Discord, popularna platforma gromadząca ponad 200 milionów użytkowników, stała się celem krytyki po zapowiedzi planowanej na marzec weryfikacji wieku użytkowników. To, co pierwotnie miało na celu ochronę osób nieletnich, stało się obiektem zaciekłej krytyki, bowiem okazało się, że serwis zaczął testować nowy mechanizm we współpracy z cieszącym się złą renomą partnerem technologicznym. Sprawdzamy, co dalej z procesem weryfikacji użytkowników Discorda.

Plany Discorda, czyli globalna weryfikacja wieku od marca 2026
9 lutego 2026 roku Discord poinformował, że od marca wprowadza ogólnoświatową weryfikację wieku, zgodnie z którą każdy użytkownik platformy miał zostać automatycznie oznaczony jako nastolatek, czyli do profilu o ograniczonych możliwościach, chyba że dowiódłby swojej dojrzałości. Aby uzyskać pełen dostęp do konta i zawartości dla dorosłych, użytkownicy internetu musieli przygotować się na jeden z dwóch wariantów. Pierwszym była analiza biometryczna rysów twarzy za pomocą autoportretu, a drugim – przesłanie kopii oficjalnego dokumentu tożsamości, przy czym Discord zapewniał, że poufne dane nie opuszczą urządzenia użytkownika.
Standardowe ustawienia konta użytkownika miały wyglądać następująco:
- wymóg potwierdzenia pełnoletności, aby odsłonić treści przeznaczone dla dorosłych lub wyłączyć ich rozmazywanie,
- dostęp do serwerów i kanałów z ograniczeniami wiekowymi tylko po przejściu weryfikacji,
- wiadomości od osób obcych kierowane do oddzielnej skrzynki odblokowywanej tylko przez osoby dorosłe,
- ostrzeżenia o zaproszeniach do grona znajomych od nieznajomych.
Nowy system miał bazować na mechanizmie "rozpoznawania wieku", który w tle analizował aktywność i czas istnienia konta. Discord zapewniał, że dla 90% społeczności proces ten będzie niedostrzegalny, jednak reszta musiała zmierzyć się z potrzebą weryfikacji. Firma argumentowała, że takie radykalne działania są niezbędne, aby spełnić narastające wymogi prawne na całym świecie, m.in. w Australii i Wielkiej Brytanii. Planowano, że nowe reguły wejdą w życie już w marcu 2026 roku, co wywołało natychmiastową panikę wśród osób ceniących swoją anonimowość.
Użytkownicy rezygnują w obawie o bezpieczeństwo
Reakcja społeczności była błyskawiczna i negatywna. W mediach społecznościowych użytkownicy atakowali nowe reguły, wskazując, że domyślne ustawienie konta jako nastolatka może doprowadzić do tego, że na jednym serwerze znajdą się zarówno osoby poniżej osiemnastego roku życia, jak i dorośli. Zdecydowana większość internautów podkreślała, że przesyłanie dokumentów tożsamości nie jest bezpieczne, a inni wprost bojkotowali decyzję Discorda, anulując subskrypcję Discord Nitro lub nawołując do takiego kroku za pomocą hasztagu #CancelNitro.
Co ciekawe, na kryzysie Discorda zyskały dawno zapomniane rozwiązania do komunikacji między graczami (Discord jest wykorzystywany głównie do rozmów w rozgrywkach online – przyp. red.), takie jak TeamSpeak. Serwis w pierwszym tygodniu po ogłoszeniu zmian zanotował przypływ nowych użytkowników, co spowodowało problemy z dostępnością usługi np. w USA. Sam TeamSpeak w żartobliwy sposób odniósł się do zwiększonego zainteresowania, wspominając w jednym z wpisów w serwisie X o tym, że nie inwigiluje swoich użytkowników ani nie sprzedaje ich danych.
Współpraca z Personą i eksperymenty w Wielkiej Brytanii
Największa fala oburzenia uderzyła w Discorda, gdy na jaw wyszły detale współpracy z firmą Persona, wybraną do przeprowadzenia testów weryfikacyjnych. Okazało się, że oprogramowanie tego partnera posiada znacznie większe uprawnienia, niż początkowo deklarowano, a skany dokumentów tożsamości miały być przechowywane na zewnętrznych serwerach do 7 dni; oliwy do ognia dolał także fakt, że w październiku 2025 r. Discord doświadczył wycieku dokumentów tożsamości
DAWG WHAT IS DISCORD DOING pic.twitter.com/MhlSS78jDH
— vx-underground (@vxunderground) February 14, 2026
Dodatkowym czynnikiem napędzającym protesty były powiązania finansowe firmy Persona, która jest wspierana przez fundusz Founders Fund należący do Petera Thiela. Thiel, będący współzałożycielem budzącej kontrowersje firmy analitycznej Palantir, od lat kojarzony jest z dostarczaniem technologii inwigilacyjnych dla służb specjalnych i agencji rządowych, takich jak amerykańskie ICE. Internauci masowo zaczęli ostrzegać o możliwości wykorzystania ich danych przez administrację USA, a sytuację pogorszyły doniesienia o słabych punktach w zabezpieczeniach Persony, w tym o publicznie dostępnym kodzie źródłowym na jednym z amerykańskich serwerów rządowych.
Discord w komentarzu dla serwisu Kotaku oświadczył, że współpraca z Personą dotyczyła jedynie części użytkowników w Wielkiej Brytanii, co było przedmiotem "eksperymentu", nie precyzował jednak, jak weryfikacja wieku będzie wyglądała w perspektywie długoterminowej.
Discord robi dwa kroki w tył i jeden w przód
Pod wpływem sprzeciwu i krytyki użytkowników CTO i współzałożyciel Discord, Stanislav Vishnevskiy, opublikował na oficjalnym blogu wpis, w którym przyznał, że firma popełniła błąd w sposobie komunikacji i wyborze partnerów, przypominając, że chodzi jedynie o sprawdzenie, czy użytkownik jest osobą dorosłą. W rezultacie Discord oficjalnie zakończył współpracę z firmą Persona, uznając, że nie spełniła ona standardów bezpieczeństwa, a globalne wprowadzenie weryfikacji wieku zostało przesunięte na drugą połowę 2026 roku.
Popełniliśmy błędy. Nie będę udawał, że nie. Wiem, że bycie teraz większą firmą oznacza, że nasze błędy mają poważniejsze konsekwencje i szybciej podważają zaufanie. Nie oczekuję, że jeden wpis na blogu to naprawi. Zaufanie zdobywa się poprzez działania z biegiem czasu: dotrzymywanie obietnic, branie odpowiedzialności za niespełnienie obietnic i dawanie Ci realnej kontroli nad Twoim doświadczeniem. – czytamy we wpisie CTO Discorda.
Discord obiecał, że proces potwierdzania wieku (age assurance) zostanie zbudowany od nowa z większym naciskiem na transparentność. Nowy plan zakłada, że wszelkie analizy biometryczne będą odbywały się wyłącznie na urządzeniu użytkownika, bez przesyłania poufnych danych na zewnętrzne serwery. Firma zapowiedziała również dodanie alternatywnych metod potwierdzania dojrzałości, np. za pomocą karty kredytowej, większą jawność w wyborze partnerów technologicznych i informowaniu o zmianach.
