Polska może stać się państwem będącym celem ataków terrorystycznych – oznajmił szef BBN Sławomir Cenckiewicz. Powiedział, że w mediach arabskich reprezentant Iranu wspominał o naszym państwie jako o sprzymierzeńcu Stanów Zjednoczonych. – To swego rodzaju wskazówka, pewien znak – sygnalizował współpracownik prezydenta Karola Nawrockiego.

Szef BBN Sławomir Cenckiewicz
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz był przepytywany w Radiu Zet przez Bogdana Rymanowskiego, czy prezydent Karol Nawrocki rozważa zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w kontekście konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.
– Uważam, że na obecnym etapie jest to zupełnie niepotrzebne – orzekł Cenckiewicz. Zaznaczył, że tego rodzaju posiedzenie mogłoby się odbyć „w przypadku wystąpienia jakiejś tragedii powiązanej z uwięzieniem polskich obywateli, którzy nie mogą się stamtąd wydostać i jeśli sytuacja by tego wymagała”.
Zagrożenie terrorystyczne w Polsce? Szef BBN Sławomir Cenckiewicz informuje
Szef BBN wspomniał również, że zorganizowanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego miałoby sens „jeśli nastąpiłby gwałtowny wzrost niebezpieczeństwa terrorystycznego w Polsce”. Ujawnił, że w poniedziałek odebrał raport, z którego wynikało, że w stacji telewizyjnej Al Jazeera „pewien przedstawiciel Iranu wskazał na Polskę jako sojusznika USA, co zostało zarejestrowane w różnego typu naszych doniesieniach”.
– To bez wątpienia pewnego rodzaju trop, pewna wskazówka związana z tym, iż Polska może stać się państwem w polu zainteresowania jakichś terrorystów – oznajmił Cenckiewicz.
Dodał, że „w obecnej chwili zwyczajnie nie ma konieczności” zwoływania RBN. – Prezydent jest na bieżąco informowany, BBN także, sam jest niejako twórcą wielu danych, stanowi pośrednika również w relacjach między rządem a prezydentem. Obecnie działa przecież Komitet Bezpieczeństwa i tam jest delegat BBN. Sądzę, że nie występuje taka potrzeba aktualnie – podsumował Cenckiewicz.
Polscy obywatele i żołnierze na Bliskim Wschodzie. Obrady w MON
We wtorek minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak donosił, że na wtorkowym posiedzeniu Komitetu Rady Ministrów do spraw bezpieczeństwa narodowego ” szczególną uwagę poświęcono sytuacji wojennej na Bliskim Wschodzie oraz bezpieczeństwu polskich żołnierzy i obywateli w rejonie konfliktu”. Według informacji Polsat News w naradzie uczestniczył zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego generał Andrzej Kowalski.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór komunikował w poniedziałek, że nie ma żadnych wiadomości o tym, aby jakikolwiek obywatel Polski ucierpiał na Bliskim Wschodzie. Przekazał, że w tej chwili nie jest planowana ewakuacja przebywających tam Polaków. Z powodu działań wojennych w regionie ruch lotniczy nad kilkoma państwami został wstrzymany, co komplikuje organizację powrotów.
Na Bliskim Wschodzie rozmieszczony jest Polski Kontyngent Wojskowy w Libanie oraz PKW Irak. Pierwszy z nich to żołnierze działający w ramach misji ONZ UNIFIL – zgodnie z decyzją prezydenta RP jest ich aktualnie do 250. Natomiast w Iraku stacjonuje do 350 żołnierzy Wojska Polskiego, działają oni w ramach Sił Globalnej Koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu i zajmują się przede wszystkim szkoleniem Sił Bezpieczeństwa Iraku. Zgodnie z decyzją prezydenta żołnierze PKW Irak mogą działać również na terytorium Jordanii, Kataru i Kuwejtu.
W sobotę nad ranem Izrael i USA rozpoczęły ataki lotnicze na cele w Iranie, zginął ajatollah Ali Chamenei oraz inni irańscy dygnitarze. Teheran w odwecie uderzył w Izrael i m.in. amerykańskie bazy w kilku państwach regionu.
Zauważyłeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, film lub opisz, co się stało. Wykorzystaj naszą Wrzutnię
WIDEO: "Próba wywołania paniki". Minister o działaniach opozycji ws. paliw
Marta Stępień/wka/polsatnews.pl
