– Osoba, która nie zaopatrzyła się w pellet przed nadejściem zimy, znajduje się obecnie w bardzo trudnym położeniu – oznajmił w Polsat News Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego. W punktach sprzedaży opału brakuje tego rodzaju paliwa, a jeśli jest dostępny, to jego cena może być nawet dwukrotnie wyższa niż zaledwie kilka miesięcy temu. Ekspert zaznaczył, że "w Polsce nie posiadamy wystarczającej ilości biomasy, aby zaspokoić wzrastające potrzeby".

Zwiększające się zapotrzebowanie na pellet oraz niedobory surowca mogą się powtórzyć w następnym sezonie grzewczym
Jeszcze w październiku koszty pelletu za tonę krążyły w okolicach 1,5 tys. zł, obecnie są one około dwukrotnie wyższe. Nie tylko sama suma, którą trzeba przeznaczyć na dogrzanie mieszkania stanowi kłopot, ponieważ tego typu paliwa nie ma w dostępie w punktach sprzedaży w całym kraju.
– W Polsce nie posiadamy wystarczającej ilości biomasy, aby zaspokoić zwiększające się potrzeby. W ostatnich latach obserwowaliśmy znaczny wzrost popularności kotłów pelletowych. Program „Czyste Powietrze”, który finansował wymianę starych urządzeń, był programem, w którym większość nabywanych urządzeń, stanowiły właśnie kotły pelletowe – wyjasniał Guła.
Ekspert zaznaczył, że problem jest nasilany przez ostrą zimę i utrzymujące się niskie temperatury.
Pellet nabiera wartości. Ceny oraz dostępność paliwa problemem wielu Polaków
Guła poinformował, że w większości miejsc oferujących opał brakuje pelletu, a jeśli jest, to nie można go nabyć w dowolnych ilościach. – Są punkty, gdzie ogranicza się ilości sprzedawanego pelletu. Sprzedaje się po 300 – 400 kg maksymalnie. Mamy do czynienia z problemem, który będzie się powtarzać – stwierdził.
WIDEO: Pellet w Polsce na wagę złota, a w punktach sprzedaży pusto. Ekspert wyjasnia

Sytuacji nie ułatwia fakt, że to paliwo pozyskiwane z biomasy jest również wykorzystywane w przemyśle.
„Krótkotrwałego rozwiązania tutaj nie ma”. Ekspert wskazał możliwość
Przedstawiciel Polskiego Alarmu Smogowego nie ma wątpliwości, że obecny problem będzie się pogłębiać. – Sytuacja, z którą mamy do czynienia będzie się utrzymywać. Zmieni się na lepsze wraz z zakończeniem sezonu grzewczego. (…) Podczas następnej zimy, jeżeli w dalszym ciągu w ten sam sposób będzie wyglądało podejście do wspierania polskiego ogrzewnictwa, to sądzę, że tego rodzaju sytuacje z pelletem będą się po prostu powtarzać – oznajmił Guła.
– Osoba, która nie zrobiła zapasów pelletu przed zimą, znajduje się aktualnie w bardzo złej sytuacji – zaznaczył ekspert, zapytany o rozwiązanie dla osób, które nie mają czym ogrzać domu. – Brak tu rozwiązania, które przyniesie szybki efekt – podkreślił.
– Na dłuższą metę rozwiązaniem jest poprawa efektywności energetycznej polskich domów. Jedynie problem polega na tym, że program „Czyste Powietrze”, który miał temu służyć jest w głębokim kryzysie – przyznał Guła.
Dostrzegłeś coś ważnego? Prześlij zdjęcie, materiał wideo albo opisz, co się wydarzyło. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Konflikt Mentzena z Bosakiem? Poseł Konfederacji komentuje
Artur Pokorski/polsatnews.pl
