Jedna z najbardziej znanych polskich sieci restauracji, słynąca przede wszystkim z dań na bazie ryb oraz darów morza, znalazła się w poważnych tarapatach finansowych, które mogą wywołać rozległe następstwa dla sektora gastronomicznego i jej pracowników. Firma zarządzająca marką – odpowiadająca również za brand John Burg – złożyła w sądzie pozew o ogłoszenie bankructwa z powodu zachwiania stabilności finansowej, co podaje w wątpliwość przyszłość działania i status całej sieci. Jak donosi „Gazeta Wyborcza” wniosek o bankructwo spółka North Food wniosła do Sądu Rejonowego w Kielcach 30 stycznia 2026 roku.

Polsce grozi bankructwo? Ekspert obala mity
North Food złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości
Z informacji udostępnionych redakcji przez jednego z czytelników wynika, że sytuacja ekonomiczna firmy jest bardzo zła, jednakże centrala North Food nie komentuje aktualnej kondycji spółki.
North Food prowadzi głównie restauracje North Fish, specjalizujące się w potrawach rybnych, owocach morza, a także opcjach wegetariańskich. Pierwszy punkt gastronomiczny powstał w 2002 roku w kieleckiej Galerii Echo. Z biegiem lat sieć rozrastała się w największych miastach Polski, otwierając restauracje w znanych centrach handlowych. W 2021 roku firma podjęła również próbę ekspansji zagranicznej. W londyńskim Westfield Stratford City otworzono pierwszy lokal na rynku brytyjskim, a plany zakładały otwarcie nawet 50 restauracji na Wyspach.
Czytaj również: Miał być przełom, jest upadek obiecującej firmy. „Myślę, że to już koniec”
Właścicielem North Food jest formalnie wiedeńska firma MS Galleon GmbH, nadzorowana przez Michała Sołowowa, najbogatszego Polaka według „Forbesa”, którego kapitał oszacowano na ponad 28 mld zł. Branża gastronomiczna stanowi jednak zaledwie niewielki ułamek jego obszernego portfela inwestycyjnego, obejmującego m.in. Barlinek, Cersanit oraz Synthos. Sołowow angażuje się również w projekty związane z energią nuklearną i był zainteresowany nabyciem grupy TVN.
Kłopoty finansowe North Food miały zaistnieć już w 2024 roku, kiedy to w raporcie za 2024 rok zarząd spółki informował, że wyniki są gorsze niż w roku poprzednim. Równocześnie zapewniano wówczas, że nie ma znaczących opóźnień w zapłatach, co było możliwe dzięki wsparciu finansowemu udzielonemu przez głównego udziałowca.
Zobacz też: Nieznajomy dał mu fortunę. Teraz kierowca Ubera tłumaczy się w sądzie
Jak zakomunikował Tomasz Durlej, rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach, pozew o ogłoszenie bankructwa został wniesiony przez zarząd z powodu braku płynności finansowej. O dalszej przyszłości firmy zadecyduje teraz sąd. Jeżeli proces zakończy się ogłoszeniem bankructwa, może to prowadzić do zamknięcia znanej sieci restauracji i poważnych konsekwencji dla jej pracowników oraz partnerów biznesowych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
