Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zyska rozległe uprawnienia, mające na celu obronę praw konsumentów w Internecie. Cały e-commerce znajdzie się pod obserwacją, zwłaszcza usługi finansowe – donosi poniedziałkowy „Puls Biznesu".

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wraz z kancelarią premiera, resortem finansów i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji trudzą się nad projektem modyfikacji ustawowych, które mają znacznie powiększyć możliwości urzędu w kwestii eliminowania firm naruszających powszechne prawa konsumentów w przestrzeni wirtualnej. Mowa tu przede wszystkim o daniu mu możliwości blokowania treści na stronach internetowych i samych stron, realizowanie tzw. zakupów monitorowanych pod zmyślonymi danymi, w celu zgromadzenia dowodów na łamanie prawa, przeszukiwanie lokali przedsiębiorstw i na przykład pojazdów – relacjonuje „PB".
Aktualnie UOKiK posiada dosyć spore uprawnienia operacyjne, które służą wykrywaniu i karaniu monopoli oraz porozumień cenowych, inaczej zwanych kartelami. Nie dysponuje nimi do zwalczania naruszeń zbiorowych praw konsumentów, zwłaszcza w sieci. Z tego powodu do polskiego prawa mają być implementowane unijne regulacje. Ma to uprościć kooperację europejskich urzędów ochrony konsumentów.
– Nowe regulacje okażą się bezcenne w sprawach dotyczących modeli biznesowych prowadzonych za pośrednictwem sieci, w tym systemów promocyjnych typu piramida. Takie działania funkcjonują najczęściej jednocześnie w wielu krajach UE, werbują uczestników za pośrednictwem portali społecznościowych i platform online, przenoszą siedzibę do innego kraju, aby skomplikować akcje organów krajowych. Dzięki nowym możliwościom UOKiK będzie skuteczniejszy w ochronie konsumentów – oznajmia w „PB" Tomasz Chróstny, szef UOKiK.
Dzięki nowym uregulowaniom polski obywatel mógłby też uzyskać pomoc urzędów na przykład w sporach z zagranicznymi sklepami internetowymi w kwestii reklamacji, czy zwrotu środków.
Prezes Chróstny zaznacza w „PB", że do kluczowych nowych kompetencji zarządzanego przez niego urzędu będzie należeć wchodzenie do pomieszczeń i środków transportu, jak również na tereny wykorzystywane przez przedsiębiorcę do jego działalności gospodarczej. Analizowanie, pozyskiwanie informacji, danych i dokumentów, niezależnie od nośnika, sporządzanie duplikatów, przejmowanie materiałów na czas potrzebny do kontroli. Wymaganie wyjaśnień od przedstawicieli lub pracowników przedsiębiorcy i rejestrowanie ich odpowiedzi.
Tak zwane zakupy monitorowane mają być przede wszystkim wykorzystywane w celu ujawniania naruszeń powszechnych interesów klientów na rynku finansowym. W tym celu urzędnik, posługując się fałszywą tożsamością, będzie mógł na przykład zawierać umowy z bankami, pośrednikami finansowymi i tym podobne. Wykorzysta do tego fikcyjne imię i nazwisko, adres, dokumenty tożsamości, adresy mailowe. Ewidencję takich fikcyjnych agentów pod przykrywką ma prowadzić szef UOKiK – czytamy w „PB".
Projekt ustawy ma zostać zaakceptowany przez Radę Ministrów w pierwszym kwartale 2026 roku. Więcej detali w "Pulsie Biznesu".
(PAP)
jszt/ sp/
