— Uważajcie na swoje pragnienia. Mogą się ziścić — oznajmił w czwartek w parlamencie Radosław Sikorski podczas prezentacji priorytetów polskiej polityki zagranicznej w roku 2026. W trakcie swojego przemówienia zaprezentował dane liczbowe dotyczące kosztów, jakie polska gospodarka może odczuć w przypadku opuszczenia Unii Europejskiej.

W swoim wystąpieniu Radosław Sikorski dotknął szeregu zagadnień. Wśród nich, między innymi, potencjalne obciążenia związane z opuszczeniem Unii Europejskiej przez Polskę. Zaczął od przedstawienia fundamentalnych informacji dotyczących wartości obrotu towarowego.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Masz obawy przed korzystaniem z narzędzi AI? Oto prosta droga
— Państwa Unii stanowią naszych kluczowych partnerów handlowych. Niegdyś niewiele osób w Europie Zachodniej było skłonnych nabywać nasze produkty. Obecnie roczna wartość całego polskiego eksportu sięga kwoty 350 mld euro. To blisko sześć razy więcej, niż w roku przystąpienia do UE — zaznaczył Sikorski.
— Z tej kwoty na kraje unijne przypada niemal trzy czwarte. Oznacza to, że obywatele Unii tylko w minionym roku nabyli polskie dobra za sumę 260 mld euro, czyli prawie bilion złotych — akcentował.
W dalszej części przedstawia więcej danych liczbowych.
— Ze wstępnych kalkulacji możliwego kosztu wystąpienia Polski z Unii Europejskiej w ciągu pierwszych 5-10 lat wyłaniają się trzy główne wnioski — mówił.
— Po pierwsze, obniżenie PKB o 4-7 proc. Po drugie, spadek zarobków nawet o 8 proc. Po trzecie, zmniejszenie eksportu produktów mięsnych oraz mleczarskich sięgające 45-50 proc., i to w scenariuszu delikatnego rozstania się z Unią, a nie nagłego zerwania — podkreślał Sikorski.
Przykład Wielkiej Brytanii. Radosław Sikorski o sytuacji na Wyspach
Podczas prezentacji priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2026 r., mówiąc o ewentualnych konsekwencjach polexitu, Radosław Sikorski przywołał przykład Wielkiej Brytanii. Państwa, które do tej pory jako jedyne zadecydowało o wyjściu ze struktur wspólnotowych.
— Kogo to nie przekonuje, niech spojrzy bliżej na Wielką Brytanię. Dekadę po referendum w sprawie brexitu. Według ostrożnych szacunków straty na lata 2020-2025, wynikające z opuszczenia Unii, sięgają około 200 mld euro — oznajmił Sikorski.
— Dziś większość Brytyjczyków sądzi, że decyzja o odejściu była błędem. Szczególnie krytyczni są dziś brytyjscy rolnicy, którzy w większości głosowali za brexitem. 69 proc. Brytyjskich rolników uważa, że osobiście na tym straciło — mówił.
— Uważajcie na swoje pragnienia. Mogą się ziścić — akcentował Sikorski.
Nie jest jednak tak, że w temacie brexitu szef polskiego MSZ ma wyłącznie negatywne odczucia.
— Jedyną rzeczą pozytywną w historii brexitu jest fakt, że część Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, powraca do kraju — stwierdził.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
