Auto osobowe zanurkowało w piątkowy wieczór do jeziorka w Bestwinie (woj. śląskie). W aucie jechały cztery osoby, ale na szczęście nikt nie ucierpiał. Wsparcie zapewnili obecni na miejscu ludzie. Na miejscu interweniowały wozy straży pożarnej, w tym ekipa wodno-nurkowa, załogi pogotowia ratunkowego oraz policja. Formacje mundurowe poprosiły o rozwagę.

Samochód osobowy wpadł do stawu w Bestwinie
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej poinformowała, że incydent miał miejsce w piątek zaraz po godzinie 20 na ul. gen. Józefa Hallera w Bestwinie (woj. śląskie).
W aucie znajdowały się cztery osoby – dwóch mężczyn oraz dwie kobiety. Na szczęście nikomu nic się nie przytrafiło. Zanim dotarły służby w wyciągnięciu wszystkich osób dopomogli świadkowie zajścia.
Śląskie: Samochód wpadł do stawu
„Na miejscu akcję prowadziło pięć wozów straży pożarnej, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu, dwie brygady ratownictwa medycznego i policja” – napisała w serwisach społecznościowych straż pożarna.
Służby zaapelowały do kierowców o zachowanie bezpieczeństwa w czasie kierowania autami.
Zauważyłeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, nagranie lub opisz, co się wydarzyło. Wykorzystaj nasz Formularz kontaktowy
WIDEO: Zandberg przestrzega przed niebezpieczeństwem. Skrytykował poczynania rządu
Marcin Boniecki/polsatnews.pl
