Tajwan wyraża obawy, że narastające zaangażowanie Stanów Zjednoczonych na obszarze Bliskiego Wschodu może stanowić sposobność dla Chin do nasilenia nacisków w rejonie Azji i Pacyfiku. Rządzący w Tajpej bacznie obserwują wydarzenia i podnoszą stopień alarmu.

Według informacji od tajwańskich urzędników, przekazanych przez agencję Reuters, konflikt na Bliskim Wschodzie może odwracać uwagę Waszyngtonu, co potencjalnie kreuje pole do manewru dla poczynań Pekinu.
Dalszy ciąg tekstu znajduje się pod materiałem wideo
Stan gry o Tajwan. Radosław Pyffel o starciu między Chinami a USA
„Nie możemy wykluczyć, że Chiny spróbują wykorzystać ten stan rzeczy” — akcentują przedstawiciele władz w Tajpej.
Ten scenariusz przewiduje zaostrzenie presji militarnej, politycznej lub ekonomicznej na wyspę w chwili, gdy USA są uwikłane gdzie indziej.
Wzmożona aktywność Chin. Obawy o „okno możliwości”
Tajwan już teraz dostrzega nasilającą się aktywność chińskiej armii w regionie — włączając w to manewry wojskowe i operacje w sąsiedztwie wyspy.
Te działania są interpretowane jako fragment strategii systematycznego zwiększania nacisków, bez bezpośredniego prowokowania konfliktu.
- Czytaj też: Tajwan podpisał umowę handlową z USA. Amerykanie wzmacniają swoją dominację
USA kluczowym gwarantem bezpieczeństwa dla Tajwanu
Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym sojusznikiem Tajwanu w kwestiach bezpieczeństwa. To właśnie dlatego każda zmiana priorytetów Waszyngtonu — na przykład większe zaangażowanie na Bliskim Wschodzie — wywołuje w Tajpej zaniepokojenie.
Tajwan ma jednak nadzieję, że USA będą w stanie zachować równowagę i nie zredukują swojej obecności w rejonie Indo-Pacyfiku.
- Czytaj też: Druga gospodarka świata z problemami. Czy wpędzi świat w recesję?
Strategia „szarej strefy”
Eksperci, na których powołuje się agencja Reutera, sugerują, że ewentualne posunięcia Chin niekoniecznie muszą oznaczać bezpośrednią inwazję. Bardziej prawdopodobne są działania w tzw. szarej strefie, czyli wywieranie presji militarnej bez jawnego konfliktu, ataki cybernetyczne czy działania gospodarcze i dezinformacyjne.
Taki sposób postępowania umożliwia stopniowe poszerzanie wpływów bez eskalowania do wojny na pełną skalę.
Tajwan wzmacnia gotowość
W odpowiedzi na rosnące napięcia Tajwan podnosi stan gotowości i analizuje różne możliwe kierunki rozwoju sytuacji.
Władze podkreślają, że zasadnicze znaczenie ma utrzymanie zdolności obronnych oraz współpracy z partnerami z zagranicy.
Konflikt na Bliskim Wschodzie ma reperkusje o zasięgu globalnym — również dla bezpieczeństwa w Azji.
Tajwan martwi się, że odwrócenie uwagi USA może zostać spożytkowane przez Chiny do wzmocnienia presji. Aktualnie nie ma przesłanek wskazujących na bezpośrednią eskalację, jednak sytuacja pozostaje napięta i wymaga ciągłego nadzoru, relacjonuje Reuters.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
