— Szef Banku Centralnego planuje sprzedaż złota z zamiarem natychmiastowego odkupienia. Taka operacja, z jednej strony, nie zredukuje rezerw dewizowych Banku Centralnego, a z drugiej strony, umożliwi wykazanie wypracowanego profitu na różnicy między ceną nabycia a ceną zbycia złota — przekazuje nam osoba obeznana z tajnikami propozycji „SAFE 0 proc.”.

— Byłaby to transakcja sprzedaży krótkoterminowej, mająca na celu ukazanie dochodu, który podlega przekazaniu do budżetu państwa — uzupełnia nasz informator.
„SAFE 0 proc.”. Ma to być „najprostszy wariant”
Dodaje, że to wariant bazowy i najłatwiejszy do wykonania, ponieważ bank narodowy zgodnie z regulacjami nie może zaksięgować jako przychodu różnicy z wyceny złota w swoich aktywach, a wartość metalu szlachetnego w posiadaniu Banku Centralnego znacznie wzrosła w ostatnich latach. Aby taka operacja rachunkowa była dopuszczalna, niezbędna jest modyfikacja przepisów. Rozwiązanie dotyczące zmian prawnych prezes Adam Glapiński zasugerował podczas konferencji z prezydentem Karolem Nawrockim, aczkolwiek nie zdradził detali.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:
Grozi nam jeszcze głębsza zapaść w NFZ – alarmuje ekspert
W teorii, gdyby Bank Centralny odnotował zysk, powinien wyrównać straty z minionych lat, a bank centralny jest już czwarty rok z rzędu pod kreską. Istnieje jednak precedens, który pozwala Adamowi Glapińskiemu tego uniknąć.
— Do dziś mamy niepokrytą stratę z 2007 r. Bank Centralny wytyczył już drogę w tej materii — zaznacza nasz rozmówca.
— Bank Centralny już z dochodu za bieżący rok mógłby wpłacić do budżetu około 60 mld zł, a następnie w kolejnych latach więcej — dodaje nasz informator.
„Alternatywa dla SAFE”
„SAFE 0 proc.” to nazwa alternatywy, którą dla unijnej pożyczki na kwotę ponad 40 mld euro, zaprezentowali w środę prezydent Karol Nawrocki i szef Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.
Obecnie głowa państwa i PiS kwestionują zasadność korzystania z funduszy z SAFE, które są korzystniej oprocentowane, niż gdybyśmy zaciągnęli te środki na rynku finansowym.
Plan prezydenta i prezesa NBP przewiduje sfinansowanie wydatków na obronność kwotą 185 mld zł bez angażowania unijnych kredytów.
— Posiadamy konkretną polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę dla SAFE — oznajmił na konferencji prasowej Karol Nawrocki.
— Bezpieczeństwo Polski, trwanie polskiego kraju suwerennego, niezależnego jest najważniejsze. Kiedy znikają rozbieżności polityczne, możemy dokonać bardzo wiele — wtedy jesteśmy potężni jako naród i jako państwo. Narodowy Bank Polski jest gotów do takiej współpracy — powtórzył za nim Adam Glapiński.
Jak duże są rezerwy NBP
Obecnie NBP zarządza znacznymi rezerwami walutowymi. Z danych NBP wynika, że na koniec stycznia 2026 r. oficjalne aktywa rezerwowe Polski wynosiły 246,8 mld euro, co w przeliczeniu na dolary amerykańskie daje 293,9 mld. W naszej walucie odpowiada to ponad bilionowi złotych.
Ale to nie wszystko. Na koniec grudnia NBP posiadał 550 ton złota w swoich rezerwach i w ciągu roku powiększył je o 100 ton. To jeden z większych poziomów na świecie, przewyższający to, czym dysponuje Europejski Bank Centralny oraz państwa Europy Środkowej i Wschodniej. Prezes NBP od lat jest zdecydowany, aby rezerwy złota pomnażać. Kiedy Adam Glapiński objął stery banku centralnego, jego rezerwy złota wynosiły 102 tony, a teraz są ponad pięciokrotnie większe. Z powodu perturbacji w globalnej gospodarce, kolejnych kryzysów i napięć geopolitycznych, w ostatnich latach obserwowaliśmy znaczną hossę na złocie, a jego ceny na światowych rynkach poszybowały w górę. Szef banku centralnego jeszcze do niedawna deklarował chęć posiadania 700 ton złota w skarbcu.
Zobacz: NBP wchodzi do gry. Chodzi o pieniądze dla wojska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
