i pobrudzi pranie…

Oczywiście, nasz daleki przodek próbował udobruchać niezadowolonego brownie owsianką, mlekiem i chlebem, ale, jak wiemy, chleb musi też wiązać się z cyrkiem. Takie widowiska dla przebudzonego ducha obejmowały wszechobecne festyny, żarty i śmiech domowników, którzy płatali sobie nawzajem figle przez cały dzień. Co więcej, aby uprzyjemnić życie brownie i wszystkim wokół, mieszkańcy domu nosili ubrania na lewą stronę, tak jak sam rodowy brownie, który, jak wiadomo, nosi swoją futrzaną kamizelkę ze szwami na zewnątrz. Musieli nosić różne skarpetki lub buty, a w rozmowach wszyscy próbowali oszukiwać się nawzajem lub opowiadać dowcipy, aby brownie-pan-ojciec zapomniał, że się właśnie obudził.

Z czasem powitanie wiosny i ukojenie skrzata 1 kwietnia poszły w zapomnienie, ale tradycja żartów, psot i oszustw w tym dniu pozostała. Niektóre społeczności słowiańskie obchodziły imieniny skrzata 30 marca.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *