Spory wokół cieśniny Ormuz wkraczają w nowy etap. USA analizują stanowcze działania, które mogą wpłynąć na sytuację na jednym z kluczowych szlaków przewozu ropy naftowej na świecie. Przedstawiciel administracji Donalda Trumpa wspomniał o konwojowaniu tankowców. W tle narastają niepokoje dotyczące cen surowca.

Amerykański minister energii Chris Wright zakomunikował, że USA mogą rozpocząć konwojowanie tankowców przez cieśninę Ormuz jeszcze przed upływem marca. W wywiadzie dla CNBC zaznaczył, że w chwili obecnej priorytetem jest osłabienie irańskich możliwości ofensywnych, lecz czynności mające na celu zagwarantowanie bezpieczeństwa przewozu ropy są już w planach. Wright zadeklarował także współpracę z innymi krajami w celu udrożnienia cieśniny.
Dalszy ciąg tekstu pod materiałem wideo
Odbudowa Ukrainy. Jakie są możliwości Polski? Ekspert OSW wprost
Minister wyjaśnił, że operacja konwojowania tankowców może zacząć się w najbliższych tygodniach, chociaż obecnie amerykańskie siły zbrojne są skoncentrowane na działaniach przeciwko Iranowi. Podkreślił, że te działania mają na celu likwidację irańskiego przemysłu wytwórczego, który odpowiada za dostarczanie środków ofensywnych. Wright oszacował, że operacja przeciwko Iranowi potrwa tygodnie, a nie miesiące.
W rozmowie z CNN minister energii USA zaakcentował, że cieśnina Ormuz musi być drożna i zapewnił, że USA będą współdziałać z innymi państwami, aby osiągnąć ten cel. Dodał, że konieczne jest podjęcie doraźnych kroków, które pozwolą rozwiązać długotrwałe problemy związane z bezpieczeństwem transportu ropy.
Czytaj też: Rosja inkasuje zyski na wojnie USA z Iranem. Ropa Urals pierwszy raz droższa od Brent
Ceny ropy pod presją konfliktu
Wright odniósł się również do decyzji o udostępnieniu 172 mln baryłek ropy z amerykańskich rezerw strategicznych. Jak zauważył, ten ruch ma na celu zminimalizowanie krótkotrwałych zakłóceń na rynku surowców energetycznych, które pojawiły się w związku z konfliktem i blokadą cieśniny Ormuz przez Iran.
W wyniku napięć w regionie i ograniczenia eksportu ropy z Zatoki Perskiej, ceny surowca w poniedziałek doszły do poziomu blisko 120 dol. za baryłkę. Następnie jednak obniżyły się do około 90 dol. Sytuacja na rynku pozostaje zmienna.
businessinsider.com.pl businessinsider.com.pl
Irańskie zapowiedzi i reakcja USA
Rzecznik Dowództwa Głównego armii irańskiej Ebrahim Zolfakari przestrzegł w środę, że świat powinien przygotować się na możliwość zwyżki cen ropy nawet do 200 dol. za baryłkę. Chris Wright wyraził jednak przeświadczenie, że taki scenariusz jest mało realny. Minister energii USA podkreślił, że działania podejmowane przez USA mają na celu stabilizację rynku i zagwarantowanie bezpieczeństwa dostaw surowca.
Czytaj też: Ceny paliw w Polsce wciąż rosną. Rząd rozważa istotną zmianę w podatku VAT
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
