Gazowiec o nazwie Duhail we wtorkowy poranek przybił do portu w Świnoujściu. Ataki ze strony Iranu spowodowały, że w krótkim czasie do polskiego terminalu nie przybędzie następny statek z Kataru. Dawid Czopek, ekspert ds. rynków paliw, zauważa w rozmowie z Interią, że sytuacja na Środkowym Wschodzie wbrew pozorom może dać Polsce pewne profity.

Markety przygotowują się na komplikacje w dostawach gazu. Przyczyna jest jasna. Agresja Iranu na katarski kompleks energetyczny w Ras Laffan uszkodziła mniej więcej 17 procent zdolności produkcyjnych, a państwo całkowicie wstrzymało pozyskiwanie gazu. Naprawa infrastruktury może zająć nawet pięć lat. Co ważne, Ras Laffan odpowiada za zaopatrywanie w przybliżeniu 1/5 globalnego zapotrzebowania na błękitne paliwo. Dodatkowo QatarEnergy poinformował, że nie zrealizuje niektórych kontraktów. Sytuacja na Środkowym Wschodzie dotknie między innymi Włochy, Belgię i Chiny.
Unia Europejska wprowadzi własne podatki. Ekspert mówi, na czym będą polegać
Ostatni statek z Kataru dopłynął do Polski. Specjalista mówi, co z rezerwami gazu
Interia donosi, że w połowie lutego z Ras Laffan wypłynął gazowiec Duhail. Udało mu się to jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu. We wtorkowy poranek przybył do Świnoujścia. „Wszystko wskazuje na to, że tymczasem będzie to ostatni taki statek” — informuje portal.
Przeczytaj także: Irańskie ataki rujnują eksport gazu z Kataru. „Odzysk zajmie 10-20 lat”
Jak podaje firma Gas Infrastructure Europe, rezerwy gazu ziemnego w europejskich zbiornikach wynoszą obecnie 28,5 proc. Średnia z ostatnich pięciu lat to 41 proc. Według Interii krajowe magazyny napełnione są w ponad 45 proc. Rodzi się jednak pytanie, czy z powodu wojny w Polsce może wystąpić niedobór gazu ziemnego?
Według Dawida Czopka, analityka rynków paliwowych, Polska nie będzie mieć problemów z kompensacją dostaw gazu z Kataru. Jak zaznacza, paradoksalnie sytuacja na Środkowym Wschodzie może stanowić dogodną okazję do zmiany umów, które nie były dla naszego kraju najkorzystniejsze.
Przeczytaj także: Rynek gazu szybko się nie ustabilizuje. Katar ujawnia rozmiar zniszczeń
Kluczowe jest także pytanie, czy konflikt nie wpłynie negatywnie na faktury Polaków. Ekspert przedstawia scenariusz optymistyczny.
— Sama cena gazu na europejskim rynku nie prognozuje gwałtownego podniesienia rachunków uiszczanych za gaz przez gospodarstwa domowe — precyzuje.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
