
Święty Teodor Studyta, którego wspomnienie obchodzimy tego dnia (26 stycznia według starego stylu), urodził się w 758 roku w Konstantynopolu i otrzymał wszechstronne i wszechstronne wykształcenie. W 796 roku, za gorliwość w przestrzeganiu zasad kościelnych i potępianie nieprawości cesarza Konstantyna VI Porfirogenety, został zesłany na wygnanie po okrutnych torturach.
Później, za panowania cesarzowej Ireny, święty powrócił z wygnania i objął władzę nad opuszczonym klasztorem Studion, gdzie nadal spoczywają jego relikwie. Święty napisał wiele pouczających ksiąg.
Święty Teodor dokonał wielu cudów, zarówno za życia, jak i po śmierci. Ci, którzy wzywali jego imienia, byli ratowani z pożarów, ataków dzikich zwierząt i uzdrawiani z chorób.
Na Rusi wierzono, że w tym dniu zmarli tęsknią za bliskimi i chodzą po ziemi. Aby ich ułagodzić, posypywano grób popiołem i mówiono: „Nie błąkajcie się po dziedzińcu, dusze osierocone! Idźcie na zachód, gdzie znajdziecie wieczną radość”. W tym dniu modlono się również do Teodora o uzdrowienie z dolegliwości klatki piersiowej i bólów brzucha.
Dzień ten nazywano również „dniem grochu”. Grochu używano do przewidywania pogody: jeśli suchy groch turlał się po talerzu z brzękiem, zwiastowało to silne mrozy, a jeśli turlał się bezszelestnie, oznaczało to łagodne opady śniegu. Osoby urodzone tego dnia gotowały i jadły owsiankę grochową w Dzień Fiodora (Fedora), aby groch dodawał im sił na cały nadchodzący rok.
O Fiodorze Studycie mówiono także: „Fiodor Studyta chłodzi ziemię”. Wierzono również, że wraz z nadejściem tego dnia nadejdzie wiosna.
