Serbia intensyfikuje swoje starania w kierunku dywersyfikacji źródeł energii, usiłując ograniczyć import z Rosji, i zainicjowała już rozmowy dotyczące zakupu gazu ziemnego poprzez mechanizm unijny – oznajmił serbski prezydent Aleksandar Vuczić w rozmowie z agencją Reutera.

„Wciąż będziemy otrzymywać znaczne ilości rosyjskiego gazu, lecz w coraz większym stopniu zaopatrujemy się w niego u Europejczyków” – oznajmił Vuczić. Dodał także, że Serbia zamierza zagwarantować sobie 500 mln metrów sześciennych gazu rocznie, co stanowi mniej więcej jedną piątą jej całkowitego zapotrzebowania, w ramach unijnej inicjatywy wspólnych zakupów gazu, do której przystąpiła w ubiegłym roku.
Serbia już teraz dokonuje zakupu gazu z Azerbejdżanu poprzez Bułgarię, a realizacja budowy gazociągu do Macedonii Północnej, który umożliwiłby państwu dostęp do skroplonego gazu ziemnego z Grecji, powinna ruszyć w bieżącym roku – zaznaczył serbski lider.
Przewiduje się, że rurociąg naftowy łączący Serbię z sąsiadującą Rumunią zostanie ukończony w roku 2027.
„To znacząca dywersyfikacja” – skonkludował Vuczić.
Serbia pozostaje jednym z nielicznych europejskich odbiorców rosyjskiego gazu ziemnego. Ponad 80% dostaw tego surowca pochodzi właśnie z Rosji. Belgradowi nie udało się w minionym roku podpisać nowego długoterminowego kontraktu z rosyjskim Gazpromem, a krótkoterminowa umowa zawarta w grudniu traci ważność 31 marca.
W styczniu 2025 roku USA umieściły serbski koncern energetyczny NIS na liście podmiotów objętych sankcjami, aby – jak obwieszczono – uniemożliwić finansowanie wojny w Ukrainie środkami pochodzącymi od rosyjskich przedsiębiorstw naftowych i gazowych. Większość udziałów w NIS znajduje się w posiadaniu Rosji, co spowodowało umieszczenie koncernu na liście sankcyjnej USA. Administracja USA domaga się wycofania rosyjskich podmiotów z NIS.
W styczniu bieżącego roku węgierski koncern MOL i rosyjski Gazprom Nieft ustaliły kluczowe warunki umowy sprzedaży NIS.
Od roku 2008 większościowymi udziałowcami w NIS są Gazprom i Gazprom Nieft, naftowa spółka Gazpromu, który posiada około 96% jej akcji. Gazprom Nieft dysponował wówczas 50% udziałów w NIS, państwo serbskie – 29,87%, a Gazprom – 6,15%. Pozostałe udziały były własnością obywateli, obecnych i byłych pracowników oraz innych drobnych akcjonariuszy.
Mimo że struktura własnościowa NIS ulegała w ostatnim czasie częstym zmianom, koncern wciąż pozostaje w przeważającej mierze w rękach rosyjskich firm. Gazprom wycofał się z NIS we wrześniu 2025 roku, a jego udziały przejęła inna zarządzana przez niego firma: spółka Intelligence z Petersburga – wynika z danych Giełdy Papierów Wartościowych w Belgradzie.
Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ sp/
