Pomarszczone, pocięte czasopisma dotarły do 23-latka z Łodzi, który zamierzał naciągnąć 72-letnią staruszkę na kwotę 800 tysięcy złotych. Mężczyzna osadzony został w areszcie. W tymczasowym odosobnieniu spędzi trzy miesiące, po czym jego sprawą zajmie się wymiar sprawiedliwości. Wcześniej zdołał okraść dwie inne kobiety w wieku 86 i 90 lat, od których wyłudził odpowiednio 73 i 72 tysiące złotych.

Seniorka przechytrzyła naciągacza. Zamiast gotówki podarowała mu siatkę z gazetami
Mężczyzna skontaktował się z 72-letnią staruszką, informując, że jej wnuczka ciężko zachorowała i potrzebuje bardzo kosztownego, nierefundowanego medykamentu. Kobieta nie dała wiary tej opowieści i postanowiła przechytrzyć oszusta. Podczas rozmowy telefonicznej zgodziła się na przekazanie mu 800 tysięcy złotych. Zamiast pieniędzy do torby foliowej włożyła jednak pakiet pociętych czasopism.
Wkrótce potem do jej lokalu zapukał młody, zakapturzony mężczyzna. Staruszka wręczyła mu reklamówkę. Kiedy odszedł, natychmiast zawiadomiła policję.
Oszukał dwie seniorki, trzecia ofiarowała mu torbę posiekanych gazet. 23-latek w areszcie
Funkcjonariusze niezwłocznie zareagowali na to zgłoszenie. Jak się okazuje, wcześnie wpłynęło do nich zawiadomienie w sprawie 86-latki z Puław, która przekazała mężczyźnie 73 tysiące złotych. Jej również nakłamał, że członek jej rodziny poważnie zachorował i wymaga kosztownego leczenia.
Ofiarą oszusta padła wcześniej jeszcze inna kobieta. 90-letnia staruszka oddała 23-latkowi 72 tysiące złotych w gotówce. Podobnie jak we wcześniej opisanych sytuacjach, tym razem pieniądze również miały być przeznaczone na kurację krewnego. Naciągacze wmówili jej, że jej wnuczka ciężko zachorowała i potrzebuje drogiego lekarstwa, które nie podlega refundacji.
Oszust z Łodzi trafił do aresztu. Naciągnął dwie seniorki, od trzeciej otrzymał gazety
23-latek z Łodzi został zatrzymany przez puławskich kryminalnych w ciągu kilku godzin od zgłoszenia od 72-letniej staruszki. Mężczyzna wylądował w policyjnym areszcie, gdzie pozostanie przez najbliższe trzy miesiące.
Okazało się, że w przeszłości był karany za analogiczne przestępstwa, dlatego odpowie w warunkach recydywy. Oznacza to, że sankcja, jaką przewiduje Kodeks karny, może zostać podwyższona o połowę.
Dostrzegłeś coś istotnego? Wyślij fotografię, nagranie lub opisz, co się stało. Użyj naszej Wrzutni
WIDEO: "Nie jest od tego". Krzysztof Kwiatkowski o RBN
Alicja Krause/polsatnews.pl
