Kłopoty z dostępnością paliw powtarzają się regularnie od lat. Przywołujemy kluczowe momenty napięć, których reperkusje odczuła cała ludzkość.

Po interwencji zbrojnej USA i Izraela w Iranie świat zmaga się z problemami w sektorze paliw i energii. Około 20 proc. ogólnoświatowych dostaw ropy naftowej i mniej więcej 20 proc. dostaw gazu skroplonego LNG przemieszczało się przez cieśninę Ormuz, w rejonie której prowadzone są działania militarne. Notowania obu surowców poszybowały w górę, i choć nie znamy jeszcze wszystkich następstw wojny, podwyżki w mniejszym lub większym stopniu dotkną całą gospodarkę. To jednak nie jedyny taki przypadek. W przeciągu ostatnich ponad 50 lat doświadczyliśmy pięciu poważnych zaburzeń na rynku paliw, a w bliższej nam historii zdarzały się one jeszcze częściej.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem video:
Grozi nam jeszcze głębsza zapaść w NFZ – alarmuje ekspert
Czytaj też: Europa zmaga się z wysokimi kosztami paliw. Te metody królują
Kryzysy paliwowe. Korzenie w XIX w.
Ich geneza sięga jeszcze XIX stulecia. Amerykański ekonomista James D. Hamilton wspomina o „pierwszym wstrząsie naftowym” w okresie wojny domowej, kiedy to wyroby ropopochodne używano do oświetlania. Wzrastający popyt przy ograniczonej podaży wywołał zwyżki cen porównywalne z tymi, które miały miejsce ok. 110 lat później podczas znanego kryzysu naftowego.
W XX w. sektor oil&gas rozwijał się bardzo dynamicznie. Jeszcze w 1900 r. globalne spożycie ropy wynosiło 25 mln ton ekwiwalentu ropy naftowej; w 1950 r. było to już 505 mln ton, dziesięć lat później 1030 mln ton, a w 1970 r. — 2237 mln ton. W samych Stanach Zjednoczonych w latach 1945-1947 liczba zarejestrowanych pojazdów wzrosła o 22 proc. Mniejsze wahania cen związane z sytuacją geopolityczną miały miejsce np. w trakcie wojny w Korei czy Konfliktu Sueskiego (1952-1953 i 1956-1957), lecz prawdziwy szok nastąpił dopiero w latach siedemdziesiątych.
Kryzys naftowy 1973 r. Embargo po wojnie Jom Kipur
Mowa tu o słynnym kryzysie naftowym, gdy po rozpoczęciu wojny izraelsko-arabskiej (nazwanej później wojną Jom Kipur, od żydowskiego święta, w którym się rozpoczęła) w październiku 1973 r. kraje arabskie z Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) wprowadziły embargo na sprzedaż ropy państwom zachodnim i ograniczyły produkcję.
Globalne notowania ropy poszybowały z ok. 3 dol. za baryłkę w październiku 1973 r. do prawie 12 na początku 1974 r. Po uwzględnieniu inflacji, we współczesnych cenach surowiec zdrożał z nieco ponad 25 dol. latem 1973 r. do 68 dol. w pierwszych miesiącach 1974 r. W wielu zachodnich krajach zaczęło brakować benzyny. Świat wszedł w recesję.


Konsekwencje kryzysu naftowego odczuwamy do dnia dzisiejszego — ponieważ wyraźnie unaocznił, na czym polega zależność od importowanych surowców, stał się jednym z impulsów do transformacji energetycznej i rozwoju OZE. Dla Francji był to również bodziec do budowy własnych elektrowni atomowych.

Kryzys paliwowy po rewolucji w Iranie
Nie minęło nawet sześć lat, a świat musiał stawić czoła tzw. drugiemu kryzysowi naftowemu. Tym razem punkt zapalny pojawił się w Iranie, gdzie na początku 1979 r. rewolucja islamska obaliła prozachodnią dyktaturę szacha Mohammada Rezy Pahlawiego i ustanowiła istniejący do dziś reżim ajatollahów.
Nowe władze zredukowały wydobycie ropy i anulowały umowy z jej zachodnimi nabywcami. Surowiec podrożał prawie trzykrotnie, w kwietniu 1979 r. osiągając cenę ok. 39,5 dolara za baryłkę. W przeliczeniu na obecne pieniądze, z 68 dol. za baryłkę w styczniu 1979 r. — w momencie obalenia szacha — ceny ropy wzrosły do przeszło 150 dol. w kwietniu 1980 r.

Kryzys paliwowy. Pierwsza wojna w Zatoce
Nie bez powodu trzecie poważne zakłócenie na rynku paliw w drugiej połowie XX w. również miało swoje źródło na Bliskim Wschodzie. W sierpniu 1990 r. Irak Saddama Husajna dokonał inwazji na sąsiedni Kuwejt pod pretekstem zapobiegania obniżaniu cen ropy i jej wydobywania z irackich złóż. Doprowadziło to do wybuchu tzw. pierwszej wojny w Zatoce Perskiej, w której koalicja państw pod przewodnictwem USA, opowiedziała się po stronie Kuwejtu.

Obie strony konfliktu odpowiadały za ok. 9 proc. globalnego wydobycia ropy. Jeszcze w sierpniu cena za baryłkę wynosiła 28 dol.; w połowie października było to już ponad 40 dol. We współczesnych cenach ceny wzrosły z 65 dol. w sierpniu do ponad 90 we wrześniu.

Kryzysy paliwowe w XXI w.
Do następnego kryzysu paliwowego o zasięgu globalnym doszło kilkanaście lat później, w 2008 r. Zbiegło się wówczas kilka czynników — m.in. ograniczenie eksportu z Wenezueli, pogorszenie się sytuacji Iraku, który wciąż leczył rany po ostatnim konflikcie czy zajęcie zakładów produkcyjnych i rurociągów przez zbrojne ugrupowania w Nigerii. Ropa według amerykańskiego indeksu West Texas Intermediate podrożała (we współczesnych cenach z uwzględnieniem inflacji) z ok. 144 dol. za baryłkę w grudniu 2007 r. do ponad 200 dol. w połowie 2008 r.

Ze wzrostami cen surowców energetycznych, w tym ropy naftowej, świat miał do czynienia też parę lat temu po napaści putinowskiej Rosji na Ukrainę. Wskaźnik Brent wzrósł z 97,13 dol. za baryłkę na początku lutego 2022 r. do 117,25 dol. na początku marca.

W związku z kryzysem Międzynarodowa Agencja Energetyczna opublikowała oficjalne sugestie dotyczące redukcji zużycia ropy. „Natychmiastowe działania w krajach rozwiniętych” mogłyby w trzy miesiące zmniejszyć popyt o 2,7 mln baryłek dziennie. W rekomendacjach znajdują się takie kroki jak obniżenie dozwolonej prędkości na autostradach o przynajmniej 10 km na godz., wprowadzenie do trzech dni pracy zdalnej, korzystanie z szybkich kolei zamiast samolotów, promocja jazdy na rowerze czy zwiększenie liczby samochodów elektrycznych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
