Musk określił go „głupkiem”. Tak Ryanair skapitalizował publiczną kłótnię.

Publiczna wymiana zdań Elona Muska z dyrektorem generalnym Ryanaira Michaelem O’Learym spowodowała nieoczekiwane korzyści dla tanich linii lotniczych. Ilość rezerwacji biletów znacznie się zwiększyła, a prezes Ryanaira oznajmił w jednym z wywiadów, że z radością powtórzyłby taki konflikt.

Spór Elona Muska z prezesem Ryanaira przyniósł zyski liniom lotniczym
Spór Elona Muska z prezesem Ryanaira przyniósł zyski liniom lotniczym | Foto: 13threephotography, Frederic Legrand – COMEO / Shutterstock

Konflikt między Elonem Muskiem a dyrektorem generalnym Ryanaira, który zaistniał w styczniu bieżącego roku, widocznie okazał się korzystny dla tego drugiego. Michael O’Leary w rozmowie z portalem Lovin Malta przytoczył konkretne dane. Oświadczył, że po sporze przewoźnik zanotował znaczące progresje. O 2-3 proc. powiększyła się liczba rezerwacji, a witrynę Ryanaira odwiedza dziennie około 30 mln internautów. — Oceniamy, że otrzymaliśmy bezpłatną reklamę o wartości mniej więcej 40 mln dol. — wspomniał O’Leary dla portalu Lovin Malta.

300 tys. dol. za jeden lot. Tak wygląda nowa era latania miliarderów

Szef Ryanaira o Musku: mam nadzieję, że znów spróbuje mnie sprowokować

O sprzeczce pomiędzy dyrektorem generalnym Ryanaira Michaelem O’Learym a prezesem Starlinka Elonem Muskiem było szeroko słychać na początku obecnego roku. Rozpoczęła się zaraz po tym, jak Ryanair zdecydował się nie instalować Wi-Fi na pokładach samolotów. Argumentem przewoźnika było to, że opór powietrza, jaki spowodowałyby anteny Starlink lub innego dostawcy może spowodować zwiększenie zużycia paliwa o jeden do dwóch procent, co implikowałoby dodatkowe wydatki w wysokości 100-200 mln euro rocznie. W ten sposób O’Leary otwarcie zakwestionował zasadność inwestowania w technologię Elona Muska.

Elon Musk natychmiast zareagował, podważając kompetencje dyrektora generalnego Ryanaira. Posunął się nawet do obelg, nazywając O’Leary’ego „kretynem”, a następnie „upośledzonym głupkiem”. Linie lotnicze przeobraziły spór w sukces, zapowiadając kontrowersyjną promocję pod tytułem „Wielka wyprzedaż miejsc dla kretynów”, która prędko okazała się przynętą dla klientów.

Michael O’Leary w rozmowie z Lovin Malta oznajmił: „Czy uczyniłbym to jeszcze raz? Z całkowitą pewnością”. — Spodziewam się, że ponownie spróbuje mnie wyprowadzić z równowagi — dorzucił.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *