W piątek weszła w życie nowelizacja ustawy, która zaostrza sankcje m.in. za podpalanie traw oraz wzniecanie ognia na obszarach leśnych, łąkach i terenach torfowych. Maksymalna wysokość kary finansowej za wywołanie niebezpieczeństwa pożaru wzrośnie z 5 tys. zł do 30 tys. zł.

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowelizację Kodeksu wykroczeń oraz Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, a prezydent Karol Nawrocki podpisał ją piętnastego grudnia.
Zgodnie z nowymi przepisami, dotkliwsze będą kary za wypalanie traw i rozpalanie ognia w lasach, na terenach łąk i obszarach torfowisk. Pułap grzywny za wywołanie zagrożenia pożarowego ma pójść w górę z 5 do 30 tysięcy złotych, natomiast mandaty za przewinienia – z 500 do 5 tysięcy złotych.
Nowelizacja przewiduje usunięcie kary nagany i dodanie kary ograniczenia swobody do paragrafów: 1, 2, 4 i 5 w artykule 82 Kodeksu wykroczeń. Mowa tutaj m.in. o działaniach, które mogą skutkować pożarem, jego ekspansją oraz utrudnieniem działań ratunkowych bądź ewakuacji.
Identyczne kary będą grozić osobom, które nie spełniły wymogów dotyczących zapewnienia ochrony przeciwpożarowej danego obiektu lub terenu, jak również osobom, które podpalają m.in. trawy w odległości mniejszej niż 100 metrów od budynków, lasów i innych podobnych obszarów, lub gdy takie podpalanie przeszkadza w ruchu drogowym.
Analogiczne konsekwencje spotkają osoby, które w sposób nieostrożny obchodzą się z ogniem lub nie sprawują kontroli nad miejscem wypalania.
Pożary zanieczyszczają powietrze bardziej niż się przypuszczało
Według doniesień naukowców, publikowanych w czasopiśmie „Environmental Science & Technology”, pożary mogą emitować więcej substancji zanieczyszczających powietrze, niż dotychczas zakładano.
Podczas pożaru uwalniają się rozmaite gazy (takie jak tlenek węgla, dwutlenek węgla, tlenki azotu, formaldehyd czy metan), pył zawieszony (PM2.5 oraz cząsteczki ultrafine UFP), metale ciężkie oraz lotne związki organiczne (np. dioksyny). W przypadku wdychania tych szkodliwych substancji mogą one przedostać się do krwiobiegu, wywołując kaszel, duszności, astmę, a nawet ataki serca, zagrażając zdrowiu nawet w znacznej odległości od miejsca zdarzenia.
Chińscy badacze z Tsinghua University w Pekinie dokonali analizy globalnych danych dotyczących pożarów lasów i kontrolowanego wypalania, dochodząc do wniosku, że mogą one emitować znacznie większe ilości gazów – w tym tych, które w większym stopniu przyczyniają się do zanieczyszczenia powietrza, niż sądzono.
„Nasze nowe oszacowania podnoszą emisję związków organicznych z pożarów lasów o około 21 procent” – oznajmiła Lyuyin Huang z Tsinghua University (Chiny), główna autorka badania. – „Inwentaryzacja stanowi fundament dla bardziej szczegółowego modelowania stanu powietrza, oceny ryzyka dla zdrowia i analizy strategii klimatycznej”.
Corocznie płoną rozległe obszary lasów, traw i terenów torfowych, uwalniając do atmosfery złożoną mieszaninę pary wodnej, popiołu oraz związków węgla. Niektóre z tych związków węgla to gazy zwane lotnymi związkami organicznymi (LZO). Inne, które odparowują i przekształcają się w gazy w wyższych temperaturach, określane są jako średnio- oraz półlotne związki organiczne (odpowiednio LZO i SVOC). W powietrzu te częściowo lotne związki tworzą drobne cząstki – zanieczyszczenia, które mogą być wdychane łatwiej niż LZO.
Większość badań, których celem jest ocena emisji z pożarów lasów, pomija LZO i SVOC z uwagi na znaczną różnorodność związków, co utrudnia ich pomiar. Naukowcy pod przewodnictwem prof. Shuxiao Wang postanowili uwzględnić emisje LZO i SVOC wraz z LZO, aby lepiej zrozumieć wpływ pożarów lasów na jakość powietrza, zdrowie i klimat.
W pierwszej kolejności badacze uzyskali dostęp do bazy danych dotyczącej powierzchni spalonych gruntów w kontekście pożarów lasów, traw i terenów torfowych na całym globie w latach 1997–2023. Zebrali także dane dotyczące lotnych związków organicznych (LZO), lotnych związków organicznych (IVOC), półlotnych związków organicznych (SVOC) i innych związków organicznych o bardzo niskiej lotności, które są emitowane podczas pożarów każdego rodzaju roślinności.
W celu przewidywania ilości uwalnianych związków organicznych w odniesieniu do typów roślinności, dla których nie prowadzono pomiarów terenowych, naukowcy oparli się na eksperymentach laboratoryjnych, Następnie zespół połączył te zbiory danych i dokonał obliczeń rocznych emisji na całym świecie. Okazało się, że w każdym roku objętym badaniem pożary lasów uwalniały przeciętnie 143 miliony ton lotnych związków organicznych. Jest to wartość o 21 procent wyższa niż wcześniejsze szacunki, co sugeruje, że emisje pochodzące z pożarów lasów, w szczególności emisje IVOC i SVOC, mogą powodować większe zanieczyszczenie powietrza, niż dotychczas przypuszczano.
Emisje lotnych związków, spowodowane przez działalność człowieka, były na ogół wyższe niż w przypadku pożarów lasów, jednak oba źródła uwalniały zbliżone ilości IVOC oraz SVOC.
Dodatkowo, porównanie odsłoniło wiele obszarów o wysokiej emisji, zarówno dla pożarów lasów, jak i działalności człowieka: Azję Równikową, Afrykę na półkuli północnej oraz Azję Południowo-Wschodnią. Złożone problemy związane z zanieczyszczeniem powietrza w tych regionach wymagają różnorodnych strategii redukcji emisji pochodzących z pożarów i aktywności człowieka.
Paweł Wernicki
ak/ joz/
