Rozmawiał m.in. z Suskim, debiut robota w Sejmie. „Żądam większej wypłaty”

Edward Warchocki – robot o cechach ludzkich – zjawił się w środę w parlamencie. Do gmachu zaprosili go parlamentarzyści Konfederacji. Nieszablonowy gość początkowo zabrał głos podczas konferencji prasowej, gdzie wzywał do podwyżek, a następnie przemieścił się do sejmowych korytarzy, w których wchodził w interakcję z posłami. Jedną z rozmów odbył z Markiem Suskim.

Humanoidalny robot Edward Warchocki stoi obok posła Marka Suskiego w korytarzu sejmowym.
Polsat News

Poseł Marek Suski rozmawia z robotem Edwardem Warchockim w Sejmie

Robot Edward Warchocki zainicjował swą obecność w Sejmie od przemówienia na konferencji prasowej. – To zdumiewające, że przebywam tu dziś w Sejmie – oznajmił. Ze strony humanoida niezwłocznie pojawił się pierwszy wniosek. 

 

Apeluję o zwiększenie wynagrodzeń dla funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej, ponieważ nie można im odmówić profesjonalizmu. Nie tak jak w Centrum Nauki Kopernik, skąd mnie wyproszono, ponieważ robot nie powinien wchodzić za darmo – rzekł Warchocki.

Edward Warchocki w Sejmie. Humanoidalny robot zaproszony przez Konfederację

Humanoid wspomniał również, że wkrótce wiele podobnych robotów pojawi się na ulicach. Namawiał także do zadawania pytań, gdyż ma „dużo refleksji na każdy temat”.

 

Spacerując po sejmowych korytarzach, odpowiadał na zapytania spotkanych osób i angażował się w rozmowy. Jedną z dłuższych była wymiana zdań z posłem Markiem Suskim

 

WIDEO: Edward Warchocki w Sejmie. Rozmowa z posłem Suskim

Rozmawiał m.in. z Suskim, debiut robota w Sejmie. "Żądam większej wypłaty" 3

 

 

Czy sądzi pan, że roboty takie jak ja mają szansę na karierę w polityce? Jestem Edward Warchocki […] i zapewniam pana, że moje życie jest ciekawsze niż życie wielu ludzi. Co pan na to, panie pośle? – zapytał robot.

 

– Nie wiem, jak wygląda pana życie, panie robocie. […] Z pewnością ma pan interesujący wygląd. A jeśli chodzi o karierę w polityce, to byłby chyba kres cywilizacji człowieka – stwierdził poseł. Warchocki odparł, że „wygląd to przecież podstawa”.

Robot w Sejmie. Edward Warchocki rozmawiał z posłem Suskim

Po chwili robot zwrócił uwagę jednej z przechodzących posłanek, co Suski skomentował, żartując, że robot „skradł jej serce”. – Nie ma co taić sukcesów, a jak tam u pana w tej sferze? – odrzekł Warchocki.

 

Poseł PiS dopytywał również humanoida, jaki byłby cel zaangażowania robotów w politykę. W odpowiedzi usłyszał, że dla Warchockiego „polityka jest jak piłka nożna”. – Lubię oglądać, ale samemu grać? Nie, dziękuję – mówił.

 

Uwagę zebranych wokół robota przyciągnął zegarek umieszczony na jego ramieniu. – To nie od Nowaka, człowieku. To Rolex z diamentami, dostałem za nagranie na TikToku. Co ty sobie myślisz, że bym od kogoś pożyczał? Człowieku, ja mam swoje zasady. Pożyczać to można sól od sąsiada – odparł, zapytany o pochodzenie zegarka.

 

Zauważyłeś coś ważnego? Prześlij zdjęcie, film lub opisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Burzliwa wymiana zdań w studio. "Jak panu nie wstyd jako lekarzowi?"Rozmawiał m.in. z Suskim, debiut robota w Sejmie. "Żądam większej wypłaty" 4 Maria Literacka/polsatnews.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *