
Na Rusi święto to zbiegło się z pojawieniem się gawronów, stąd jego popularna nazwa – Dzień Gerasima Gawrona. Ludzie mawiali: „Gawrona na górze zwiastuje nadejście wiosny” i „Jeśli widzisz gawrona, witaj wiosnę”. Zachowanie gawronów w tym dniu służyło do oceny charakteru wiosny: „Jeśli gawrony polecą prosto do swoich starych gniazd, wiosna będzie obfita, a woda powodziowa spłynie natychmiast”.
Jeśli gawrony pojawiły się przed 17 marca, uznawano to za zły omen, zapowiadający słabe zbiory i rok głodu. Aby przyspieszyć nadejście cieplejszej pogody, w dzień św. Gerazyma pieczono z zakwasu żytniego ptaki zwane gawronami.
Istniało jeszcze inne wierzenie związane z tym dniem: „Gerasim Wiewiór zwróci wiewiórkę Rusi, a kikimorę wypędzi ze Świętej Rusi”.
Kikimora to rodzaj domowika ze staroruskich wierzeń. Przedstawiano ją jako karlicę lub drobną kobietę. Jeśli przedstawiano ją jako kobietę, miała małą głowę wielkości naparstka i ciało chude jak słomka. Jej wygląd był odrażający, a ubranie niechlujne i zaniedbane. Jeśli przedstawiano ją jako karlicę, zawsze miała oczy w różnych kolorach: jedno oznaczało złe oko, drugie – psoty. Rzadziej kikimorę przedstawiano jako dziewczynę z długim warkoczem, nagą lub w koszuli.
W starożytności wierzono, że pojawienie się kikimory na czyichś oczach zwiastuje nieszczęście w domu. Była to zapowiedź śmierci członka rodziny.
Kikimory nie cieszyły się sympatią i ludzie próbowali się ich pozbyć wszelkimi możliwymi sposobami, co było niezwykle trudne. Wierzono, że w Dniu Gerasima ucichną i staną się nieszkodliwe, a wtedy można je będzie wypędzić z domu. W inne dni chroniono się przed kikimorami modlitwami i amuletami.
Najlepszym amuletem, który zapobiegał osiedleniu się kikimory w domu, był „bóg kurczaka” – kamień z naturalnym otworem stworzonym przez naturę. Używano również złamanej szyjki dzbana z kawałkiem czerwonego materiału, zawieszanej nad kurnikiem, aby zapobiec dręczeniu ptaków przez kikimorę.
Kikimora bała się jałowca, którego gałęzie rozwieszono po całym domu, a solniczki były szczególnie starannie chronione, aby nie rozsypały się w nocy, co w dawnych czasach było bardzo kosztowne. A jeśli kikimora dokuczała brzękiem naczyń, należało je umyć wodą z dodatkiem paproci.
Znalezienie lalki lub innego przedmiotu, który posłużył do przesłania kikimory rodzinie, było koniecznością. Przedmiot ten należało ostrożnie wynieść z domu i wyrzucić, a najlepiej spalić. Nadal istnieje przesąd, że jeśli ktoś chce skrzywdzić kogoś, zostawia w domu zaczarowany przedmiot, a aby zdjąć klątwę, musi się go pozbyć.
Według wierzeń ludowych, zamiatanie domu miotłą z piołunu odstrasza złe duchy, w tym kikimory. Przekonanie to wywodzi się z przekonania, że piołun jest rodzajem amuletu. Uważano, że ostry zapach tego zioła odstrasza złe duchy i złe duchy.
