
Proponuję Ci jeden z najbardziej demokratycznych sposobów na zmianę siebie i swojego życia na lepsze: spróbuj joggingu. Albo, po rosyjsku, biegania.
Jeśli masz trampki, jesteś niemal biegaczem i tak naprawdę nie potrzebujesz niczego więcej, żeby zacząć.
Dobrze, jeśli masz dres, albo przynajmniej spodnie dresowe. Ale stare dżinsy też się sprawdzą – najważniejsze, żeby nie krępowały ruchów.
Dobrym pomysłem jest posiadanie parku lub stadionu blisko domu – na pewno nie będziesz tam sam i na pewno spotkasz innych początkujących i doświadczonych biegaczy, co z pewnością doda Ci motywacji. Nie jest to jednak konieczne: możesz po prostu biegać okrążenia wokół bloku (chyba że wstydzisz się sąsiadów, oczywiście), zwłaszcza że na początku swojej „kariery fitnessowej” raczej nie przebiegniesz więcej niż jednego okrążenia.
No i co tam? Jesteście już gotowi? Wybierzcie dogodny termin i ruszajcie!
Tak, jeśli chodzi o „dogodny czas”, wydaje się, że dla każdego jest on inny. Ważne, żebyś czuł się komfortowo. Osobiście lubię biegać rano. W zależności od okoliczności, wieczorem też można. Ale w ciągu dnia to nie do końca pasuje. Prawdopodobnie dlatego, że mój żołądek musi być pusty. Chociaż mój znajomy, który też biegnie, może biegać równie chętnie o każdej porze dnia. W każdym razie, to od Ciebie zależy, kiedy dokładnie pobiegasz.
A teraz najważniejsze. Zaczynamy biec. Ruszamy z entuzjazmem, pokonując przestrzeń potężnymi, zamaszystymi ruchami, śmigając obok zdumionych przechodniów, nasze ramiona pracują w idealnej harmonii, czujemy, jak krew napełnia się tlenem z każdym krokiem, a mięśnie stają się silne i elastyczne… Naprawdę? Naprawdę myślisz, że tak to będzie? Zapomnij!
Jeśli wyruszysz na swój pierwszy bieg z zamiarem biegania „szybko i pięknie”, czeka Cię gorzkie rozczarowanie, a Twój pierwszy bieg może okazać się jedynym i ostatnim, bez możliwości nowego startu. Osiągnięcie sportowego marzenia o byciu „szybko i pięknie” wymaga miesięcy treningu. Teraz musisz być gotowy na coś innego. Biegnij najmocniej, jak potrafisz!
Prawdopodobnie szybko poczujesz zadyszkę – to znaczy, że biegniesz za szybko i powinieneś zwolnić. Gdy tylko wpadnie Ci do głowy myśl (a na pewno tak będzie!): „Nie dam rady!” – rzuć się do marszu, rozprostuj ramiona, zrób kilka zamachów i idź przez chwilę. Wkrótce znów będziesz mógł biegać. Jeśli tego nie zrobisz, nie zwalniaj, nie zwalniaj, prawdopodobnie nigdy więcej nie będziesz chciał biegać.
Bądź realistą co do swoich możliwości. Ustal konkretny (niezbyt długi) dystans na początek i staraj się go pokonać wyłącznie biegiem. Z czasem dystans będzie się wydłużał, a Ty będziesz z siebie dumny!
Biegaj z przyjemnością. Nie myśl o niczym innym, tylko o bieganiu – biegnij dla samego biegania. Doświadczeni biegacze potrafią tak całkowicie odłączyć się od bodźców zewnętrznych podczas biegu, że praktycznie nie odczuwają zmęczenia (w końcu to ono pojawia się najpierw w umyśle!), nawet podczas pokonywania długich dystansów.
Po bieganiu w domu lub na boisku sportowym pamiętaj o wykonaniu kilku ćwiczeń rozciągających – a potem możesz wskoczyć pod prysznic.
Och, zapomniałem podzielić się moim „know-how”. Nie robię żadnych ćwiczeń rozgrzewkowych przed bieganiem. Chociaż wielu zaleca rozgrzewkę, aby uniknąć kontuzji, ja zaczynam od zwykłego marszu przez jakiś czas, wykonując ćwiczenia oddechowe. Są bardzo proste, ale naprawdę dobrze działają. Wdech liczony od sześciu do ośmiu (najłatwiej liczyć kroki), a wydech od dwunastu do szesnastu. Wydech powinien być dwa razy dłuższy niż wdech. Oczywiście, wszystko robię przez nos. Nie przesadzaj – pięć do sześciu cykli wystarczy i jesteś gotowy do biegu.
A teraz najważniejsze pytanie: dlaczego to wszystko jest konieczne?
Jak wielu innych, zacząłem biegać z prostego powodu: chciałem po prostu schudnąć. Z czasem zdałem sobie sprawę, że samo bieganie nie wystarczy, aby schudnąć (i to prawda w moim przypadku). Ale uwierzcie mi, bieganie daje o wiele więcej niż tylko zrzucenie kilogramów. To wspaniały sposób na poprawę samopoczucia – zarówno fizycznego, jak i psychicznego – oraz na nabranie witalności i energii. Regularne bieganie pomoże ci pokonać lenistwo i bezwład, rozwinąć silną wolę oraz umiejętność stawiania sobie konkretnych celów i ich osiągania. A co najważniejsze, odmieni twoje życie na lepsze!
Powodzenia!
*Uwaga! Zakładam, że osoby chcące zastosować się do moich rad nie mają żadnych przeciwwskazań medycznych. W razie wątpliwości należy skonsultować się z lekarzem.
