Telewizja Polska (TVP) musi uiścić karę pieniężną w wysokości 15 tys. zł za brak reakcji prowadzącego, Macieja Orłosia, na wypowiedzi zaproszonego gościa. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) nie potraktowała tych uwag jako żartobliwych i nałożyła sankcję finansową — informują Wirtualne Media.

KRRiT stwierdziła, że w jednym z programów emitowanych przez TVP pojawiły się treści promujące pijaństwo. Sprawa dotyczy uwag wygłoszonych przez aktora Adama Ferencego w audycji „Daję słowo. Maciej Orłoś” w marcu 2025 r., odnoszących się do alkoholizmu, na które gospodarz programu nie zareagował. Słowa gościa TVP wywołały falę krytyki w mediach społecznościowych, w efekcie czego KRRiT wszczęła postępowanie w tej materii. Zakończyło się to nałożeniem kary na stację telewizyjną.
Marzena Rogalska o Tomku Kammelu, pracy w TVP i miłości do Polski
Gość TVP mówił o alkoholu. Maciej Orłoś mu nie przerwał
O jakie konkretnie słowa chodzi? Jak przypomina serwis Wirtualne Media, Adam Ferency w rozmowie z Maciejem Orłosiem opowiadał o aspektach swojego życia osobistego, w tym o uzależnieniu od alkoholu. Zaznaczył, że nie tylko z nim nie walczy („jestem alkoholikiem pijącym”), ale także jest „bardziej radosny, uśmiechnięty i produktywny”. Aktor podzielił się również historią związaną z alkoholem, która wywołała salwy śmiechu w studiu.
Po przeanalizowaniu sprawy, KRRiT nałożyła grzywnę na podstawie artykułu 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, który stanowi, że programy nie mogą propagować działań niezgodnych z prawem, interesem państwa polskiego oraz wartości i przekonań sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym. Jak zaznaczyła w rozmowie z serwisem Wirtualne Media Anna Ostrowska, rzeczniczka KRRiT, audycja jest oznaczona jako odpowiednia dla osób powyżej 12 roku życia i została wyemitowana w niedzielne popołudnie. Zdaniem KRRiT, takie treści nie powinny się w niej znaleźć, nawet jeśli są przedstawione w lekkim, humorystycznym tonie, a odpowiedzialność za wypowiedzi gościa spoczywa na prowadzącym — w tym przypadku Macieju Orłosiu.
— Tego rodzaju przekaz, prezentowany przez znaną osobę, może prowadzić do lekceważenia problemu alkoholizmu — oświadczyła rzeczniczka KRRiT w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
