Putin przedstawia Europie propozycję ropy. Stawia wymagania.

Prezydent Rosji Władimir Putin zadeklarował gotowość do dostarczania surowców energetycznych państwom zachodnim, pod warunkiem otrzymania takiej prośby – informuje Agencja AFP. Jednocześnie zaznaczył, że warunkiem jest kooperacja „bez presji natury politycznej”.

Władimir Putin
Władimir Putin | Foto: GAVRIIL GRIGOROV / SPUTNIK / KREMLIN POOL / PAP

— Jeżeli firmy z Europy oraz europejscy odbiorcy nagle uznają za stosowne zmienić swe nastawienie i zaproponują nam długofalową, stabilną współpracę, niezależną od nacisków politycznych, to jak najbardziej. Nigdy nie odrzucaliśmy takich propozycji — oznajmił w poniedziałek Władimir Putin, odnosząc się do sytuacji kryzysowej na globalnym rynku energii.

Rosyjski lider zaakcentował, że Kreml jest otwarty na współdziałanie z Europą. — Potrzebujemy jednak sygnału, że są oni gotowi i skorzy do współpracy z nami, a także, że ta [współpraca] będzie miała charakter trwały i pewny — stwierdził Władimir Putin, w relacji AFP.

Jaka będzie przyszłość Grupy Wyszehradzkiej? Ekspert: niewygodny format

  • Przeczytaj także: Putin chce przekierować rosyjski gaz do Azji. Eksperci studzą entuzjazm

Władimir Putin oferuje surowce energetyczne. Apel Viktora Orbana

Wcześniej premier Węgier, Viktor Orban, zaapelował do Unii Europejskiej o zawieszenie sankcji wymierzonych w rosyjską ropę i gaz, aby przeciwdziałać wzrostowi cen wywołanemu konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Unia Europejska wprowadziła zakaz importu rosyjskiej ropy naftowej drogą morską w roku 2022, zaś przesył rosyjskich surowców rurociągami na Węgry oraz Słowację jest niemalże wstrzymany od stycznia, ze względu na uszkodzenie rurociągu Przyjaźń na terytorium Ukrainy.

  • Przeczytaj także: Media: rosyjskie zboże na razie nie trafi do Iranu. Zapadła ważna decyzja

Wzrost cen ropy. Donald Trump komentuje

W związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie transport morski przez Cieśninę Ormuz zmniejszył się o 90 procent. Właśnie przez ten szlak transportuje się około jednej piątej światowego wolumenu ropy naftowej oraz LNG. W poniedziałek ceny ropy za baryłkę osiągnęły poziom 120 dolarów (około 440 zł).

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, odniósł się do zwyżki cen na swoim portalu społecznościowym Truth, podkreślając, że „chwilowy skok cen to bardzo niska ofiara, jaką warto ponieść”. Przywódca wyraził również przekonanie, że ceny szybko spadną, „kiedy irańskie zagrożenie nuklearne zostanie całkowicie zlikwidowane”.

  • Przeczytaj także: Kreatywna księgowość w Rosji. Niemiecki wywiad ujawnia skalę manipulacji

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *