W dniu dzisiejszym w Szczecinie odbyło się uroczyste wodowanie świeżo zbudowanego promu Jantar Unity, który będzie kursował na trasie Świnoujście – Trelleborg w Szwecji. Mimo że okręt powstał w Gdańsku, jego uroczyste ochrzczenie w Szczecinie zgromadziło rzesze gapiów. To pierwsza tego typu uroczystość w tym mieście od wielu lat — niegdysiejsza stocznia szczecińska już nie wznosi statków — relacjonuje niemiecki serwis informacyjny Nordkurier.

Dalsza część artykułu pod materiałem filmowym
Przejechałem się Strykerem. Osiem kół, 20 ton i "najlepsza praca na świecie"
Czytaj też: Świadczenie wspierające. Chorzy nie doczekują decyzji
Prom Jantar Unity — pływające miasto na morzu
Prom Jantar Unity mierzy blisko 200 m długości i może pomieścić około 400 pasażerów oraz do 270 samochodów ciężarowych. Dla wygody podróżnych udostępniono 200 dwuosobowych kabin oraz udogodnienia znane z dużych promów: sklep bezcłowy, kawiarnie, bar z drinkami czy obszar zabaw dla najmłodszych. O sprawne działanie jednostki troszczy się około 50 członków załogi na każdą zmianę.
Okręt zasilają cztery silniki LNG wspomagane systemem baterii hybrydowych, natomiast za zwrotność w portach odpowiadają pędniki strumieniowe na dziobie i rufie. Przeciętna prędkość 19 węzłów umożliwia przebycie trasy do Trelleborga w przybliżeniu 6,5 godziny. Jednocześnie „Jantar Unity” ma być symbolem wzrastających aspiracji Polski na Bałtyku — to pierwsza jednostka firmowana marką Polsca Baltic Ferries, utworzoną przez Unity Line i Polferries.
Czytaj też: Przejęcie InPostu. Rafał Brzoska z większym majątkiem po transakcji
Jak dostrzegają Niemcy, rząd upatruje w przedsięwzięciu istotny bodziec dla gospodarki morskiej. Premier Donald Tusk skomentował chrzest słowami: „Jantar Unity. Polska siła na Morzu Bałtyckim”. W planach są jeszcze dwie następne jednostki, a cały program ma wynieść 1,3 mld zł. Niemniej jednak pewien zgrzyt wywołuje fakt, że nowy symbol polskiej floty pływa pod banderą Cypru, a jego portem rejestracji jest Limassol, a nie Szczecin czy Świnoujście.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
