AI skandal. Fotografia pedagożki „odarta” przez algorytm. Szef Urzędu Ochrony Danych Osobowych zawiadamia śledczych.

Prezes UODO powiadamia organy ścigania w sprawie przekształcenia fotografii nauczycielki – przekazał w piątek Urząd. Sprawa dotyczy zdjęcia opublikowanego pod wpisem nauczycielki w serwisach społecznościowych i przeobrażonego w ten sposób, że przedstawia ją nagą.

Afera z AI. Zdjęcie nauczycielki zostało „rozebrane” przez sztuczną inteligencję. Prezes UODO idzie do prokuratury

fot. Studio.468 / / Shutterstock

„Nauczycielka, której wizerunek został zmanipulowany, o incydencie napisała: »moja fotografia została przetworzona (ROZEBRANA) przy pomocy AI przez jakiegoś obrzydliwego typa a następnie opublikowana w internecie. Czuję się okropnie, czuję się pokrzywdzona i nawet powtarzanie sobie, że przecież to nie było moje ciało, niezbyt pomaga«" – zawiadomił Urząd.

Poinformowano, że prezes UODO Mirosław Wróblewski w doniesieniu do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście stwierdził, że doszło do pogwałcenia art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych. Artykuł stanowi, że „kto przetwarza dane osobowe, mimo że ich przetwarzanie jest niedopuszczalne albo do ich przetwarzania nie jest upoważniony, podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch”.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Fundacja Czas Kobiet w Poznaniu (@fundacja_czas_kobiet)

UODO podkreślił, że tego rodzaju czyn jest przestępstwem ściganym z urzędu, z oskarżenia publicznego. „Niedozwolonym przetwarzaniem danych jest w takiej sytuacji przetwarzanie danych bez podstawy prawnej, kiedy nie występuje żadna z przesłanek legalizujących przetwarzanie danych wskazanych w RODO.(…) Przede wszystkim, nie uzyskano akceptacji osoby, której dane dotyczą na obrabianie jej danych osobowych w jednym lub większej liczbie ustalonych celów" – objaśnił Urząd.

Jak zaakcentowano, wytworzenie wizerunku poszkodowanej w takim kontekście, w jakim zrobił to sprawca czynu, jest społecznie szkodliwe i wymaga interwencji ze strony kompetentnych organów ścigania. „Postępowanie sprawcy nie tylko narusza prywatność poszkodowanej, ale również powoduje zagrożenie naruszenia jej fundamentalnych interesów życiowych. Niepokojące są również reakcje internautów na wpis poszkodowanej, w którym zwróciła uwagę na swój problem" – zaznaczył UODO.

Zwrócono także uwagę na charakter deepfake'ów i ich wyjątkową krzywdę oraz to, że w polskim prawie nie istnieją odpowiednie przepisy, które odnosiłyby się do tego typu przypadków. A to z kolei zmusza do stosowania się do legislacji unijnej.

„Definicja deepfake'ów, którą powinno się stosować, została zawarta w artykule 3 pkt 60 Rozporządzenia o sztucznej inteligencji (AI Act), zgodnie z którym są to: »wygenerowane przez AI lub zmodyfikowane przez AI obrazy, treści dźwiękowe lub treści wideo, które imitują istniejące osoby, przedmioty, miejsca, podmioty lub wydarzenia, które odbiorca mógłby bezzasadnie uznać za autentyczne lub prawdziwe«" – objaśnił UODO.

Urząd ocenił też, że w omawianym przypadku doszło do zmanipulowania wizerunku ofiary bez jej przyzwolenia, przy użyciu jej ogólnodostępnych fotografii z wykorzystaniem narzędzi Sztucznej Inteligencji.

Urząd przypomniał jednocześnie, że to nie pierwsza interwencja prezesa UODO w kwestii tzw. deepfake'ów. Dotychczas Prezes UODO podjął się między innymi obrony praw uczennicy szkoły podstawowej, której fotografię koledzy przerobili z użyciem narzędzi AI, a następnie rozpowszechniali je w swoim gronie. (PAP)

akuz/ mas/ kj/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *